Seniorzy spełnieni i z „sexy” projektami. Dojrzewamy do nowego spojrzenia na jesień życia?

10 minut czytania
554
2
Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek
16 lipca 2018

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Żyjemy dłużej, ale nie zawsze oznacza to lepsze życie. W Polsce co czwarta osoba miała w 2016 roku ponad 60 lat. Starzejemy się, to oczywiste, ale coraz częściej uświadamiamy sobie, że w szybkim tempie starzeje się też nasze społeczeństwo. Skoro seniorzy stają się coraz większą grupą społeczną, potrzeba również nowych rozwiązań dla nich, a właściwie wkrótce… dla nas.

Coraz częściej mówi się o potrzebach ludzi starszych – nie tylko tych związanych z codziennym funkcjonowaniem, ale też z relacjami społecznymi. Jak podaje na podstawie badań zleconych przez Stowarzyszenie „mali bracia Ubogich” Instytut ARC Rynek i Opinia, co piąta osoba po 65. roku życia czuje się samotna, a powyżej 80 roku życia, odsetek ten znacznie wzrasta. Jedna na dwadzieścia osób badanych w tym wieku nigdy nie wychodzi z domu. Jak podkreślają przedstawiciele Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”, wyzwaniem jest dziś więc nie tylko przygotowanie się do starości, ale też ułatwienie życia osobom, które już teraz ją przeżywają. Z jednej strony wyzwanie to podejmują społecznicy i aktywiści, z drugiej także designerzy, którzy zauważyli, że wkrótce to starsze osoby będą największą grupą odbiorców wielu usług. Mówią więc o potrzebie zmian nie tylko w projektowaniu przedmiotów użytkowych dla seniorów, które – ułatwiając im życie – powinny mniej kojarzyć się z medycznymi sprzętami, ale też o konieczności dostosowania do ich specyficznych potrzeb mieszkań czy przestrzeni publicznej. Jednocześnie aktywiści zwracają uwagę na konieczność tworzenia sieci wsparcia starszych osób, tak by pomoc i opieka nad nimi nie ciążyły jedynie na instytucjach czy bliskich osobach, ale też wspólnocie sąsiedzkiej czy lokalnej. Dlatego między innymi powstają projekty takie, jak „Generator Innowacji. Sieci wsparcia”, w którym ważne są, jak mówią jego twórcy, nie tylko kreatywne pomysły, ale przede wszystkim ich „silniki społeczne”.

Starzeć się nowocześnie, czyli u siebie

Trudności w poruszaniu się, problemy z pamięcią, ale też – a może przede wszystkim – samotność. Seniorzy potrzebują nie tylko dobrych rozwiązań w zakresie designu i projektowania, ale też bardziej systemowych założeń, które odpowiadałyby na te problemy. Coraz częściej myśli się o ich potrzebach, organizując różnego rodzaju akcje, zajęcia, uniwersytety trzeciego wieku, ale też projektując przestrzeń miejską czy domową. Szczególnie ta druga jest ważna, gdyż jak podkreślają badacze i społecznicy, im dłużej starszy człowiek pozostaje w swoim własnym domu, względnie niezależny, tym lepiej dla jego psychiki i zdrowia. Jednym z rozwiązań skupiających się na tym zagadnieniu jest powstałe w Warszawie „Wzorcowe Mieszkanie Seniora”. W opisie projektu jego pomysłodawczyni dr inż. arch. Agnieszka Cieśla zwraca uwagę, że proces starzenia się społeczeństwa nie tylko charakteryzuje się wzrostem liczby seniorów, ale też spadkiem liczby tych, którzy mogą się nimi opiekować. Dlatego tak ważne jest pozostawienie seniorom jak najlepiej dostosowanej do ich potrzeb przestrzeni we własnym domu.

