Osiem książek, które skłonią was do zwiedzania Polski

6 minut czytania
2580
0

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Nie każda podróż zaczyna się od mapy. Niektóre zaczynają się od książki. Polska, jak każdy dobry bohater pierwszoplanowy, jest słodko-gorzka. I takie też są książki, które wam polecamy, żeby zacząć kolejny, trochę niezdrowy, ale na pewno fascynujący, romans z Polską i odkryć jej mniej oczywiste oblicza.

Wygląda na to że od Polski trzeba czasem odpocząć. Dziś już nawet najkrótsze urlopy możemy spędzić na all in w ciepłych krajach. Granice nie istnieją, a na pewno nie te, które jeszcze niedawno tworzyły kończące i zaczynające się turnusy wakacji czy ceny biletów lotniczych. Możemy jechać za granicę w dowolnej chwili i na ile chcemy, nawet najkrótsze weekendy możemy spędzić w Barcelonie zamiast w Kruszynianach. Ale kraj dostarcza też wielu naprawdę znakomitych wrażeń. Czasem potrzeba jedynie odrobiny inspiracji, by ruszyć w ciekawy zakątek Polski. Oto kilka książkowych pozycji, które sprawdzą się w charakterze krajoznawczej inspiracji.

Białowieża szeptem. Historie z Puszczy Białowieskiej, Anna Kamińska

Jeśli po świecie podróżujecie w poszukiwaniu egzotyki, a będąc w tropikach najchętniej zaszylibyście się w głuszy z zapomnianymi plemionami i ich szamanami, przystopujcie trochę i rozejrzyjcie się po własnym podwórku. Białowieża szeptem wprowadzi was w świat szeptuch i Szeptuna (król może być tylko jeden) z białowieskiej Puszczy.

Bohaterowie reportaży wspominają czasy gdy Białowieża ściągała do siebie poszukujących zarobku z całej Polski i nazywana była Zielonym Wawelem. Świat odległy, ale również bardzo bliski, bo historia lubi się powtarzać. Białowieża dwudziestolecia międzywojennego znała już i kornika i wycinkę puszczy.

Białowieża zna kornika i wycinkę nie od dziś

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy, Sergiusz Piasecki

Ten facet doskonale nadawał się na polskiego Jamesa Bonda. Jako nastolatek uciekł z polskiego więzienia i ruszył do Moskwy by wpaść prosto w centrum rewolucji październikowej. Walczył w wojnie z bolszewikami, był szpiegiem i przemytnikiem, w końcu przestępcą.

W więzieniu nauczył się pisać w języku literackim. Jak już zaczął to nie mógł skończyć. Trzecia powieść ominęła więzienną cenzurę i została opublikowana – „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”. Historia wschodniego polskiego pogranicza i jej bohaterów – przemytników. Książka jest tak dobra, że załatwiła Piaseckiemu zwolnienie z więzienia.

I dobrze, przyznajemy, że opisywane w książce tereny nie leżą już obecnie w Polsce. Ale i tak sprawi, że od razu będziecie chcieli popatrzeć w niebo, przynajmniej w okolicach Nadbużańskiego pogranicza.

Rozlewiska Bugu poruszają wyobraźnię

Miedzianka, Filip Springer

Przed wojną Miedzianka nazywała się Kopferberg, czyli Miedzianą Górą. Klimat miasteczka jakby żywcem wyjęty z opowiadań Hrabala. „Postrzyżyny” w prawdziwym życiu. Był lokalny browar i radni debatujący przy kuflu piwa. Do lokalu wchodzili przez portal z napisem: „Pijaństwo radnych jest ważnym obowiązkiem, wyschnięta lampa nie daje światła”. Tutejsza woda źródlana, z której do dziś korzysta browar, jest doskonała w smaku. Piwo też niczego sobie.

Po wojnie niemieccy mieszkańcy wyjechali z miasta z powodu przesiedleń, a w Miedziance pojawiają się Polacy. Kilkadziesiąt lat później miasteczko znika z mapy.

