W czasach kryzysu męskości pornografia jest jak fast food: dostępna, atrakcyjna i rujnująca zdrowie

10 minut czytania
529
11
Edyta Ochmańska
Edyta Ochmańska
2 lipca 2018

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Zakompleksieni i rozleniwieni faceci wolą klikać stronę porno, niż umawiać się na randki. Młodzi ludzie wolą oglądać materiały pornograficzne, niż uprawiać seks. Bo kliknięcie jest łatwe, szybkie i nie wymaga tyle wysiłku co nawiązanie relacji z drugą osobą.  Tyle że efektem ubocznym pornoklikania jest zdemolowana psychika i zniszczone więzi społeczne. Jak więc rozwiązać ten problem?

Na pewno nie przez odgórne zakazywanie pornografii, bo to byłby najlepszy sposób na jej promocję – przestrzega terapeuta uzależnień Robert Rutkowski, odnosząc się do toczącej się obecnie dyskusji, którą zapoczątkowali polscy parlamentarzyści.

Pornografia kontra konstytucja

Pornografia jest szkodliwa dla zdrowia, a uzależnienie od niej osiągnęło w Polsce rozmiar pandemii. Tymczasem konstytucja gwarantuje ochronę zdrowia. I coś z tym fantem trzeba zrobić. Do takich wniosków doszli posłowie zrzeszeni w dwóch zespołach parlamentarnych –  ds. Rozwiązywania Problemów Uzależnień oraz na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej – którzy niedawno brali udział w konferencji „Porno-kokaina na kliknięcie. Medyczne, psychologiczne i prawne uwarunkowania współczesnej pandemii”. Parlamentarzyści, w większości wywodzący się z PiS oraz koła Wolni i Solidarni, ustalili, że należy przeciwdziałać uzależnieniu od pornografii. Teraz mają omawiać ten problem z ministrami.

Na razie nie wiadomo, jak posłowie chcą zwalczać pornografię. Z wpisów na Facebooku oraz wywiadów udzielanych przez posła PiS Piotra Uścińskiego, który jest przewodniczącym Zespołu na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej, wywnioskować można, że ewentualną ochroną przed pornografią powinny być objęte nie tylko dzieci, ale też dorośli. Parlamentarzysta podkreśla, że pornografia doprowadza m.in. do rozwodów, przemocy seksualnej i samobójstw.

Oglądanie pornografii nie wymaga wysiłku, nie generuje też stresu wynikającego z nawiązywania kontaktów międzyludzkich

Życie w pornoiluzji

Robert Rutkowski przyznaje, że uzależnienie od pornografii to bardzo niepokojące zjawisko.  – Do mojego gabinetu zgłasza się wielu pacjentów z tym problemem. Uzależnienie od pornografii można porównać do tego od narkotyków. Jest to uzależnienie na poziomie neurohormonalnym: obcowanie z pornografią powoduje, że w mózgu wydzielane są hormony szczęścia – mówi.

Dlaczego tak łatwo padamy ofiarami pornografii? Bo daje ona możliwość rozładowania napięcia seksualnego bez wysiłku, a jesteśmy bardzo rozleniwionym społeczeństwem. – To paradoksalne, ale żyjemy w świecie, w którym młodym ludziom nie chce się uprawiać seksu wymagającego nawiązania relacji. Wybierają masturbację przy stronie porno zamiast zawracać sobie głowę całą otoczką, „grą wstępną” związaną z koniecznością zaproszenia drugiej osoby do kina czy na lampkę wina – tłumaczy terapeuta.

Model związku, jaki dzisiaj jest bardzo rozpowszechniony, widać na przykładzie 19-letniego pacjenta Roberta Rutkowskiego. – Przyszedł do mnie zupełnie załamany po tym, jak zakończyła się jego czteroletnia relacja. Zapytałem, kiedy ostatni raz widział się ze swoją partnerką, a on na to: nigdy. Okazało się, że przez kilka lat „spotykał się” z nią tylko w sieci. To pokazuje skalę problemu. Ludziom wydaje się, że da się żyć bez zaangażowania emocjonalnego, bez kształtowania relacji interpersonalnych, ograniczając się jedynie do zaspokajania własnych potrzeb. A to jest iluzja – podsumowuje nasz rozmówca.

Pokolenie speeda

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej wynika, że kontakt z pornografią miało 55 proc. dzieci poniżej 12. roku życia, natomiast wśród starszych nastolatków porno ogląda ponad 90 proc. chłopców i blisko 90 proc. dziewcząt.

