Kopernik była kobietą, a alkohol jest mężczyzną! Dlaczego irytuje mnie kampania “Jesteś tylko słabą kobietą”

4 minuty czytania
453
6
Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
23 sierpnia 2018
fot. Facebook.com/10dowodow

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Ruszyła kampania, która w zapowiedziach wyglądała jakby rozprawiać się miała z problemem przemocy psychicznej wobec kobiet. W rolę seksistowskiej świni wcielił się Jacek Braciak, który – jak się okazało w dniu startu kampanii – zagrał nie chłopa-buca, a… alkohol. To znaczy niby chłop, niby seksista, ale tak naprawdę alegoria procentów, które słabej kobiecie odbierają wszystko, co ważne! Niczym najgorsza seksistowska świnia!

Ale po kolei, bo możecie mieć już mały mindfuck. Od początku sierpnia po necie krążą filmiki z Jackiem Braciakiem, który gra seksistowską świnię. Upokarza kobietę, mówi jej, że jest słaba, do niczego się nie nadaje, no może poza przeglądaniem fejsa. Każdy więc sądził, że kampania poruszać będzie ważny problem przemocy psychicznej wobec kobiet. Tymczasem nadszedł wielki dzień odsłonięcia kart i światło dzienne ujrzał ten oto filmik.

Nasza seksistowska świnia w osobie Braciaka okazała się alkoholem, który odbiera kobiecie pracę, dzieci, rodzinę – wszystko! Okazało się też, że hasło kampanii brzmi: „Jesteś tylko słabą kobietą”, a celem jest pokazanie, że alkohol gorzej traktuje kobiety niż mężczyzn. Są na to dowody, a dokładnie dziesięć. Na stronie 10dowodow.pl możemy się z nimi zapoznać.

Bez orgazmu, droga pani!

Z częścią wolę nie dyskutować, bo moja wiedza jest zbyt licha, ale część mnie doprawdy rozbawiła. Bo oto okazuje się, że alkohol to wróg kobiet, wszak przez jego nadużywanie kobieta traci zainteresowanie seksem i jest niezdolna do przeżywania orgazmu. Hm. Z tego, co ja wiem, to akurat kobieta, żeby orgazm przeżyć może zrobić dokładnie nic, za to alkohol bez wątpienia przeszkadza mężczyźnie – jakby to powiedzieć, żeby nie wyjść na wulgarną – zaruchać.

Kolejny dowód? Proszę bardzo! „Częste i regularne spożywanie alkoholu u kobiet może być przyczyną występowania zaburzeń nastroju o charakterze lękowym lub depresyjnym”. Może ja się mylę, ale intuicja mówi mi, że problem depresji to sprawa ponadpłciowa i pijący facet też może na nią zachorować. Ostatni już dowód: „W porównaniu do nadmiernie pijących mężczyzn, nadmiernie pijące kobiety częściej padają ofiarami wypadków, urazów, przemocy fizycznej, gwałtów i nadużyć seksualnych”. Ach te głupie kobiety! Piją, a potem się gwałcą i nadużywają! Niemądre słabe istotki!

Dwa w jednym to tłok

Resztę dowodów poznajcie sami, ja tylko powiem, że kampania jest moim zdaniem nietrafiona. Nie tylko dlatego, że część dowodów wymienionych na jej stronie zdaje mi się strasznie naciągana. Porównanie alkoholizmu do seksistowskiej świni, która znęca się nad kobietą, jest pomieszaniem dwóch ważnych spraw, które nie powinny stać obok siebie.

Po co wplątywać w problem alkoholizmu przemoc psychiczną? To są dwie osobne historie! A kampania może być na początku tajemnicza, może być taka, że wszyscy zastanawiamy się co jest grane, co to za billboardy, ale jak już ją widzimy, to musimy wiedzieć o co chodzi. Tu niby wiemy, że o alkohol, ale nie wiemy, a przynajmniej ja nie wiem, czemu alkohol jest porównany do faceta. Czemu ma twarz szowinistycznej świni? Czekać tylko na kampanię zachęcającą do badań profilaktycznych, która iść będzie mniej więcej tak: Dziennie w wyniku przemocy domowej umiera 10 kobiet, seksistowska świnia o imieniu rak macicy zabija ich 30.

