Najwyższy czas docenić powieść graficzną

4 minuty czytania
321
0
Kajetan Kusina
Kajetan Kusina
25 sierpnia 2018
fot. Drawn&Quarterly

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Jedna z najgorętszych literackich wieści tego lata dotyczy nietypowej nominacji do prestiżowej nagrody Man Booker Prize. Zamieszanie wokół książki “Sabrina” autorstwa Nicka Drnaso’a trwa już kolejny tydzień. Co w tym wszystkim takiego wyjątkowego? Otóż po raz pierwszy w historii tej nagrody wybór padł na komiks, a dokładniej powieść graficzną. Czym właściwie jest ta powieść graficzna i co odróżnia ją od zwykłego komiksu?

W zagranicznej sieci zaroiło się z tej okazji od tekstów w rodzaju “Dziesięć najważniejszych powieści graficznych w historii’. Wspomina się także, że komisja Bookera jest dość opieszała, bo w końcu Pulitzera dla tego medium przyznano ponad dwadzieścia pięć lat temu.

Na początku był Eisner

Żeby zrozumieć w pełni zjawisko powieści graficznej trzeba cofnąć się do roku 1978, kiedy na rynku amerykańskim swoją premierę miała “Umowa z Bogiem” autorstwa Willa Eisnera, twórcy powszechnie uznawanego za ojca tego gatunku. Opowieść o pewnym Żydzie, który zawiera tytułowy pakt z Jahwe stała w wyraźnej opozycji do tego, co oferował ówczesny przemysł komiksowy w USA (Europa to temat na inny artykuł), czyli krótkich, sprzedawanych w kioskach opowieściach, których głównym odbiorcą byli nastolatkowie.

Eisner postawił na formę przypominającą klasyczne (bardziej nawet te z XIX wieku niż mu współczesne) powieści – długie, zamknięte fabuły dotykające codziennych problemów, głównie biedniejszych mieszkańców Nowego Jorku. Wielu badaczy twierdzi, także Sam Eisner to przyznawał, że podobna forma miała miejsce w amerykańskim komiksie wcześniej, ale to właśnie on jako pierwszy wykorzystał jej potencjał w pełni.

Plansza z komiksu „Umowa z Bogiem” (Wyd. Egmont)

Oczywiście określenie “powieść graficzna” pojawiło się także z powodu swojego marketingowego potencjału – w ten sposób otworzono komiksom drogę na półki księgarń w momencie, kiedy “zeszytówki” nie miały tam wstępu. Zresztą, wydawnictwo Marvel szybko pokusiło się o używanie chwytliwego określenia na swoich wydaniach zbiorczych, jednak nie miało to nic wspólnego z jego pierwotnym znaczeniem.

Pulitzer dla “Mausa”

W latach osiemdziesiątych amerykańscy czytelnicy powoli oswajali się z określeniem graphic novel wraz z rozwojem tamtejszej niezależnej sceny komiksowej. To właśnie ze środowiska undergroundowego wypłynęło dzieło, które już na zawsze zmieniło postrzeganie tego medium. Chodzi oczywiście o “Maus. Opowieść ocalałego” autorstwa Arta Spiegelmana, rysownika żydowskiego pochodzenia znanego wówczas z prowadzonego przez siebie magazynu komiksowego RAW. W swojej przełomowej powieści Spiegelman postanowił opisać historię swojego ojca, polskiego Żyda, który przeżył Holocaust, po czym sprowadził się do USA.

Plansza z komiksu „Maus” (Wyd. Post)

“Maus” jest dziełem formalnie skomplikowanym, ponieważ Spiegelman prowadzi narrację na kilku płaszczyznach czasowych, pokazując zarówno sam proces powstawania dzieła i swoją relację z ojcem oraz opowiadaną przez niego historię. Najbardziej charakterystycznym elementem “Mausa” jest przedstawienie konkretnych nacji jako zwierząt. W ten sposób Żydzi stali się myszami, Niemcy kotami, a Polacy świniami (co oczywiście wywołało u nas spore kontrowersje).

Komiksowe arcydzieło osiągnęło coś wcześniej niewyobrażalnego: w 1992 roku Spiegelman został nagrodzony Pulitzerem. Od tego momentu trudno było dyskredytować powieść graficzną jako gatunek podrzędny.

Tytuły, które warto znać

Co prawda od czasu “Mausa” żadna inna powieść graficzna nie doczekała się tak ważnego wyróżnienia, ale nie oznacza to, że w tym czasie nie powstawały tytuły wybitne. Wręcz przeciwnie – ostatnie ćwierćwiecze to epoka prawdziwego wysypu wyśmienitych, ambitnych komiksów. W tym czasie powstały setki dzieł, wśród których trudno wybrać te najważniejsze. Od razu do głowy przychodzi “Persepolis” Marjane Satrapi, czyli opowieść o dorastaniu jako dziewczynka w Iranie. Mówiąc o dotrastaniu, trudno też nie wspomnieć o “Fun Home” Allison Bechdel, “Ghost World” Daniela Clowesa, “Black Hole” Charlesa Burnesa czy “Blankets. Pod śnieżną kołderką” Craiga Thompsona. Wszystkie te wybitne tytuły ukazały się również po polsku.

Plansza z komiksu „Persepolis” (Wyd. Egmont)

Narodził się także cały podgatunek reportażu komiksowego (prace Guya Dellisle’a, Joe’a Sacco i Igorta), wizjonerzy pokroju Alana Moore’a wywrócili na drugą stronę historię science-fiction, a różnoracy eksperymentatorzy i obrazoburcy pozwalają sobie na twórczą swobodę niedostępną w żadnym innym medium. Także w polskim komiksie odszukać można wielu twórców wykorzystujących formę komiksy do autorskiego przekazu. Zarówno zagraniczne i rodzime powieści graficzne znajdują u nas miejsce dzięki działaniom takich wydawnictw, jak chociażby Kultura Gniewu, Timof i cisi wspólnicy czy Wydawnictwo Komiksowe.

Nominacja do Man Booker Prize sprawiła, że powieści graficzne ponownie są na ustach wszystkich, którzy interesują się literaturą. Trudno więc o znalezienie lepszego momentu, aby w końcu zapoznać się z jedną z najprężniej rozwijających się gałęzi kultury. Czytelnicy komiksów od dawna wiedzą, że forma opowieści obrazkowej ma do pokazania równie dużo, co inne formy narracji. Czas jednak, aby w końcu przekonała się o tym także reszta świata.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Kajetan Kusina
Kajetan Kusina
Rocznik 1989. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. Nałogowo pochłania kulturę, opisują ją, a także tworzy. Prowadzi bloga kusinakulture.pl i pisze komiksową serię "Niesłychane Losy Ivana Kotowicza".
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Kultura

Alan Moore, czyli komiks to literatura. I to dla wymagających!

Niewiele rzeczy irytuje mnie bardziej niż utożsamianie komiksu z głupią rozrywką, czymś z definicji płytkim i gorszym od innych dziedzin sztuki i kultury. Wszystkim, którzy podzielają taki pogląd przedstawiam jednego człowieka: geniusza, dziwaka, maga i autora najmądrzejszych komiksów na świecie - Alana Moore’a.
Kasia Nowakowska
Kasia Nowakowska
20 sierpnia 2017
CZYTAJ WIĘCEJ