Opisując ideę „ageing in place”, która zakłada możliwość starzenia się w domu bez względu na obniżające się zdolności ruchowe czy poznawcze, twórcy „Wzorcowego Mieszkania Seniora” – obok Agnieszki Cieśli również jej mąż, dr inż. arch. Jan P. Cieśla – podkreślają znaczenie odciążenia systemu opieki zdrowotnej i społecznej na rzecz jak najdłuższej niezależności starszych osób. W tej niezależności mają im pomagać sprawdzone rozwiązania. Poza tym – jak pokazują badania i jak zaznacza autorka projektu – faktem jest, że ludzie starsi lepiej czują się w swoich domach i powiedzenie, że „starych drzew się nie przesadza”, to nie tylko puste słowa. Jak więc ma wyglądać idealne mieszkanie seniora? Najważniejsze jest bezpieczeństwo użytkownika, przez co twórcy projektu rozumieją minimalizowanie ryzyka wypadków. Bardzo istotna jest również wygoda i łatwość utrzymania mieszkania. Można to zapewnić dzięki ergonomicznym meblom i przedmiotom codziennego użytku (np. wygodne do siadania i wstawania łóżko i krzesła), odpowiedniemu układowi przestrzennemu (umożliwiającemu poruszanie się osobie na wózku), dodatkowemu wyposażeniu (np. klimatyzacji) czy odpowiedniemu doborowi materiałów wykończeniowych. Mieszkanie powinno też znajdować się w budynku wyposażonym w podjazdy i windy, tak by senior bez przeszkód mógł wyjść na zewnątrz, kiedy tylko zechce.

Przy projektowaniu rozwiązań dla osób starszych trzeba jednak pamiętać, że jest to bardzo zróżnicowana grupa społeczna. Agnieszka Cieśla zwraca uwagę, że są w niej zarówno 60-latkowie, jak i ich 80-90-letni rodzice. Seniorzy cechują się także różnym stanem zdrowia. Część z nich do późnych lat żyje w dobrej kondycji, wielu innych zapada natomiast na różnego rodzaju choroby. Posiadają też bardzo odmienne doświadczenia zebrane na przestrzeni lat, w istotny sposób wpływające na ich przeżywanie starości. – Przystępując do remontu mieszkania osoby starszej, należy wcześniej dobrze określić jej istniejące i przyszłe potrzeby. Ciekawym elementem naszego projektu są spotkania z osobami odwiedzającymi „Wzorcowe Mieszkanie Seniora”, które dzielą się ze mną informacjami o swoim sposobie zamieszkania, jego wadach i zaletach, co jest cenne, tak w pracach badawczych, jak i w praktyce projektowej. Zdobywamy unikalne doświadczenie i informację zwrotną, stając się coraz lepszymi specjalistami w zakresie mieszkań dla osób starszych – zaznacza twórczyni projektu.

Bez beżu i medykalizacji, ale za to „sexy”  

Od przestrzeni po konkretne przedmioty – napotkać można na wiele tego rodzaju pomysłów i projektów uwzględniających specyficzne potrzeby osób starszych. To elementy wyposażenia wnętrz, estetycznie wyglądające sprzęty ułatwiające poruszanie się, odchodzące jak najdalej od „medycznego” oblicza, a także rzeczy związane z czasem wolnym czy komunikacją w internecie. Są więc designerskie kule, skuter, który pomaga się przemieszać i dostosowuje się do potrzeb użytkownika wraz ze zmieniającą się wraz z wiekiem sprawnością, ale też roboty, jak np. ElliQ, która w przyjazny sposób ma usprawniać komunikację starszej osoby bez konieczności korzystania przez nią ze skomplikowanych urządzeń elektronicznych. Przypomina też o zażyciu lekarstw albo proponuje wyjście na spacer. Są również różnego rodzaju aplikacje, np. pomagające trenować pamięć, a także projekty rowerów dla seniorów, np. ten autorstwa polskiego projektanta Bartosza Borowicza, który jak mówił jego twórca w wywiadzie dla „New Polish Design”, jest już przeznaczony dla nowych seniorów, stąd jego nazwa „Rower dla seniora 2030”.

W nawiązaniu do „nowych seniorów” warto też wspomnieć o wystawie „New Old”, która prezentowała tego rodzaju przyszłościowe rozwiązania. Pokazywano ją w Polsce podczas ubiegłorocznego Łódź Design Festiwalu. Jej twórcą było londyńskie Muzeum Designu, a jednym z kuratorów Jeremy Myerson – autor wielu publikacji o designie, aktywista i badacz, skupiony na roli projektowania w obliczu społecznych, demograficznych i technologicznych przemian. Meyerson w swoim wystąpieniu w ramach TEDx Talks, zadał pytanie, dlaczego oczekiwania związane z projektowaniem dla seniorów, do których niedawno sam dołączył, są tak „niskie i tak beżowe”. Pytał, dlaczego nie mogą być ciekawe i „sexy”, podobnie jak w przypadku projektowania dla innych grup wiekowych, skoro starzenie się jest tak naturalną, nieodłączną częścią życia. I pokazał, że jak najbardziej może takie być, nawiązując oczywiście do zaprezentowanych podczas wystawy „New Old” pomysłów.