Jak mówi Robert Rutkowski, jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy są zanikające więzi międzyludzkie. – Gdyby ktoś zapytał, jakie słowo najczęściej pada z ust moich pacjentów, odpowiedziałbym: nieobecność. Dotyczy ona przede wszystkim rodziców, którzy są poza domem po 12–15 godzin, bo muszą zarabiać, pozostawiając dzieci samym sobie – podkreśla.

Ta pogoń za dobrami materialnymi, chęć ciągłego bogacenia się, nieumiejętność wyhamowania, wyciszenia się i bycia tu i teraz razem z bliskimi doprowadzają do destrukcji interpersonalnych relacji w obrębie rodziny. – Na tym gruncie zawodzi też szkoła, bo w niej uczniowie nie uczą się współpracy, lecz rywalizacji. Dlatego poza nią nie potrafią się ze sobą komunikować – tłumaczy terapeuta.

Niskie kompetencje komunikacyjne to niejedyna bolączka młodego pokolenia. Drugą jest przeświadczenie, że każdy cel należy osiągnąć w ekspresowym tempie, natychmiast, na zawołanie. Nie ma świadomości, że są rzeczy, na które trzeba pracować i które należy misternie budować. – Mój 35-letni pacjent zalogował się na portalach randkowych i szuka partnerki, ale ma już dosyć, bo nic z tego nie wychodzi. Zastanawia się, jaki błąd popełnia. Ja go pytam: jak długo szukasz? A on na to: półtora miesiąca. I już się zniechęcił – mówi Robert Rutkowski. Mamy zatem do czynienia z pokoleniem speeda, któremu brak pokory i cierpliwości.

Kryzys męskości jest przyczyną problemów z seksem i niechęci do związków. Masturbacja jest najprostszym wyjściem

Samochód zamiast libido

Uzależnienie od pornografii to problem dotyczący głównie mężczyzn. Nierzadko wynika to z faktu, że boją się oni nawiązywać relacje z coraz bardziej wymagającymi kobietami. Trudniej im dziś zaimponować, biorąc pod uwagę, że są aktywne zawodowo i finansowo niezależne. Sprawy nie ułatwia fakt, że, jak podkreśla Robert Rutkowski, chłopcy w dzisiejszych czasach często są wychowywani z małym udziałem mężczyzn, na których ciąży obowiązek utrzymania rodziny, więc znikają z domu na wiele godzin. Brak męskiego wzorca powoduje, że nie mają możliwości zbudowania swojej tożsamości i wypadają ze społecznych ról, w jakie dawniej wcielali się mężczyźni.

Istnieje kryzys męskości. Polscy mężczyźni są chyba najbardziej zakompleksieni w Europie. Niektórzy próbują sobie poprawić image samochodami, gadżetami czy pracą nad wyglądem i sylwetką, co nierzadko prowadzi ich do bigoreksji. Panowie szaleją, ale zapominają, że kortyzol, czyli hormon stresu, niszczy libido. To morderca testosteronu. Mamy mężczyzn pięknych i wysportowanych, ale impotentów, którym na dodatek brak kompetencji społecznych, nie potrafią nawiązywać relacji. No bo gdzie mieli się tego nauczyć, skoro siedzą przed monitorem – mówi Robert Rutkowski.

Dyskusja lepsza niż zakazy

Siedzenie przed monitorem i klikanie stron porno nie jest specjalnością wyłącznie polskiej młodzieży. Rząd brytyjski również zastanawia się, co zrobić, żeby ograniczyć nieletnim dostęp do pornografii. Pojawiły się propozycje, by niepożądane strony blokować u dostawców internetu. Odblokować można by je było, wpisując numer karty kredytowej lub kod dostępu pochodzący ze specjalnej karty dostępnej w kioskach po okazaniu dowodu tożsamości.