O Miedziance i jej niezwykłym, a zarazem jakże typowym dla Dolnego Śląska, losie przeczytacie w reportażu Filipa Springera. Warto też pamiętać, że w sierpniu w Miedziance odbywać się będzie już po raz drugi festiwal MiedziankaFest.

🌳🌳🌳🌳 Jeszcze 26 dni i widzimy się w Miedziance! A będzie tak: 🌳🌳🌳🌳PIĄTEK 24.08.13:06 Wrocław – Dworzec GłównyOdjazd…

Opublikowany przez MiedziankaFest Poniedziałek, 30 lipca 2018

Miasto Archipelag, Filip Springer

Czy wiedzieliście, że górnicze miasta działają 24 godziny na dobę? Albo słyszeliście o Wałbrzyskim Koloseum? Wiecie, że Nowy Sącz to miasto milionerów, a Legnica w pierwszych dniach wyzwolenia płonęła niczym Detroit w „Kruku”?

Pomysł był prosty. Opowiedzieć o tym jak wygląda życie w byłych miastach wojewódzkich. Tych, o których zwykle nie słyszymy w wiadomościach i do których rzadko zaglądamy, nawet w myślach.

31 miejscowości, które w 1975 zostały wzniesione na piedestał po to by niecałe 25 lat wrócić do szeregu i stać się  „tylko” miastem powiatowym. Z jednych ludzie tylko wyjeżdżają, do innych chciałoby się wrócić. Gdzieniegdzie powstają nowe fabryki, a w niektórych już tylko nowe McDonaldy. Przeszłość i teraźniejszość nieustannie się ze sobą przeplatają, a historie rozsianych po całej Polsce miast tworzą polski archipelag marzeń i utraconych nadziei.

Książ to jedna z wielu atrakcji Wałbrzycha (fot. donvictorio /Shutterstock)

Białystok. Biała siła, czarna pamięć, Marcin Kącki

Pozycja zdecydowanie najbardziej przygnębiająca, jednak nie mogło jej zabraknąć w moim zestawieniu.

Znajdziecie w niej tą wybuchową mieszankę, która składa się na Podlasie – historię bardzo trudnych relacji sąsiedzkich pomiędzy wyznawcami różnych bogów, spory sąsiedzkie, pogromy. Nie zabraknie w niej kiboli i disco polo. A także cudownych objawień, bo przecież Podlasie to zaułek cudów. Czy wiedzieliście o cudownym objawieniu w Sokółce albo w Zabłudowie? Temu ostatniemu w całości poświęcona została książka „Cudowna”.

Cudowna, Piotr Nestorowicz

Jak dla mnie książka-fenomen, opowiadająca w fenomenalny sposób o fenomenie.

Zabłudów. Podlaska miejscowość, która dziś reklamowana jest jako warta odwiedzenia głównie ze względu na małą budkę z  lodami domowej roboty. Tymczasem kilkadziesiąt lat temu było miejscem cudownego objawienia.

Czas dla tego typu wydarzeń nie mógł być gorszy. Twierdzenie o tym, że było się świadkiem manifestacji postaci Matki Boskiej, do którego doszło w dodatku poza murami kościoła, nie umknęło uwadze komunistycznych władz. W polityczne zamieszanie zaplątani zostają mieszkańcy niewielkiego miasteczka, którzy jednocześnie nie do końca potrafią udźwignąć społeczny ciężar samego objawienia.

Objawienia – nie tylko w kościele (fot. Avillfoto/Shutterstock)

Jest również tytułowa Cudowna.  Nieśmiała kilkunastoletnia dziewczynka, która staje się (spoiler alert) najpierw miejscową atrakcją, wyrocznią niemal świętą, aby następnie trafić na peryferie lokalnej społeczności.

Światła Małego Miasta, red. Magdalena Kicińska

Springer skupił się na byłych miastach wojewódzkich. Jeśli to była skala medium, to tutaj mamy skalę mikro.

