Potrzeba to dobra matka. Wynalazki, które ułatwiły życie. Nie tylko kobietom

6 minut czytania
675
0
Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
7 września 2018

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Dzisiaj te rzeczy wydają się nam oczywiste. Nie wyobrażamy sobie życia bez pewnych usprawnień i udogodnień. Moment ich wynalezienia można zatem uznać za przełomowy. Niektóre z nich jednak najbardziej przysłużyły się kobietom.

Oczywiście można zacząć natychmiast narzekać, że przytaczanie tu wynalazków związanych z gospodarstwem domowym oznacza stereotypowe podejście do kobiet, ale nie da się zaprzeczyć, że okazały się kluczowe dla zwiększenia komfortu wielu pokoleń pań domu. Co więcej, dwa pierwsze wynalazki zawdzięczamy właśnie paniom. Poniżej lista wynalazków, które okazały się szczególnie istotne z kobiecego punktu widzenia.

Lodówka i zmywarka

Pierwsze projekty zmywarek pochodzą z 1850 roku, maszyny były jednak duże, niewygodne i niespecjalnie wywiązywały się ze swojej roli. Przełomu dokonała w 1887 roku Josephine Cochrane przy wsparciu mechanika George’a Buttersa. Jak to mówią, potrzeba matką wynalazku, a pani Cochrane zależało na ochronie cennej porcelany. Wynalazek spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem podczas światowej wystawy w Chicago w 1893 roku.

Florence Parpart natomiast otrzymała w 1914 roku patent na swój projekt zasilanej elektrycznie lodówki. Nie była pierwsza, bo jednocześnie nad podobnym wynalazkiem pracowali Fred W. Wolf i Nathaniel B. Wales, okazała się jednak mistrzynią reklamy i promocji. Jeszcze dzisiaj marketingowcy mogliby się od niej uczyć pomysłowości i zaangażowania.

Pigułka antykoncepcyjna

Możliwość samodzielnego kontrolowania cyklu miesięcznego i własnej płodności to była dla kobiet prawdziwa rewolucja. Za kluczowy moment uważa się spotkanie, do którego doszło między fizjologiem specjalizującym się w rozmnażaniu zwierząt, Gregorym Pincusem, a aktywistką i piewczynią kontroli urodzeń, Margaret Sanger. To ona pomogła mu uzyskać fundusze na badania nad antykoncepcją hormonalną. Podstawą były eksperymenty przeprowadzane na królikach: okazało się, że zastrzyki z progesteronu hamują u nich owulację.

Łatwo nie było, bo żadna z większych firm nie miała ochoty na sponsoring, na szczęście znaleźli się prywatni inwestorzy, w tym sufrażystka, Katharine McCormick, oraz chętni do współpracy naukowcy, jak doktorzy Min-Chuh Chang czy John Rock. Błogosławieństwem okazało się też zsyntetyzowanie przez Franka Coltona noretyndronu, który w połączeniu z mestranolem dawał nawet lepsze efekty niż progesteron. Pigułka o nazwie Enovid weszła w fazę testów klinicznych w 1955 roku, pięć lat później dopuszczono ją do sprzedaży w amerykańskich aptekach. Do Polski trafiła w 1966 roku.

Biustonosz

Caresse Crosby, urodzona jako Mary Phelps Jacob, miała niezwykle barwne życie i niewątpliwie ciekawą osobowość. Wraz z mężem, Harrym Crosbym, prowadziła wydawnictwo Black Sun Press, pod auspicjami którego swoje wczesne prace publikowali m.in. Ernest Hemingway, Henry Miller czy Charles Bukowski. Lekceważyła sobie konwenanse, obracała się w najlepszych sferach i brylowała wśród bohemy, nie kryła się też bynajmniej z romansem z ciemnoskórym aktorem i bokserem Canadą Lee i nawet pisała opowiadania pornograficzne jako ghostwriter Henry’ego Millera.

