Powróćmy jak za dawnych lat, część 2. Zapomniane aktorki lat dziewięćdziesiątych

6 minut czytania
950
0
Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
3 lipca 2018
Kathy Hutchins (Calista Flockhart), DFree (Neve Campbell), Carrie-Nelson (Heather Locklear)/Shutterstock.com

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Dziesięć aktorek (plus bonus), które największe triumfy święciły w latach dziewięćdziesiątych. Przypomnijmy sobie nazwiska, które były wówczas na fali, a dzisiaj są praktycznie całkowicie zapomniane.

Po latach osiemdziesiątych czas na drugą falę wspomnień – popularne aktorki z kolejnej dekady. Cieszyły się w tamtym czasie ogromną popularnością, jednak wraz z upływem lat, jak to bywa w kapryśnym Hollywood, ich kariery zaczęły się załamywać.

Bridget Fonda

Kiedy twoim dziadkiem jest Henry Fonda, ojcem Peter Fonda, a ciotką Jane Fonda – aktorstwo wydaje się najbardziej oczywistym wyborem, niemal rodzinną odpowiedzialnością. Bridget zapisała się w powszechnej świadomości po trzeciej części „Ojca chrzestnego” (wieść niesie, że Andy Garcia nalegał, by podczas kręcenia sceny erotycznej zalepiła sobie taśmą brodawki piersi – uważał, że tak będzie bardziej przyzwoicie i lojalnie w stosunku do jego żony). Był to 1990 rok i przez następne dziesięć lat grała w kilku filmach rocznie, między innymi w „Sublokatorce” (1992), amerykańskim remake’u „Nikity”, czyli „Kryptonimie Nina” (1993), „Drodze do Wellville”, „Ludziach miasta” (1996), „Jackie Brown” (1997 – pamiętna ekspresowa scena „miłosna”!) czy „Prostym planie” (1998). Dziś jest szczęśliwą żoną kompozytora muzyki filmowej, Danny’ego Elfmana, a z aktorstwem pożegnała się całkowicie w 2001 roku.

Mary Stuart Masterson

Debiutowała jeszcze w 1975 roku, w „Żonach ze Stepford”. Delikatna blondynka obdarzona niemal chłopięcym, zadzierzystym wdziękiem, zapisała się w pamięci widzów przede wszystkim dzięki „Smażonym zielonym pomidorom” (1991), gdzie wcieliła się w postać o skomplikowanych personaliach: Imogene „Idgie” Threadgoode. W latach dziewięćdziesiątych grała w kilku filmach rocznie, najsłynniejsze to „Benny i Joon” (1993), „Wystrzałowe dziewczyny” (1994), „Usłane różami „(1994), „Księga gwiazd” (1999) oraz film, który poniósł tak spektakularną klęskę, że całkowicie pogrzebał karierę Kevina Costnera – „Wysłannik przyszłości” (1997). Obecnie pojawia się epizodycznie w serialach i raz na kilka lat na dużym ekranie, skupia się jednak przede wszystkim na wychowywaniu czwórki dzieci.

Shannen Doherty

Polska publiczność pokochała ją przede wszystkim jako Brendę z duetu bliźniaków Walsh – wszyscy przecież wówczas śledzili odcinki „Beverly Hills 90210”, młodzieżowego serialu, który był niczym powiew innego świata. Z Brendą było zdecydowanie łatwiej się utożsamić niż z rozpieszczoną powodzeniem Kelly, miała kompleksy, widoczne słabości, walczyła o swoje miejsce w życiu i borykała się ze złamanym sercem. Ta sympatia dla Doherty, podtrzymana potem przez jej udział w niesamowicie popularnym serialu „Czarodziejki” („Charmed”), dotyczyła wyłącznie  ekranowego wizerunku. Prywatny był zupełnie inny, miała wręcz opinię flagowej niegrzecznej dziewczynki, wiecznie spóźnionej, na kacu i wdającej się w ciągłe spory z członkami ekipy (Jenny Garth, czyli Kelly z „Beverly Hills 90210”, wspomina, że te serialowe przyjaciółki w rzeczywistości chętnie wydrapałyby sobie wzajemnie oczy). Występuje przede wszystkim w telewizji, a od 2015 roku zmaga się z rakiem piersi, przeszła chemio- i radioterapię. Jak twierdzi, choroba ją zmieniła. Dojrzała i daleko jej do dawnej buntowniczki.