W jego rozważaniach pojawił się więc skuter prezentowany na wystawie londyńskiego Muzeum Designu („Scooter for Life”), ułatwiający poruszanie się, pozwalający na większą swobodę i zmieniający także spojrzenie na sam wiek senioralny, poprzez nawiązanie do dziecięcej czy młodzieżowej hulajnogi. Jeremy Myerson zestawił tę właśnie propozycję z wózkiem mobilnym dla seniorów, nazywając go jednym ze swoich trzech związanych ze starością lęków, który w swojej obecnej wersji jest ciężki, duży, nie da się go zabrać do sklepu czy do domu, przez co jest też niebezpieczny. Informuje bowiem, że w danym miejscu mieszka osoba w jakiś sposób ograniczona ruchowo. Przywołał też kombinezon Aura pozwalający wspomagać naturalną pracę mięśni pleców, szyi czy nóg. Mówiąc o zaawansowanej technologii, zaznaczył, że jednak nie powinna ona w pełni wyręczać seniorów, robić za nich wszystkiego, gdyż tym samym pozbawiałaby ich samodzielności i kontaktu z ludźmi, a to on jest najważniejszym zadaniem badacza: – Czy chcemy seniorów odizolowanych w bezpiecznym miejscu, czy raczej wciąż pracujących, podróżujących i będących aktywną częścią społeczeństwa?

Innowacja nie jedno ma imię

Wiele z pomysłów pojawiających się pod kątem starszych osób to oczywiście wciąż tylko założenia, prototypy, które dopiero w przyszłości być może zaczną być wdrażane na szerszą skalę. Tymczasem już teraz testowane są innowacje, które mają szansę wcześniej zacząć funkcjonować. Również Myerson mówi o tego typu rozwiązaniach, które przede wszystkim mają pozwolić starszym pozostać w społeczeństwie, a nie na jego uboczu. W swoim wystąpieniu przywołał projekt zadziwiająco oczywisty, w którym parking przy domach zamieniono w przestrzeń spotkania – postawiono ławki, stoły do tenisa stołowego, zrobiono miejsce do grillowania. Wszystko to miało być pretekstem do wyjścia do ludzi, rozmowy z nimi, wspólnego spędzenia czasu. Wiele jest więc projektów zupełnie prostych u podstaw, które mają szerszy charakter, podkreślając również wagę relacji społecznych. Nie są więc wyłącznie skupione na przedmiotach, ich użytkowości, ale na tym, jak rozwijać pewne relacje. Wychodzą od potrzeb osób starszych, ale również w aspekcie życia społecznego, działań pomagających w zapewnieniu dobrej, aktywnej starości na różnych poziomach.

Rośnie liczba zajęć i warsztatów organizowanych dla seniorów, takich jak zumba, różnego rodzaju gimnastyki, ale też uniwersytety trzeciego wieku czy spotkania rozwijające talenty plastyczne czy komputerowe. Coraz więcej instytucji kieruje też swoją ofertę właśnie do grupy wiekowej 60+. Jest jednak jeszcze jedna strona medalu – ci, którzy mają problemy z poruszaniem, są uwięzieni w swoich domach, albo zwyczajnie nie wiedzą, czy boją się skorzystać z tego rodzaju inicjatyw. Dlatego projekty gromadzone w konkursie „Generatora innowacji. Sieci wsparcia” łączą dwa rodzaje innowacji – te społeczne i te użytkowe. Skupiają się na projektach, ale nie tylko w postaci przedmiotów, ale też różnego rodzaju działań.

Oprócz grupy seniorów aktywnych, którzy mają jeszcze dużo sił na różne lokalne działania, jest zaniedbana grupa osób, które już tych sił mają mniej i mało jest rozwiązań, także instytucjonalnych, które w Polsce jakoś na te wyzwania odpowiadają, brakuje ich w każdym razie – mówi Marta Białek z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”, organizacji będącej inicjatorką projektu „Generator innowacji. Sieci wsparcia”. Od wielu lat prowadzą również konkurs „Seniorzy w akcji”, adresowany głównie do aktywnych osób starszych. Teraz zależy im, by zaktywizować i pomóc jeszcze większej grupie potencjalnych odbiorców, także tych, którzy często nie radzą sobie tak dobrze, jak ich zaangażowani w różnego rodzaju akcje koledzy.