W 1910 roku miała zaledwie 19 lat i szykowała się właśnie na bal – był to jej debiutancki sezon, wypełniony towarzysko. Pod skandalicznie wydekoltowaną suknię włożyła gorset z fiszbinami, wysoki, ciasny i zabudowany. Z niechęcią stwierdziła, że gorset nieestetycznie spod sukienki wystaje, więc przywołała pokojówkę, zażyczyła sobie dwóch chusteczek, różowej wstążki oraz igły z nitką… tak właśnie powstał prosty model współczesnego biustonosza, opatentowany w 1914 roku.

Pieluchy jednorazowe

Wynalazek, dzięki któremu dla wielu kobiet skończyła się męka nieustannego prania i gotowania pieluch, zawdzięczamy Marion Donovan, która w 1946 roku wpadła na pomysł, by umieścić w pieluszce kawałek zasłony prysznicowej. Sprzedała prawa do swojego wynalazku za okrągły milion dolarów. Rok później przedsiębiorcza gospodyni domowa, Valerie Hunter Gordon, skonstruowała połączenie celulozowej chusteczki z nieprzemakalnym materiałem (początkowo używała do tego celu tkaniny ze spadochronu), zapinane na napy. Co ciekawe, przez dłuższy czas nie udało jej się zainteresować swoim wynalazkiem żadnej większej firmy, nie zraziła się jednak i pierwsze 400 sztuk pieluch (zwanych PADDI) uszyła sama na maszynie, sprzedając je potem po pięć szylingów od sztuki. Pomysł zrodził się zaś po prostu dlatego, że Gordon serdecznie nienawidziła prania, suszenia i prasowania pieluch.

Tusz do rzęs

O tym, że kobieca twarz zyskuje na urodzie, jeśli podkreślić oczy i rzęsy, wiedziały już starożytne Egipcjanki. W czasach królowej Wiktorii kobiety przygotowywały miksturę do rzęs sposobem chałupniczym, mieszając popiół z sokiem z dzikiego bzu. Skład maskary, który znamy dzisiaj, opracował Eugene Rimmel w oparciu o wazelinę. Sekundował mu w 1915 roku Thomas Lyle Williams, który opracował tusz łączący wazelinę z węglem w prezencie dla swojej siostry, Maybel – takie były początki firmy znanej dziś jako Maybelline.

Przez wiele lat jednak był to produkt nie do końca doskonały, głównie dlatego, że strasznie brudził. Rewolucja w tym względzie nadeszła dopiero w za sprawą Heleny Rubinstein. Ciągła rywalizacja między Rubinstein a jej największą konkurentką, Elizabeth Arden, przekładająca się na coraz to nowe pomysły marketingowe, doprowadziła do upowszechnienia tuszu do rzęs, z czasem kobiety wyzbyły się podejrzliwości wobec nowego produktu i dostrzegły jego zalety. Dziś to nieodłączny element wyposażenia każdej kosmetyczki.

Szpilki

Wąski kształt wysokiego obcasa pojawił się pod koniec XIX wieku dzięki… fetyszystom butów. Pierwsza dokumentacja fotograficzna dotyczy projektu Francuza Andre’ Perugi, który zaprezentowała na nogach aktorka i piosenkarka Mistinguett w latach czterdziestych. Czasami zatem to właśnie Perugia jest wymieniany jako ojciec chrzestny pantofli na szpilkach. Fala popularności pojawiła się w latach 50. po tym, jak Roger Vidier usprawnił konstrukcję obcasów, czyniąc je bardziej stabilnymi.

Co ciekawe, nawet kiedy moda odwróciła się od szpilek, proponując alternatywne rodzaje pantofli, kobiety wciąż pozostawały im wierne, chociaż zniknęły z największych sklepów i nie było łatwo ich dostać. Nie chciały łatwo zrezygnować z optycznego wrażenia dłuższych, smukłych nóg i mniejszych stóp. Renesans mody na szpilki nastąpił w 1974 roku za sprawą kolekcji wypuszczonej przez Manolo Blahnika i to on wprowadził określenie „needle” w miejsce wcześniejszego „stiletto”.

