Fobie nasze codzienne

5 minut czytania
435
0
Gosia Nowakowska
Gosia Nowakowska
14 września 2018

Strach stanowi naturalną część ludzkiego życia, jest podstawową cechą pierwotną, której źródła dopatrywać się należy w instynkcie przetrwania. To dzięki niemu unikamy wielu niebezpiecznych sytuacji, które mogłyby doprowadzić nas do zguby.

Na poziomie fizjologicznym strach, wywołuje silne napięcie mięśni i mobilizuje organizm do działania: ucieczki bądź walki. Może mieć też negatywne skutki, gdy paraliżuje nas przed podjęciem określonych, ważnych dla nas działań. Jedno jest pewne – strach towarzyszy każdemu z nas i nie da się zupełnie wykluczyć go z życia. Psychologowie odróżniają jednak zasadniczo strach od lęku. O ile ten pierwszy ma racjonalne uzasadnienie, ten drugi jest niezwiązany z bezpośrednim zagrożeniem, a zatem irracjonalny. I to lękiem właśnie, a nie strachem, karmią się rozmaite fobie.

Phobos czyli lęk

Mogłoby się wydawać, że wszyscy mamy fobie. Każdy z nas, mniej lub bardziej, obawia się określonych sytuacji, czy obiektów. Ciężko znaleźć osobę, która nie zareagowałaby nerwowo na widok spacerującego po jej ramieniu pająka, wielu ludzi nie przepada na przykład za lataniem samolotem. Jednakże silna reakcja wywołana określonym rzeczywistym bodźcem, czy lekki niepokój przed podjęciem danego działania, to jeszcze nie fobia. O fobii możemy mówić, gdy lęk jest uporczywy, towarzyszący stale, powodujący permanentne unikanie wywołujących go przyczyn i wręcz utrudniający normalne funkcjonowanie. Osoba dotknięta fobią zdaje sobie sprawę z faktu irracjonalności swoich lęków, pomimo to jednak reaguje na dane zjawiska przesadnym niepokojem i trwogą, a czasem wręcz paniką. I o ile panika na widok sporych rozmiarów pajęczaka wydaje się być zrozumiała i akceptowalna społecznie, o tyle lęk przed wyjściem z domu na otwartą przestrzeń, czyli agorafobia może znacząco utrudnić codzienne życie. Z fobiami nie ma zatem żartów – nie są one tylko niewinną tendencją do unikania pewnych zdarzeń czy obiektów, ale zaburzeniem nerwicowym, znajdującym swoje miejsce nie tylko w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10), ale też w klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM-IV).

Arachnofobia to lęk przed pająkami

Spokojnie, to tylko panika

Są też dobre wieści. Fobie da się leczyć. Nasilone, nieprzyjemne odczucia, pojawiające się przy kontakcie ze źródłem lęku można zminimalizować technikami relaksacyjnymi lub farmaceutykami. Osoby cierpiące z powodu fobii, powinny jednak przede wszystkim zgłosić się na psychoterapię. Najczęściej stosowana w przypadkach fobii jest terapia ekspozycyjna, opierająca się na desensytyzacji – poddany niej pacjent stopniowo przybliżany jest do myśli o przerażającym go obiekcie czy zjawisku, a w końcu, również powoli, do owego obiektu lub zjawiska. Metodę tę można potocznie określić jako odczulanie, bądź oswajanie lęku. Inną, dość szokującą formą pomocy jest terapia implozywna, polegająca na gwałtownym wystawieniu pacjenta na bodziec, który wywołuje u niego lęk. Takie zanurzenie w lęku ma na celu zakwestionowanie przez pacjenta niebezpieczeństwa danej sytuacji, ukazanie mu, że w rzeczywistości nic złego się nie dzieje. Jeśli psychoterapia zawiedzie, w grę wchodzi jeszcze leczenie farmakologiczne. Pomocy szukać należy w poradniach psychologicznych, czy też w przychodniach zdrowia psychicznego.