W Polsce osoby starsze chodzą do lekarza nie zawsze dlatego, że są chore. Często po prostu czują się samotne. Wzorując…

Opublikowany przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych "ę" Sobota, 19 maja 2018

Recepta na życie i mobilna kultura

Jest więc Torba Borba, czyli wózek na zakupy z dwoma wygodnymi przegrodami i napędem elektrycznym, który w razie potrzeby wspomoże transport zakupów, a także „Sąsiedzka kieszeń wsparcia”, mająca pomóc we wzajemnym wspieraniu się przez wspólnotę sąsiedzką. Są także akcje takie, jak „Recepta na życie”, w której lekarz – tak chętnie odwiedzany przez osoby starsze – przepisywać będzie różnego rodzaju aktywności, czy „Aplikobus” dowożący kulturę osobom niewychodzącym z domu. Innym pomysłem jest projekt społecznego audytu mieszkań osób starszych zależnych pod kątem barier architektonicznych i ergonomii, w którym pomagać mieliby sprawni seniorzy, oraz mobilne warsztaty artystyczne, które już teraz za każdym razem są dla odwiedzanych w ich domach osób starszych wielkim wydarzeniem.

To innowacje, które zakwalifikowały się do testów w konkursie „Generatora innowacji. Sieci wsparcia”. W pierwszym etapie napłynęło 170 zgłoszeń, z tego organizatorzy wybrali 29 najlepszych, obecnie realizowanych testowo i ocenianych. Z nich wybrane zostaną 3 najlepsze, które będą upowszechniane i wdrażane na szerszą skalę. Decyzja na pewno nie będzie łatwa przy tak wielu pomysłach. Finalnie każdy będzie mógł pobrać szczegółowe wytyczne odnośnie poszczególnych projektów, łącznie ze scenariuszami, tak by móc wdrażać je w swoich kręgach, wspólnotach, instytucjach. Będą one bowiem dostępne na zasadzie otwartej licencji.

Pośród konkursowych zgłoszeń są te związane z konkretnymi rozwiązaniami, ale także projekty, taki jak ten zgłoszony przez pięćdziesięciolatka ze Szczecina, zapalonego piłkarza, dzięki któremu wokół klubu sportowego Pogoń Szczecin powstała grupa wolontariuszy, mężczyzn 50+, którzy na różne sposoby pomagają swoim kolegom, byłym piłkarzom, już w wieku sędziwym, i zapraszają ich do różnego rodzaju aktywności, tworząc właśnie rodzaj sieci wsparcia. Marta Białek podkreśla, że jest to dość nietypowe jak na Polskę, żeby mężczyźni pomagali innym mężczyznom, gdyż sfera działań społecznych jest w naszej kulturze bardzo mocno przypisana kobietom. Dodaje jednak, że inicjatywa jest tym bardziej cenna.

Szczególnie cenimy te rozwiązania, które adresują potrzeby osób starszych i próbują na nie odpowiedzieć. Natomiast to, co dla nas jest ważne w tych projektach, które się toczą, to to, że rozwiązania z obszaru designu nie mogą się w nich sprowadzać tylko do samego produktu, choćby najciekawszego. Muszą poza niego wykraczać i projektować pewien proces społeczny, całościową usługę, jak również stymulować proces związany z użytkowaniem takiego produktu czy rozwiązania. Bo sam nawet najciekawszy produkt nie zadziała, jeśli nie będzie miał tego, co my nazywamy społecznym silnikiem – zaznacza przedstawicielka Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”.

We're pleased to unveil our Scooter for Life, a special commission for the New Old exhibition at the Design Museum in…

Opublikowany przez Priestmangoode Poniedziałek, 9 stycznia 2017

Design uspołeczniony  

Jako przykład tego rodzaju „uspołecznienia” designu Marta Białek podaje m.in. właśnie wspomnianą Torbę Borbę. Jej twórczynie nie tylko stworzyły przedmiot mający ułatwić seniorom codzienne funkcjonowanie, a konkretnie samodzielne zakupy, ale też założyły jego społeczne funkcjonowanie, współdzielenie, które ułatwiłoby dostęp do tego rodzaju nowoczesnych rozwiązań większej liczbie osób, także tym, które niekoniecznie stać na tego rodzaju nowoczesne gadżety.

