Maryja, Menadżerka Miast [FELIETON]

3 minuty czytania
460
0
Anna Godzwon
Anna Godzwon
10 sierpnia 2018

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Siemianowice Śląskie. Ponad sześćdziesięciotysięczne miasto, znane szerszej opinii publicznej z najlepszego w Polsce szpitala, zajmującego się leczeniem oparzeń. Od kilku dni także dzięki wyznaniu prezydenta miasta, że menedżerką Siemianowic jest Maryja i dlatego wszystko się tam udaje. Drogi się remontują, parki odnawiają, nawet klatki schodowe w blokach są remontowane. Normalnie cud!

Mieszkańcy wybrali Rafała Piecha prezydentem miasta w 2014 roku. Prezydent jest jak wiadomo po to, żeby zarządzał miastem w interesie jego mieszkańców, dbał o rozwój i zaspokajanie potrzeb społecznych.  Prezydent Siemianowic Śląskich uznał jednak, że ktoś to zrobi lepiej od niego. „Każde miasto ma osobę odpowiedzialną… W Siemianowicach taką Osobą jest Maryja. Ona otrzymała klucze do miasta, jest jego Menadżerem i je prowadzi” – mówił Rafał Piech podczas spotkania „Oddaj się Maryi” w Niepokalanowie. Słowa prezydenta przytoczyła katowicka Gazeta Wyborcza, a pełne świadectwo można przeczytać na stronie sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask i św. Maksymiliana Marii Kolbego w Niepokalanowie.

Po co nam jakieś władze świeckie?

Prezydent Piech, który utrzymuje, że wygrał wybory za wstawiennictwem dusz czyśćcowych, z rozbrajającą szczerością wyznaje, że na początku nie wiedział, jak ma poprowadzić miasto, by wyszło z długów i by kolejne fabryki nie upadały, bo nie jest wybitnym menadżerem. „Jednak po oddaniu wszystkiego Maryi udało się zrobić tyle rzeczy, ile przez ostatnie 20 lat nie udało się zrobić wszystkim prezydentom”  – mówił prezydent Siemianowic. Wylicza restrukturyzację oświaty, rewitalizację parków, remonty dwóch pływalni, skwerów miejskich i powstanie półtora tysiąca miejsc parkingowych. „Myślę, że to wszystko to działanie Matki Bożej i Jezusa, któremu często powtarzam: Jezu, Ty się tym zajmij, bo rzeczy, które wydawały się nie do rozwiązania, okazuje się, że się same rozwiązują” – przekonuje prezydent miasta.

Idąc tym tokiem rozumowania można by przyjąć, że za sprawy w naszym kraju też nie odpowiadają prezydent, premier czy prezes, ale Jezus Chrystus, który w 2016 roku został intronizowany na króla Polski. Podczas mszy w podkrakowskich Łagiewnikach z udziałem najważniejszych osób w państwie odczytany został stosowny dokument, w którym stwierdza się, że „zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa”. Furda ustawy, konstytucja, która zresztą stanowi, że władze publiczne w RP zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych. Maryja Menadżerką Siemianowic, Jezus Królem Polski.

Sukcesy biorą się z pracy

A potem zdziwienie, że na koncercie Rogera Watersa w Gdańsku pojawia się hasło „Resist the unholy alliance between church and state everywhere, but particularly in Poland” (Stawiajmy opór nieświętemu sojuszowi pomiędzy państwem i kościołem wszędzie, ale szczególnie w Polsce”). Byłam, widziałam, słyszałam aplauz publiczności. Sama też biłam brawo. Jestem osobą niewierzącą, chciałabym, żeby mój kraj wzrastał w siłę dzięki szanowanej i dobrze płatnej pracy ludzi, którzy będą dzięki temu żyli dostatniej i będą czuć się w swojej ojczyźnie dobrze, bez względu na to, czy wierzą w Boga, czy też nie podzielają tej wiary (tak, tak, to też z konstytucji – z preambuły). Jestem absolutnie przekonana, że sukcesy Siemianowic wzięły się właśnie z ciężkiej pracy miejskich urzędników i innych osób, którym zależy, by ich miasto było piękne. Z podatków tam zameldowanych obywateli. Z pieniędzy unijnych i budżetowych.

Za mniej więcej trzy miesiące w Polsce odbędą się wybory samorządowe, potem kolejno do PE, parlamentarne i prezydenckie. Pójdzie na nie kilkaset milionów złotych z państwowej kasy. Kandydaci będą prześcigali się w obietnicach, wyborcy gubili w programach. Gdyby wszystko było tak łatwe, jak uważa prezydent Piech, wybory można by rozstrzygać w inny sposób.  Wszystkie miasta oddać świętej Annie, która jest patronką miast. Piotrowi Apostołowi powierzyć rządowy program budowy mostów, bo ten święty obok licznych zadań jest też patronem budowniczych mostów właśnie. Józefowi z Kupertynu, patronowi lotników, oddać budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.
A reformę sądownictwa pozostawić świętemu Chryzantowi, patronowi sędziów.

Niełatwy test w wyborach czeka mieszkańców Siemianowicach Śląskich. Będą musieli zdecydować, czy wybrać prezydenta miasta, czy pozostać przy Menadżerce Maryi.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Anna Godzwon
Anna Godzwon
Dziennikarka, urzędniczka, rzeczniczka, specjalistka od politycznego PR. Zaczynała w Rozgłośni Harcerskiej, była sprawozdawcą parlamentarnym Polskiego Radia i naczelną Polskiego Radia24. Po przejściu na ciemną stronę mocy organizowała posłom konferencje prasowe, prezydentowi Komorowskiemu oprawę medialną, a prezydentowi Obamie dwie wizyty w Polsce. Przeprowadziła Państwową Komisję Wyborczą przez czas zmian prawa wyborczego, a z wiosną poszła na swoje.
Wciąż ma serce po radiowej stronie. Jest niepijącą alkoholiczką, psychofanką U2, lubi, kiedy gapi się na Bałtyk, a Bałtyk na nią. Nie zaśnie, jak nie przeczyta choćby kilku stron książki. Lubi fotografować, jeść, podróżować i pisać.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Najmłodszy polski zamek ma więcej tajemnic niż niejedna średniowieczna twierdza

Jak na prawdziwy zamek przystało, od początku spowijała go aura tajemniczości. Kto jest inwestorem? Czy buduje legalnie? Jeśli tak, to czy zgoda na budowę w Puszczy Noteckiej, a więc na terenie objętym ochroną Natura 2000, została wydana w sposób zgodny z prawem? I co ma się znaleźć wewnątrz gmaszyska?
Martyna Kośka
Martyna Kośka
14 lipca 2018
CZYTAJ WIĘCEJ