Do jakich rozwiązań ucieknie się polski rząd? – Mam nadzieję, że nie będą to żadne odgórne zakazy, bo dla młodych ludzi internet nie ma granic. Oni zawsze znajdą źródło dostępu do stron pornograficznych. Nie tędy droga – mówi Robert Rutkowski, dodając, że niewątpliwie fakt poruszenia tego problemu przez parlamentarzystów jest istotny i powinien doprowadzić do publicznej dyskusji na temat odbudowania relacji interpersonalnych, bo to właśnie ich naruszenie jest jednym z fundamentów kariery, jaką robią treści porno.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Edyta Ochmańska
Edyta Ochmańska
Obserwuje, słucha, czyta i podróżuje. A potem nie może się powstrzymać, żeby o tym nie napisać. Pytanie, które najczęściej zadaje, brzmi: co o tym myślisz? Interesuje ją wszystko, co niekonwencjonalne i wyprzedzające epokę. Jest żądna wiedzy, ciekawa świata i ludzi.

Od kilkunastu lat pracuje jako dziennikarka. Pisała dla takich tytułów, jak „Trendy Art of Living” czy „Dziennik. Gazeta Prawna”.

Uwielbia Włochy i mistykę. Z wielką determinacją próbuje nauczyć się włoskiego. Nie lubi zimna, tłumu i hałasu. Jest uzależniona od kina, więc wolny czas najchętniej spędza w ciemnej sali kinowej. Często jeździ na rowerze i ćwiczy jogę. Do siebie i życia podchodzi z dystansem. Czasami chciałaby być niewidzialna.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

11 odpowiedzi na “W czasach kryzysu męskości pornografia jest jak fast food: dostępna, atrakcyjna i rujnująca zdrowie”

  1. No niestety, mimo tego, że naprawdę starałam się podejść poznawczo do artykułu, to jakoś nie da się go czytać bez złości.
    Po pierwsze – kryzys męskości? A czy męskość ma swoje odbicie głównie w warstwie erotycznej? Co się kryje pod tym pojęciem, bo jakoś jak dla mnie to krzywdzący zarzut wobec mężczyzn, że nie zachowują się jak stereotypowy samiec alfa, który udowadnia swój wysoki poziom testosteronu przy każdej możliwej okazji. Idąc tym tropem, kryzysem męskości jest zajmowanie się domem albo wierność rodzinie mimo trudności zamiast posiadania 3 panien na boku. A może niebycie szowinistą i niepłacenie za randki to też przejaw kryzysu?
    Po drugie – zarzucanie mężczyznom, że nie wchodzą w relacje i nie szukają zaspokojenia w innych osobach to sugerowanie, że w porządku jest traktowanie innych osób podmiotowo i jako cel zaspokojenia potrzeby. To trąci banałem i panikarstwem, bo jestem pewna, że jeśli ktoś szuka relacji to… szuka relacji. A jeśli ktoś szuka seksu to szuka seksu. A jeśli ktoś szuka jednego i drugiego to metodą prób i błędów jednak dąży do związku, no ludzie… ;P
    To prawda, że popularność i dostępność pornografii wśród młodzieży rodzi problemy społeczne, zdecydowanie. Ale nie do końca wiadomo o czym jest artykuł, bo najpierw jest uderzenie w męskość, potem w problemy społeczne z wchodzeniem w związki, potem w europejską młodzież… Tym razem zbyt patetycznie.

          • E, nie wierzę, że _zaczęła_, jednorazowe zdarzenie. Pewnie na imprezie ją spili i podsunęli kartkę, żeby coś machnęła dla jaj. A że i tak wiedzą, że nic lepszego nie wyjdzie od 95% autorów na tym „magazynie” piszących na trzeźwo, to wrzucili na stronę.

          • Nie jednorazowe, a trzeciorazowe, więc nie zapeszaj, tylko klikaj i podbijaj oglądalność. Chyba wystarczy ponad 1000 odsłon per art wykręcić, żeby stałym kontrybutorem zostać. Nie wiem co prawda, czy z fistaszków, którymi tu najwyraźniej wynagradzają wyżywić się da, ale jakby co mogę poratować i paczkię z żołądkowymi rozpustami nadać.

    • Nie chodzi o sztuczne udowadnianie „bycia Panem na Dzielni”, ale zwyczajne nie uleganie kobietom zbyt często, przy jednoczesnym zaspokajaniu ich potrzeb z własnej inicjatywy 😀 Tak się składa, że kobiety częściej się podniecają przy męskim zdecydowanym facecie, niż przy ciapciaku niechby nawet i pracowitym, piorącym, sprzątającym, bawiącym dzieci kurze domowym. Testosteron działa i już. Niestety dzisiejsi młodzieńcy mają tych cech albo za dużo (przerost ego) albo za mało. I dotyczy to zarówno życia codziennego jak i sfery seksualnej.