Lęk o wielu imionach

Co może być przedmiotem fobii? Właściwie wszystko. Pamiętajmy, że lęk nie kieruje się racjonalnymi przesłankami i niekiedy występuje w reakcji na sytuacje, czy obiekty, które zdecydowanej większości ludzi nie kojarzą się absolutnie z niczym strasznym. Zasadniczo fobie dzieli się na specyficzne i sytuacyjne. Specyficzne, łatwiejsze do wyleczenia fobie, to te, które charakteryzują się lękiem przed np. zwierzętami, obiektami, określonymi konkretnymi sytuacjami (jak np. jazda windą), jak również chorobami czy śmiercią. W odróżnieniu od nich, fobie sytuacyjne cechuje lęk przed wykonaniem określonej czynności na oczach innych ludzi i związana z nim obawa utraty kontroli nad sytuacją. Klasyfikacja ICD-10 osobno wyróżnia agorafobię, czyli lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni, a także przed tłumem, miejscami publicznymi, wyjściem z domu, samotnym podróżowaniem itp.

Awiatofobia lub aerofobia to lęk przed lataniem

Lista fobii jest nieskończona

Tak jak nieskończona jest ilość zjawisk występujących w świecie. Niektóre fobie występują jednak częściej od innych. Przykładem może być dentofobia, czyli lęk przed wizytą u dentysty. Tu znów należy odróżnić zwykłą, naturalną niechęć od patologicznej obawy, przejawiającej się odkładaniem wizyty aż do momentu bardzo silnego bólu oraz reakcjami fizjologicznymi organizmu, takimi jak szybsze bicie serca, wydzielanie adrenaliny, pocenie rąk, zwiększone wydzielanie soków żołądkowych. Stan ten może być niebezpieczny, prowadzić do omdleń, czy zaburzeń akcji serca. Kolejną dość powszechną fobią jest strach przed lataniem, zwany awiatofobią lub aerofobią, który może być spowodowany zarówno obawą przed katastrofą lotniczą, jak i przed zamknięciem w pomieszczeniu bez możliwości ucieczki. Kynofobia lub dogofobia, to lęk przed psami, występujący często zwłaszcza u dzieci. Może mieć pozytywne aspekty – oczywiście nie chcemy, aby dziecko podchodziło z pełnym zaufaniem do obcych zwierząt. Jednakże odmowa wyjścia z domu w obawie przed spotkaniem na zewnątrz psa powinna zapalić lampkę alarmową. Do innych najczęściej występujących fobii należą m.in.: brontofobia – lęk przed burzami, nyktofobia – lęk przed ciemnością, akrofobia – lęk wysokości, arachnofobia – lęk przed pająkami.

Anatidefobia to lęk przed byciem obserwowanym przez kaczki

Na drugim biegunie znajdują się lęki rzadziej spotykane

Opisy kolejnych fobii być może wzbudzą uśmiech, jednak nie zapominajmy o tym, że nie ma takiej rzeczy na świecie, która nie może wzbudzić lęku, który wszak ze swej natury daleki jest od racjonalności. I tak anatidefobia na przykład, to określenie lęku przed byciem obserwowanym przez kaczki, alliumfobia to strach przed czosnkiem, chionofobia – przed śniegiem, ranidafobia – przed żabami, ideofobia – przed pomysłami, a symetrofobia – przed symetrią. Wymieniać można by długo, a właściwie nawet bez końca… Można rzec, że aż strach się w to zagłębiać. Na taki rodzaj strachu też znajdzie się nazwa – lęk przed fobiami to fobofobia. No cóż, bać się można naprawdę wszystkiego.

Gosia Nowakowska
Gosia Nowakowska
Z wykształcenia pedagog, z zamiłowania człowiek gór, o których bloguje na Rudazwyboru.pl. Trochę pisze, trochę biega, trochę się wspina, ale - nie oszukujmy się - marzy o tym, by móc całymi dniami oglądać seriale. Po trzydziestce stara się być po prostu sobą, cokolwiek miałoby to znaczyć.
AUTOR

Polecamy

Komentarze