Ambitny projekt reporterski przeprowadzony przez czterdzieści osób, które zgodziły się co do jednego: warto jest ruszyć w Polskę i opisać ją z perspektywy najmniejszych miejscowości. Odrzucono te, którym spotkania ze światem zewnętrznym zdarzają się najczęściej – czyli te położone niedaleko dużych miast oraz turystyczne i pograniczne miejscowości. Zostało 35 miast rozrzuconych po kraju mieścin.

Historie z nich przywiezione to Polska w dużej dawce. W miejscowości Wyśmierzyce liczy się przede wszystkim to czy „jesteś stąd”. Świętowanie 675 lat praw miejskich nie powiodło się ponieważ mieszkańcy nie mogli się dogadać co do tego kto gdzie usiądzie przy wspólnym stole. W Kożuchowie odbywa się jeden z największych festiwali disco polo w Polsce. A w czterotysięcznych Ciężkowicach, gdzie mieszkańcy utożsamiają gwiazdy telenowel z ich rolami, działa cudowny lokalny teatr, którego aktorami są seniorzy i dzieci z lokalnej szkoły.

Na stronie projektu znajdziecie opis całego przedsięwzięcia reporterskiego wraz z mapą Polski, na której zaznaczono wszystkie małe miasta Polski. Przyda się na dobry początek przygody. Można stamtąd również ściągnąć całkowicie darmowego e-booka ze zbiorem reportaży powstałych po realizacji projektu.

Trylogia husycka: Narrenturm, Boży Bojownicy, Lux Perpetua, Andrzej Sapkowski

Historia wojny husyckiej, która wstrząsnęła chrześcijańską Europą w XV wieku. Do tego szczypta magii i garść słowiańskiej mitologii. Wszystko to związane doskonałą prozą Andrzeja Sapkowskiego. Tej książki nie można nie przeczytać. A przeczytawszy nie można pozostać obojętnym na krajobraz Dolnego Śląska. Bo to pomiędzy jego księstwami toczy się ogromna część powieści, to tam demony uganiały się za Reynevanem.

Ząbkowice w sierpniu świętują pamięć o Frankenstein (fot. Mariusz Szczygieł/Shutterstock)

Większość ludzi po przeczytaniu książki przeszukuje Internet w poszukiwaniu zamku Sensenberg, który u Sapkowskiego jest kryjówką assasynów Birkarta von Grellenorta. Ten niestety nie istnieje.  Narrenturm, Wieża Błaznów to być może wieża w Ząbkowicach Śląskich (dawny Frankenstein). Z łatwością odnajdziecie jednak na mapie Bolków, Ślężę, Ziębice i dziesiątki raubritterskich zamków ukrytych na pogrążonych w lasach wierzchołkach gór.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Justyna Dzik-Wykrętowicz
Justyna Dzik-Wykrętowicz
Z zawodu prawnik, ale większość czasu poświęca na pisaniu o podróżach, głównie na Z dala od biura i Plan Poland. Zwykle podróżuje z rowerem, z dobytkiem sformatowanym do rozmiaru sakwy. Czasem w nocy marznie w namiocie, ale jak dobrze wycyrkluje, to poranna kąpiel jest w jeziorze.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Naturalne cuda Polski. Te miejsca cię oczarują

Sezon urlopowy za pasem – zaczną się weekendowe wypady, a wiosna sprzyja podziwianiu natury. Gdzie pojechać? Hołdując słowom z utworu Stanisława Jachowicza „…swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”, przedstawiamy subiektywny przewodnik po pięknych, naturalnie ukształtowanych miejscach w Polsce. Polana Chochołowska – Tatry Ta popularna destynacja turystyczna znajduje się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Najpiękniej prezentuje się wczesną wiosną, bo wtedy jest porośnięta „dywanem krokusów”. Koniecznie trzeba choć raz przyjechać tu wiosną (fot. Shutterstock) Z polany rozpościera się widok na masyw Kominiarskiego Wierchu. Dzisiaj, poza kontemplacją na polanie porośniętej krokusami, każdy może pospacerować szlakiem……
Justyna Michalkiewicz
Justyna Michalkiewicz
31 marca 2017
CZYTAJ WIĘCEJ