Mokre chusteczki

Są niezastąpione w podróży, w pielęgnacji dzieci, jako podstawa chusteczek do demakijażu i ściereczek do kurzu, a to tylko kilka z ich licznych zastosowań. Opracował je Arthur Julius w 1957 roku, wykorzystując do tego celu zaprojektowaną przez siebie maszynę porcjującą mydło. Nazwał swój produkt „Wet-Nap”, a w 1963 roku zaczął go sprzedawać pułkownikowi Sandersowi do użytku w restauracjach KFC.

Tampony

Ponoć już starożytne Egipcjanki w XV wieku p.n.e. używały w czasie menstruacji delikatnych tamponów na bazie papirusa. Rzymianki zwijały tampony z wełny, a Japonki – z papieru i bandaża. Jednak forma, którą znamy dzisiaj, została opatentowana przez doktora Earle’a Haasa w 1931 roku. Tampax, jak go nazwał, był biodegradowalny, wyposażony w aplikator i rozpadał się w wodzie. Gertrude Schulte Tenderich wykupiła od Haasa prawa do patentu i popisała się prawdziwym zmysłem marketingowym, inwestując w reklamy na łamach magazynów i publiczne wykłady prowadzone przez pielęgniarki zachęcające do używania produktu. Pod koniec lat 40. niemiecka lekarka Judith Esser-Mittag opracowała nowy, lepiej dopasowany do kobiecej anatomii kształt tamponu, który nie wymagał aplikatora.

Wieszaki do ubrań

Prostota, aż piszczy – przedmiot wymodelowany na wzór naturalnego kształtu ludzkich ramion z dodatkową belką, przez którą można przewieszać spodnie. I jak to często bywa z prostymi rozwiązaniami, okazał się genialną pomocą w utrzymywaniu porządku, segregowaniu ubrań i zapobieganiu ich ciągłemu gnieceniu. Czasami opracowanie prototypu pierwszego wieszaka przypisuje się prezydentowi Thomasowi Jeffersonowi, jednak najbardziej urocza historia wiąże się z niejakim Albertem J. Parkhouse’em. W 1903 roku przyszedł rano do pracy i stwierdził, że nie ma miejsca, by powiesić swój płaszcz. Niewiele myśląc, wziął kawałek drutu, wygiął go w odpowiednią formę i umieścił na nim okrycie. Jako możliwych wynalazców wymienia się również O.A. Northa (1869) i Christophera Canna (1876). W 1906 roku Meyer Man, prowadzący salon męskiej odzieży w Michigan, przeszedł do historii jako pierwszy sprzedawca, który wykorzystał wieszaki do prezentowania ubrań klientom.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
Pisze, bo musi. Bez tego udusiłaby się z nadmiaru emocji. Taki ma zatem sposób na życie, spędzone głównie na filmowo, chociaż krytykiem filmowym się akurat nie czuje. Profiler z zamiłowania, zafascynowana historią zbrodni i kryminologią. Ubolewa, że los nie pozwolił jej wstąpić do FBI. Samozwańcza specjalistka od serialu "Z Archiwum X".
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

(Nie taka) krótka historia gołego tyłka i uwolnienia piersi

Codziennie rano zakładasz figi / stringi / bokserki / stanik (niepotrzebne skreślić), a może nawet masz swoją ulubioną bieliznę na specjalne okazje. Wyobraź sobie, że kiedyś majtek nie było, a jedne z pierwszych były nazywane “strojem na nogi”. Stanik ma za sobą natomiast bolesne dziedzictwo gorsetów.
Ania Ciężkowska
Ania Ciężkowska
11 lutego 2018
CZYTAJ WIĘCEJ