Chciałyśmy stworzyć projekt, który będzie wsparciem w codziennej czynności. Jesteśmy projektantkami, dla których ważna jest ergonomia. Nasza torba ma pomagać tam, gdzie zakupy są nadmiernym obciążeniem dla organizmu. Nie chcemy wyręczać i tworzyć obiektu, który zrobi zakupy sam. A jedynie wspomóc przy wchodzeniu po schodach i schylaniu się. Bo te problemy zauważyłyśmy, obserwując starsze osoby na zakupach i potwierdziło się to w przeprowadzonych badaniach. Dlatego torba ma napęd elektryczny i daje możliwość zmiany wysokości koszy na produkty – zaznaczają projektantki rozwiązania, Ewa Hiller i Magda Katana.

Na pomysł wpadły w 2016 roku podczas stypendium w Niemczech, później zgłosiły go do konkursu „Generatora Innowacji. Sieci wsparcia”. Torba Borba pomyślnie przeszła wszystkie etapy i zakwalifikowała się do testów. W Towarzystwie Inicjatyw Twórczych „ę” projektantki uzyskały pomoc ekspertów, razem z którymi mogły przeprowadzić profesjonalne badania. W ramach tych badań wybrały się na zakupy w towarzystwie seniorek i mogły obserwować ich nawyki, a także zbierać opinie, choćby na temat istniejących już wózków zakupowych. Dzięki temu powstał ostateczny projekt Torby Borby, która składa się z dwóch boksów znajdujących się jeden pod drugim, bądź na tej samej wysokości obok siebie. Może więc być używana również jako wózek sklepowy, nie trzeba się do niej schylać, a zmiana wysokości boksów nie wymaga użycia siły. Poza tym zrobiona jest z nieprzemakalnego materiału i posiada wspomniane już potrójne kółka z napędem elektrycznym.

Torba na zakupy i nowe relacje

Projekt musiał jednak też posiadać wspomniany „silnik społeczny”. Ewa Hiller i Magda Katana badały więc przy okazji swoich działań także społeczne kwestie związane z tego rodzaju przedmiotem i jego codziennym funkcjonowaniem. Ta część projektu została przez nie wypracowane dzięki wsparciu i doświadczeniu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”. Projektantki doszły do wniosku, że istotną kwestią dla seniorów jest cena wózka, która może stanowić problem, jak również fakt robienia przez nich zakupów w różnym czasie. Postawiły więc na ideę współdzielenia, mierząc się jednocześnie z kwestią niechęci starszych osób do tego rodzaju rozwiązań.

Sześć osób w ciągu tygodnia będzie się wymieniało Torbą Borbą. Dzięki temu obniżone zostaną koszty urządzenia dla jednej osoby i przede wszystkim stworzą się więzi w lokalnych mikrospołecznościach. Chcemy w ten sposób, oprócz fizycznej pomocy w zakupach, wspomóc osoby starsze psychicznie dzięki kontaktom z sąsiadami, zwalczając tym samym samotność. Ponadto chcemy, żeby w grupie zdrowsi seniorzy pomagali tym w gorszej kondycji. Wózek będzie bezpłatny, więc pomoc ze strony sąsiadów będzie czymś pomiędzy wolontariatem i barterem – zaznaczają twórczynie Torby Borby.

Animacja Torby Borby

Szanowni Seniorzy! Prezentujemy animację działania Torby Borby. Wyobrażacie sobie Państwo zakupy z takim wózkiem?#jestemwsieciwsparcia FabLab powered by Orange Robisz.to

Opublikowany przez Torba Borba Sobota, 2 czerwca 2018

Obecnie trwają testy projektu we współpracy z Centrum Społecznym Paca 40, które ma nie tylko doświadczenie w działaniach wspierających seniorów, ale również ze współdzieleniem przedmiotów. Wcześniej na takich zasadach funkcjonował tam rower cargo. Po specjalnych warsztatach właśnie z zakresu modelu współdzielenia, zainteresowani seniorzy będą mogli wypróbować Torbę Borbę. Ich opinia będzie kluczowa w zakresie tego, czy projekt trafi dalej, tak by mógł wspomóc osoby starsze w całej Polsce.

Potencjał „trzeciego wieku”

Nie to, że ktoś dostarczy ci gotowe zakupy, ale to, że sam wybierzesz konkretne jabłko, które chcesz zjeść, to są drobne rzeczy, które bardzo poprawiają jakość życia – podkreśla Marta Białek. Podobną refleksją podczas swojego wystąpienia w ramach TEDx Talks dzieli się Jeremy Myerson, który zaznacza, że, jeśli nie wyjdziesz z domu, choćby po karton mleka, gdzie indziej jako samotna starsza osoba będziesz mógł spotkać ludzi, z którymi nawiążesz jakiś kontakt. Z jednej strony twórcy tego rodzaju projektów stawiają więc na samodzielność, z drugiej natomiast zależy im, by traktować każdego jak osobę, która może coś zaoferować. Seniorzy, którzy są jeszcze sprawni, pomagają więc starszym kolegom, jednocześnie samemu przygotowując się do tego, co czeka ich w przyszłości. Uczą się też w pewien sposób, jak sobie z tym radzić. Nikt tak bowiem nie zrozumie seniora, jak drugi senior.