Sherry Stringfield

Sherry Stringfield to klasyczny przykład aktorki, dla której największy sukces okazał się jednocześnie największym przekleństwem, szufladkując ją tak, że nigdy nie zdołała się w pełni wyzwolić. Dla wszystkich widzów pozostanie na zawsze doktor Susan Lewis – pełną wdzięku i poczucia humoru członkinią ekipy „Ostrego dyżuru”. W serialu występowała nieprzerwanie między 1994 a 1996 rokiem, po czym odeszła, gotowa podjąć nowe zawodowe wyzwania, które jednak nie przyniosły specjalnych sukcesów. Wreszcie, po urodzeniu córki i zapewne również oszacowaniu stanu finansów, dała się namówić nagabującym ją producentom i znów wskoczyła w lekarski kitel na kolejne cztery lata – od 2001 do 2005 roku. Sporadycznie można ją zobaczyć na małym ekranie, ostatnio w szybko skasowanym spin-offie „Zabójczych umysłów” – „Zabójcze umysły: Poza granicami”.

Erika Eleniak

Przez trzy sezony łamała serca zakochanej widowni jako Shauni McClain, gwiazda „Słonecznego patrolu”. Towarzyszyliśmy jej w drodze od nowicjuszki reagującej lękiem na każdą sytuację stresową po pozycję doświadczonego ratownika. Święciła też triumfy na rozkładówce „Playboya”. Nadal wygląda świetnie i uwodzi spojrzeniem jasnobłękitnych oczu, ale na jej obecne występy aktorskie lepiej spuścić miłosierną zasłonę milczenia.

Neve Campbell

W latach dziewięćdziesiątych ta Kanadyjka była jednym z najgorętszych nazwisk, głównie za sprawą roli Sidney Prescott w serii Wesa Cravena „Krzyk”, inteligentnie bawiącej się z konwencją horroru. Jej popularność zaczęła się od serialu „Ich pięcioro” (1994-2000). Oprócz „Krzyku” była też „Szkoła czarownic” (1996), Dzikie żądze” (1998), „Troje do tanga” (1999)… niespodziewanie jednak wszystko się skończyło. Dlaczego? Przyczyn może być kilka: trudno już obsadzać Campbell w roli nastolatek, nie chce się rozbierać przed kamerą, przyjmuje tylko role, które sprawiają je przyjemność. Nie tylko nie pojawia się z założenia na rautach i branżowych imprezach, ale też wypowiada się głośno i stanowczo przeciwko nierównemu traktowaniu płci w Hollywood. Wszystko razem sprawia, że w XXI wieku niewiele na jej koncie hitów. Na pewno też rola Sidney, do której wróciła w 2001 roku w czwartej części „Krzyku”, nieco ją zaszufladkowała.

Calista Flockhart

W trakcie rozwoju swojej kariery Flockhart mierzyła się stosunkowo często z plotkarskim szumem. Po pierwsze, za sprawą niezwykle szczupłej figury – gazety spekulowały, że cierpi na anoreksję. Po drugie zaś z powodu nawiązanego w 2002 roku romansu z Harrisonem Fordem. Wbrew powszechnym oczekiwaniom, okazali się szczęśliwą parą, pobrali w 2010 roku i nadal są zgodnym małżeństwem. Największy sukces Calisty to serial o perypetiach ekscentrycznej prawniczki i jej równie ekscentrycznych kolegów po fachu – „Ally McBeal” (1997-2002). Po „Klatce dla ptaków” (1996) i „Śnie nocy letniej” (1999) zagrała zaledwie w trzech filmach, ostatni, horror „Fragile”, powstał w 2006 roku. Nieco lepiej radzi sobie na małym ekranie, a to za sprawą serialu „Bracia i siostry” (2006-2011) i ostatnio „Supergirl”. „Ally McBeal” pozostała jednak jej jedynym dużym zawodowym osiągnięciem.