Odczarować i wesprzeć

Druga sprawa: problem alkoholizmu to problem, który bardziej dotyczy facetów. Ja wiem, że kobiet też, ale nie rozumiem dlaczego akurat kobietami zajęli się twórcy kampanii, która nawiasem mówiąc kosztowała prawie 900 tysięcy złotych, a zapłacił za nią samorząd województwa wielkopolskiego. Jeszcze bym to zrozumiała, gdyby kampania miała pokazać, że codziennie picie lampki wina może przerodzić się w alkoholizm. Jest też inny ważny problem, którego poruszanie w kontekście picia przez kobiety zrozumiałabym.

Nie jestem entuzjastką doszukiwania się niesprawiedliwości płciowych tam, gdzie ich nie ma, ale mam naprawdę wrażenie, że kobiety-alkoholiczki są odbierane gorzej niż mężczyźni-alkoholicy. Facet, wiadomo, lubi sobie wypić, no który nie lubi? Ale baba? Wszystko miała, w domu z dziećmi siedziała, on kasę do domu przynosił, a tej się zachciało chlania. Zrozumiałabym więc kampanię, której twórcy uświadomiliby, że picie nie ma płci, że czasem bardziej uderza w kobiety, ale hej dziewczyno, nie jesteś sama, a zwrócenie się o pomoc nie jest wstydem.

Zrozumiałabym kampanię, w której uświadomić by próbowano, że lampka wina, bez której nie możemy się obejść, to też jest problem. Zrozumiałabym kampanię, której bohaterką byłaby kobieta ogarniająca wszystko: dom, rodzinę, pracę, ale która by piła. I pewnego dnia straciła nad tym piciem kontrolę i doprowadziła do tragedii. Albo nawet taką, że picie bardziej szkodzi kobietom, bo bardziej nas uzależnia, bo hormony, menopauza, osteoporoza i tak dalej. Ale bez robienia z alkoholu seksistowskiej świni, a z kobiety zahukanej laski, która już nie wiadomo czy boi się chłopa, czy alkoholu.

Na koniec najgorsze i najdziwniejsze: nie rozumiem, jak można powiedzieć, że kampanię kieruje się do kobiet uzależnionych i miasto obwiesić billboardami z hasłem: „Jesteś tylko słabą kobietą”. Gorsze byłoby tylko: „Weź się babo ogarnij i przestań chlać”. Albo leczenie prądem.

Jest też opcja, że nie zrozumiałam fajności tej kampanii, będę więc rada, jak mi ktoś wyjaśni, bo ja jak zobaczyłam filmik, na który czekałam, facepalma trzasnęłam i tak z nim siedzę do teraz.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

 

Olga Siemoniak
Olga Siemoniak
Rocznik '86, absolwentka polonistyki, zawodowo klepie teksty, prywatnie i od czasu do czasu – męża. Social media sierota, która prowadzi bloga www.znetawziete.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

„Mądra dziewczynka pilnuje drinka” – chybiona kampania Głównego Inspektoratu Sanitarnego

Główny Inspektorat Sanitarny chciał dobrze. Ale wyszło jak zwykle. To już kolejna akcja GIS, która zamiast chwycić ludzi za twarz, zmusić do refleksji i stanowczego sprzeciwu, problem trywializuje. To również jeden z wielu przykładów na to, jak głęboko zakorzeniona jest kultura gwałtu i jak bardzo jesteśmy w walce z nią upośledzeni.
Monika Mężyńska
Monika Mężyńska
21 sierpnia 2017
CZYTAJ WIĘCEJ