Opowiadając o obecnych na Zachodzie dofinansowaniach wspierających samodzielne mieszkania starszych osób, również Agnieszka Cieśla podkreśla, że za mało doceniamy seniorów i tkwiący w nich potencjał. Zaznacza, że w interesie całego społeczeństwa jest ich jak najdłuższa aktywność i zdrowie: – Moim marzeniem jest, by w Polsce, podobnie jak w krajach zachodnich, wprowadzone zostały dopłaty do remontów mieszkań osób starszych. Mimo, że jest to duży wydatek ze strony państwa, skutkowałby potężnymi oszczędnościami w opiece zdrowotnej i społecznej. Co ważniejsze, takie rozwiązanie sprawiłoby, że więcej seniorów pozostałoby dłużej w dobrej kondycji. To z kolei mogłoby się pozytywnie odbić na funkcjonowaniu polskiego społeczeństwa oraz na rozwoju gospodarczym naszego kraju, w którym doświadczenie i wiedza pozostających w zdrowiu seniorów mogłyby być dłużej i pełniej wykorzystywane.

Jeremy Myerson twierdzi, że jako społeczeństwo mamy narzędzia do tego, by kreatywnie wspomagać osoby starsze, mamy również technologię i ludzi o ogromnym talencie, którzy potrafią to zrobić. Potrzebna nam tylko wola, by faktycznie się tego podjąć i nieco inaczej spojrzeć na tzw. „trzeci wiek”. Jego zdaniem funkcjonalne, atrakcyjne projektowanie dla seniorów i wspomagające ich kreatywne rozwiązania, nie mogą być spychane na bok pod pretekstem, że starsze osoby to wciąż wąska grupa społeczna. Przywołuje dane Unii Europejskiej, według których do 2030 roku liczba osób po 60. roku życia zwiększy się o 50 proc., a tym samym będzie ich 1,4 miliarda. Czas więc najwyższy zmienić perspektywę na dojrzalszą.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek
Wolny strzelec krążący wokół dziedzin takich jak media, sztuka i reklama. Pracuje ze słowami i odpoczywa ze słowami. Kiedy nie pisze, czyta, ogląda, słucha – jest uzależniona od opowieści. Lubi zmiany, podróże i sny.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

2 odpowiedzi na “Seniorzy spełnieni i z „sexy” projektami. Dojrzewamy do nowego spojrzenia na jesień życia?”

  1. A co z tymi, którzy nie mają ochoty na relacje sąsiedzkie? Nie mają ochoty się uspołeczniać. Chcą dożyć swoich dni w ciszy i spokoju, bo hałas i zamieszanie już mieli…?
    Dlatego Szwecja to taki normalny kraj – tam można byc na spotkaniach seniorów, a można nie być, można iść do domu seniora, a można nie iść, można miec pielęgniarkę środowiskową, a można tylko asystenta, który przyniesie zakupy i nie zawraca dupy.
    Można wybrać bycie samemu jeśli się ma taką ochotę.

    • Oczywiście, nikt nie ma nikogo do niczego zmuszać, a samodzielne mieszkanie, a nie konieczność przenoszenia się do ośrodków opieki, ma sprzyjać temu, żeby każdy robił to, na co ma ochotę i tak też spędzał czas. Chodzi o możliwości, opcję wyboru, których dzisiaj niestety wciąż brakuje starszym osobom, ale jest wielu ludzi, którzy chcą to zmienić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też

Usiądź na krześle z grzybów, wyhoduj sobie lampę

Lampa albo krzesło, które pachną lasem czy opakowanie na jajka z boczniaków? Grzyby jako materiał są nie tylko bardzo wytrzymałe, ale też pozwalają stworzyć niemal w stu procentach biodegradowalne przedmioty. – To design ekstremalnie ekologiczny – mówi Marek Głogowski, projektant, który nie tylko tworzy, ale też hoduje swoje prace.
Małgorzata Bożek
Małgorzata Bożek
21 lutego 2018
CZYTAJ WIĘCEJ