      Oczywiście że w sferze seksualnej męskość (choć równie dobrze można użyć określenia „pewność siebie i zdecydowanie”) jest w cenie. Z moich obserwacji wynika, że większość kobiet lubi gdy mężczyzna jest pewny siebie, wie czego chce, umie i nie boi się tego brać. Autorka natomiast postrzega męskość jako pragnienie związku, więc w tym przypadku wywnioskowała, że skoro mężczyźni nie chcą związku, to brak im męskości. Aczkolwiek taka definicja męskości jest lekko z dupy.

      Co do traktowania kogoś przedmiotowo, to co za różnica czy cel zaspokojenia potrzeby jest potrzeba miłości, czy seksu? Aha – zapomniałem, dla Was kobiet potrzeba miłości jest szlachetniejsza, więc w jej imię można kogoś przedmiotowo traktować jako dostawcę poczucia bezpieczeństwa, miłości i zainteresowania, a jak się zepsuje i przestanie to kopnąć w cztery litery i to wcale nie jest przedmiotowe traktowanie.

  2. Problem potraktowany bardzo… pobieżnie. W dodatku pisany w ten sposób, by przestraszyć czytelnika straszną pornografią. Po pierwsze przypadki klinicysty, czy osoby pracującej z osobami chorymi są wartościowe, jednak niczego nie mówią nam o zdrowym społeczeństwie. To, że jakiś 19-letni Paweł nigdy nie widział swojej kobiety, nie oznacza, że każdy 19 – letni chłopak żyje w takim związku. Jako dwudziestolatka naprawdę znam niewielu ludzi, którzy poznali partnerów w sieci, co też nie jest żadnym dowodem, bo tutaj trzeba by zobaczyć, jak ilość internetowych związków ma się do tych rzeczywistych w odpowiednio dobranej próbie. Po drugie brakuje liczb, danych, badań. Wiadomo, że osoba pracująca z uzależnionymi będzie znała samych uzależnionych i w niektórych wypadkach może jej się nawet wydawać, że tak wygląda całe pokolenie, ale ono tak nie wygląda. Za to artykuł wygląda na mocno propagandowy. Jeśli chce się stworzyć coś merytorycznego, to warto sięgnąć po ilość uzależnionych, statystyki, wzrost ich liczby, wiek uzależnionych i podać źródło takich danych. Uproszczenia „ludzie oglądają porno, bo są leniwi” aż nie chce mi się komentować, bo chyba każdy o zdrowych zmysłach widzi absurd takiego podejścia. Uzaleznienie od pornografii to poważny problem, a spłycanie go do lenistwa i braku umiejetności nawiązania relacji z drugim człowiekiem tylko buduje stereotypy, a wydawało mi się, że większość redaktorów na tej stronie raczej woli ze stereotypami walczyć.

  3. Wszystko jest dla ludzi, w tym przypadku dla dorosłych ludzi. Uzależnić można sie od wszystkiego. Uważam ze lepiej jak facet sobie oglada w domu porno niz zwodzi jakies panny tylko dlatego ze ma potrzebę sexualna i bynajmniej nie chodzi mu o nawiązywanie relacji. A kobiety moze nie chca sie zadowalać byle kim tylko dlatego ze maja potrzebę bycia w zwiazku i stałego dostępu do sexu czy czułości. Porno nie jest rozwiązaniem na stałe ale nie jest tez złem wcielonym. A artykuł jest okropny, demoznizujacy porno, rodem ze średniowiecza.

    • Maja, wytłumacz mi zatem jak to jest, że porno zaspokaja kobietę, a relacja z mężczyzną bez perspektywy związku już nie? Ja wiem że dla porno nie trzeba golić nóg i robić dwugodzinnego makijażu, ale to chyba nie jedyne powody dla których wolicie porno niż seks wyłącznie dla przyjemności z nierokującym facetem?

Dodaj komentarz

Zobacz też

Spinnery, siła kobiet i gorące mamuśki – raport Pornhub 2017

PornHub opublikował kilka dni temu statystyki za 2017 rok. Jeśli spodziewaliście się w nich pejczyków, pięknych pań z Azji i dużych biustów, to się mocno zdziwicie. Najpopularniejsze wyniki wyszukiwania są zupełnie, ale to zupełnie inne.
Iwona Kamińska
Iwona Kamińska
13 stycznia 2018
CZYTAJ WIĘCEJ