Heather Locklear

Nadal sporo gra w serialach i filmach telewizyjnych, jednak dwa największe sukcesy zanotowała w latach osiemdziesiątych za sprawą „Dynastii” (1981-1989) jako niesforna Sammy Jo Carrington i dziewięćdziesiątych dzięki „Melrose Place” (1993-1999) jako Amanda Woodward. Nieźle poszło jej też z sitcomem „Spin City” (1999-2002). Dzisiaj mało kto pamięta o Locklear, jak też o skandalach, jakimi przepełnione było jej prywatne życie uczuciowe, zwłaszcza o romansie i małżeństwie z Richiem Samborą, gitarzystą kapeli Bon Jovi, którego później odbiła jej najlepsza przyjaciółka, Denise Richards.

Leelee Sobieski

Przypadek Liliane Rudabet Glorii Elsvety o swojskim nazwisku Sobieski jest o tyle ciekawy, że w gruncie rzeczy w latach dziewięćdziesiątych grała dużo mniej niż w XXI wieku. Jednak to na tamtą dekadę przypadły jej najlepsze role i największe hity: „Córka żołnierza nie płacze” (1998), „Dzień zagłady” (1998), „Ten pierwszy raz” (1999), „Oczy szeroko zamknięte” (1999) i miniseria „Joanna d’Arc” (1999). W 2012 roku ogłosiła publicznie, że przechodzi na aktorską emeryturę. Twierdzi, że woli skupić się na wychowywaniu dzieci, a ponadto we współczesnych kobiecych rolach jest „za dużo erotyzmu”.

Sarah Michelle Gellar

Debiutowała jako czterolatka po tym, jak pewien agent wypatrzył ją w restauracji. W latach dziewięćdziesiątych wyrosła na prawdziwy symbol seksu za sprawą serialu „Buffy: Postrach wampirów” (1997-2003) i współczesnej interpretacji „Niebezpiecznych związków”, czyli „Szkoły uwodzenia” (1999). Pojawiła się na okładkach kilkunastu prestiżowych pism, doczekała woskowej figury w muzeum Madame Tussaud, wymieniano ją też w gronie ośmiu najseksowniejszych aktorek lat dziewięćdziesiątych obok Gillian Anderson, Shannen Doherty i innej zapomnianej gwiazdy tej dekady, Alicii Silverstone. Na planie horroru „Koszmar minionego lata” (1997) poznała męża, Freddiego Prinze’a juniora. Chociaż czas jej największych sukcesów przeminął, Gellar odnajduje się całkiem nieźle jako bizneswoman, napisała książkę kucharską i działa charytatywnie.

Bonus: Meg Ryan

Bonus, bowiem o Meg Ryan trudno powiedzieć, że jest aktorką zapomnianą – nie da się przecież zapomnieć o niekwestionowanej królowej komedii romantycznej. Obecnie grywa jednak niewiele i raz na kilka lat. Upływ lat nie okazał się dla niej zbyt łaskawy, a wygląd mocno ucierpiał z powodu nie do końca udanych operacji plastycznych. Kolejne pokolenia jednak bawią się i wzruszają na jej największych hitach: „Kiedy Harry poznał Sally” (1989), ze słynną sceną udawanego orgazmu w restauracji, „Joe kontra wulkan” (1990), „The Doors” (1991), „Bezsenność w Seattle” (1993), „Kiedy mężczyzna kocha kobietę” (1994), „Francuski pocałunek” (1995) i „Miasto aniołów” (1998). Meg Ryan dzieliła królewski tron z Sandrą Bullock, tej ostatniej jednak powiodło się w branży zdecydowanie lepiej i nadal utrzymuje się na wznoszącej fali, podobnie jak aktor, z którym Ryan tworzyła uroczą ekranową parę – Tom Hanks.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
Pisze, bo musi. Bez tego udusiłaby się z nadmiaru emocji. Taki ma zatem sposób na życie, spędzone głównie na filmowo, chociaż krytykiem filmowym się akurat nie czuje. Profiler z zamiłowania, zafascynowana historią zbrodni i kryminologią. Ubolewa, że los nie pozwolił jej wstąpić do FBI. Samozwańcza specjalistka od serialu "Z Archiwum X".
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Powróćmy jak za dawnych lat. Zapomniane aktorki lat osiemdziesiątych

Dla wielu kinomanów rozpoczynających przygodę z filmem w latach osiemdziesiątych były pierwszym ekranowym zauroczeniem. Cieszyły się w tamtym czasie ogromną popularnością, jednak wraz z upływem lat, jak to bywa w kapryśnym Hollywood, ich kariery zaczęły się załamywać.
Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
26 czerwca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