Depresja ciążowa – sztafeta pokoleń. Rośnie liczba przypadków

3 minuty czytania
439
0

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

W kwietniu tego roku opublikowano badanie, z którego wynika, że depresja ciążowa może występować częściej u kobiet, których matki również miały jej objawy. Autorzy badania sądzą, że jest też wiele innych przyczyn coraz częstszego jej występowania. Szacuje się, że nawet co czwarta przyszła matka może cierpieć na depresję ciążową.

W Polsce coraz więcej mówi się o depresji jako takiej, a także o depresji porodowej. W IgiMagu pisaliśmy też o depresji ojców, ale wciąż niewiele słychać o depresji ciążowej. Tymczasem jest ona udziałem od 10 do 25 procent kobiet i liczba ta w ostatnich dziesięcioleciach rośnie.

Ciesz się ciążą – obowiązkowo!

Niestety ciąża to etap życia, na którym szczególnie trudno jest mówić o negatywnych uczuciach. Powszechnie oczekuje się od przyszłej matki zachwytu, radości i niecierpliwego oczekiwania, podlanego co najwyżej rozsądną dawką lekkiego strachu. Uczucia, które towarzyszą depresji ciążowej, są zupełnie inne i skrajnie trudne.

W depresji ciążowej kobiecie mogą towarzyszyć:

– smutek, przygnębienie trwające dłużej niż dwa tygodnie
– myśli o śmierci
– lęk
– poczucie winy i poczucie braku wartości
– apatia, problemy z podjęciem jakiegokolwiek działania
– poczucie beznadziei
– unikanie kontaktów międzyludzkich
– problemy ze snem, z apetytem (albo nagły wzrost apetytu).

Są to uczucia równie silne i trudne, co w każdej innej depresji i choć sama ciężarna lub jej otoczenie mogą myśleć, że „coś jest z nią nie tak”, to depresja ciążowa jest chorobą, która po prostu może się zdarzyć i nie jest niczyją winą. Badacze starają się jednak wyróżnić czynniki ryzyka, do których należą: młody wiek ciężarnej, trudna sytuacja życiowa, problemy osobiste (brak wsparcia bliskich), wcześniejsze epizody depresji u niej samej lub u innych kobiet z rodziny. Depresja ciążowa występuje częściej u kobiet w ciąży wysokiego ryzyka, przy chorobie płodu, w ciąży mnogiej lub po wcześniejszym poronieniu. Uważa się też, że ryzyko depresji jest większe przy niehigienicznym trybie życia, czyli wtedy, gdy za mało śpimy, źle się odżywiamy i nie uprawiamy sportu.

Dziedziczna depresja?

Naukowcy z University of Bristol w Anglii sądzą, że czynnikiem ryzyka jest także depresja ciążowa w poprzednim pokoleniu. Badanie pod kierunkiem dr Rebeki Pearson trwało od lat dziewięćdziesiątych XX w, kiedy to zrekrutowano ponad dwa tysiące ciężarnych i stwierdzono objawy depresji u 17 procent z nich. W latach 2012-2016 zbadano 180 ciężarnych młodych kobiet będących ich córkami lub partnerkami ich synów. Były to osoby w podobnym wieku i żyjące w tym samym regionie, co ich matki. 25 procent spośród nich miało depresję ciążową (diagnozowaną w taki sam sposób, jak u matek). 54 procent córek mam z depresją ciążową miało ją również. Wśród córek mam bez depresji miało ją 16 procent. W badaniu nie ma natomiast informacji, czy i ile matek ze starszej grupy miało terapię lub otrzymywało leki.

Jak więc widać, depresja ciążowa jest nie tylko dość częstym i poważnym zjawiskiem, ale może mieć konsekwencje dla następnych pokoleń. Otwarte są rekrutacje dla trzeciego pokolenia badanych – narodzone niedawno dzieci z drugiej grupy mogą w przyszłości zgłosić się do dalszego ankietowania, gdy same będą spodziewać się potomstwa.

Depresję ciążową trzeba leczyć w porozumieniu z psychiatrą i ginekologiem prowadzącym ciążę. Stosuje się psychoterapię, fototerapię, a jeśli trzeba, to także leki. Leczenie jest ważne nie tylko w kontekście samopoczucia i komfortu życia matki. Wysoki poziom kortyzolu – hormonu stresu – może bowiem w niektórych przypadkach prowadzić do problemów z rozwojem płodu lub do przedwczesnego rozwiązania. Depresja ciążowa może ustąpić po porodzie, gdy mija wiele lęków związanych z oczekiwaniem narodzin, lub zmienić się w depresję poporodową (którą, podkreślmy, też trzeba leczyć; możliwe jest podawanie leków również w czasie karmienia piersią). Jeśli więc będąc w ciąży czujecie się nieproporcjonalnie przygnębione lub znacie inną kobietę, której jest bardzo trudno, pamiętajcie, proszę, że trzeba zgłosić się do lekarza psychiatry i sprawdzić, czy to nie depresja. To czasem ogromny wysiłek, wiem, ale naprawdę, naprawdę potrzebny.

Co możesz zrobić, jeśli potrzebujesz pomocy?

– porozmawiaj z lekarzem prowadzącym ciążę
– zadzwoń do przychodni rejonowej i spotkaj się ze swoją położną środowiskową – powinna opiekować się tobą także w ciąży i pokierować cię dalej
– zapisz się do lekarza psychiatry (nie potrzebujesz skierowania, a w ciąży masz prawo do wizyt poza kolejnością)
– powiedz bliskiej osobie, że podejrzewasz u siebie depresję i potrzebujesz wsparcia
– możesz też zadzwonić pod nr 116 111 (Ogólnopolski Telefon Zaufania) lub napisać anonimową wiadomość online przez stronę www.116111.pl/napisz

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Luca Olga Machuta-Rakowska
Luca Olga Machuta-Rakowska
Piszę do internetu od ponad dziesięciu lat, najpierw dla agencji interaktywnych i klientów indywidualnych, a obecnie dla IgiMag, Tatento, Kwartalnika Laktacyjnego i na swojej stronie Milk Power. Umiem w social media, blogi i parę innych rzeczy. Lubię NVC, Rodzicielstwo Bliskości i szalenie interesują mnie relacje. Ponad trzy lata temu ukończyłam kurs dla Promotorek Karmienia Piersią i od tej pory działam na poletku laktacyjnym. Pasjami kocham jeść, ale nie cierpię gotować.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Polska psychiatria: wszyscy są zgodni, że tak źle jeszcze nie było

Podejście do polskiej psychiatrii przypomina podejście do samych chorych - problem przemilczeć, zamieść pod dywan, a jak znów wypełza, to rzucić krótko: “zmobilizuj się”.
Nika Brassel
Nika Brassel
13 marca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