Radio Wihajster: Nie robić z ludzi debili i nie paść ich sianem

5 minut czytania
1875
0
Emilia Grim
Emilia Grim
5 września 2018

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Stali się legendą, zanim w ogóle się stali – o internetowym Radiu Wihajster zrobiło się już głośno, choć dopiero ruszają z akcją crowdfundingową, by rozpocząć prawdziwą działalność. Stronią od polityki i religii. „Naszymi nabojami będą audycje, ich prowadzący oraz muzyka” – mówi Michał Jasiewicz, redaktor naczelny Radia Wihajster. Wśród prowadzących autorskie programy znajdziemy galerię osobowości: Joasię Kołaczkowską, Michała Listkiewicza czy Kamila Sadkowskiego. „Każda z tych osób, to potencjalny kandydat na króla jednej z odległych planet” – śmieje się naczelny.

Emilia Grim: Skąd się wzięliście i dokąd zmierzacie?

Michał Jasiewicz: Pomysł na radio, to podręcznikowy przykład strzału z kosmosu. Wystarczyła chwila przed mikrofonem, żeby poczuć, że właśnie tego szukałem całe życie. Radio moich marzeń, to stacja, która w nienachalny sposób łączy edukację ze spontanicznością, jakość z dystansem do świata oraz bycie wiarygodnym z dużą dawką szaleństwa. Radio to muzyka, ale przede wszystkim ludzki głos. Wiele głosów. W naszej Bandzie jest tych głosów dokładnie czterdzieści sześć i wciąż ich przybywa. Każda z tych osób, to potencjalny kandydat na Króla jednej z odległych planet.

Łatwo pracować z takimi osobowościami?

To ludzie świetnie poruszający się w codziennym życiu, aktywni zawodowo, ale w środku to wybuchowe struktury i wariaci jakich mało. A ja kocham wariatów, buntowników, szaleńców i wszelkiej maści odszczepieńców. Dlatego jestem przekonany, że zrobimy coś ciekawego i będziemy żyli wspólnie długo, szczęśliwie i w oparach absurdalnego humoru. Nasza droga dopiero się zaczyna, ale już teraz mogę powiedzieć, że nie będzie żadnej agresywnej walki o słuchacza. Naszymi nabojami będą audycje, ich prowadzący oraz muzyka. Tempo, wiedza i relaks. I dziesiątki wydarzeń towarzyszących, ponieważ nie zamierzamy się zamykać tylko i wyłącznie w studiu radiowym. Gdynia jest naszym rodzinnym miastem, ale pojawimy się w wielu innych miejscach. Radio Wihajster będzie radiem internetowym, a tym samym dysponujemy zasięgiem globalnym zasadniczo (śmiech). Także, można przygotować kampanię za milion euro, opowiadać cukierkowe frazesy, mizdrzyć się do każdego z lewa i z prawa …. a na końcu ocenę wystawia i tak słuchacz. I pomimo kilku audycji, które niewątpliwie będą miały w sobie dużą dawkę szaleństwa, to pamiętamy o jednym : Nie robić z ludzi debili i nie paść ich sianem.

Kto ma być waszym słuchaczem?

Różnorodność naszych audycji jest tak ogromna, że targetowanie w jakikolwiek sposób byłoby niepoważne. Będziemy promować życie miejskich tkanek, nieznanych dotąd artystów i znanych, ciekawe postaci, ciekawe wydarzenia oraz prowadzić interaktywną relację ze słuchaczami. Nasze treści będą uniwersalne w odbiorze, ale też niejednokrotnie niezbyt popularne medialnie. W skrócie …. będziemy przeszczęśliwi, jeżeli naszymi słuchaczami zostanę ciekawi świata ludzi, którzy mają szeroko otwarte oczy na otaczającą nas rzeczywistość, którzy chcą poznawać muzykę dotąd niepoznaną, rozkoszować się jej klasykami i śmiać się razem z nami. Może codziennie.

Mówicie : „Żadnej polityki! Żadnej religii! „. Czemu? I co będzie waszym tematycznym jądrem?

Politykę zostawmy politykom, a religię Kościołowi. I jedno i drugie powoduje kłótnie i nieciekawe skojarzenia. Złość. Szanujemy odmienne poglądy, nie interesuje nas kolor skóry naszego słuchacza, jego orientacja seksualna, to czy jada chipsy w łóżku i z kim sypia. Ile ma kasy i jaką furą jeździ po mieście. Pytasz czemu? Bo mamy to w dupie. Priorytetami radia jest muzyka, rozmowa z ludźmi, dystans do świata, rozrywka na wysokim poziomie. Chyba tylko moja audycja nie będzie reprezentowała żadnej wartości (śmiech).

Radio Wihajster

Zgromadziliście bardzo eklektyczny i duży zespół osobowości wspierających radio – skąd ich bierzecie?

Zgodzę się, że bardziej eklektyczny być nie mógł chyba (śmiech). Wszystkie propozycje wspierania nas, a raczej prośby, były od początku zaplanowane. Prawie wszystkie. Przez osiemnaście miesięcy docierałem do artystów, których postawy pokrywają się z naszymi. Do artystów oraz osób publicznych, z którymi chętnie posiedzielibyśmy na dachu domu i przegadali pół nocy. Czy bywały zlewki lub brak odpowiedzi? Bywały, ale wcale mnie to nie dziwi i nie mam do nikogo pretensji. Nie każdy traktuje poważnie faceta, który zaczepia w nocy na Facebooku i opowiada o międzyplanetarnej mocy i ludziach, którzy ja posiedli w celu zbudowania oryginalnej i przeciekawej stacji radiowej ( śmiech ). Przeważnie jednak była szybka akceptacja. Szybko udzielał się entuzjazm i profesjonalnie zbudowana wizja przyszłości. Zresztą sami zobaczcie…

Jednym z celów jakie sobie stawiacie jest wyciąganie z cienia, mało znanych zespołów muzycznych – to bunt przeciw radiowym playlistom i grania tylko tych kawałków, które już wszyscy słyszeli?

Nie nazwałbym tego buntem. Dla mnie to logiczne posunięcie. Nie każdy ma tyle szczęścia co np. Dawid Podsiadło. Kiedy pierwsze raz zobaczyłem na Youtube jego numery, a był rok chyba 2012, to od razu wiedziałem, że to będzie bomba nuklearna na naszej scenie muzycznej. Ten facet powoduje dreszcze i jest najlepszym, co mogło się nam przytrafić. Więcej, żyjemy w czasach rozkwitu i obfitości dobrej muzyki. Pięknej. Dlaczego nie słyszymy jej na co dzień? Dlaczego nie wszyscy mają bilet wstępu do widoczności dla publiki? Nie wiem. Mogę przypuszczać. Nie jestem po prostu zainteresowany uprawianiem takiego medium. Do Radia Wihajster każdy może zadzwonić, pogadać, wysłać demo. Jeśli muzyka jest ok, jest po drodze z naszą linią muzyczną, to ląduje na playliście. I kropka. Pokazaniu się publiczności ma też służyć coroczny przegląd kapel z całej Polski „from The SHADOW”. Organizujemy go w cudownych przestrzeniach Studia Panika w Gdyni. W tym też miejscu będziemy organizować nasze stacjonarne pomysły, na które już zapraszamy.

Jesteście nie tylko radiem w tradycyjnym znaczeniu, ale też bytem internetowym, macie mocny głos w social mediach – z założenia nie chcecie się ograniczać do jednego medium?

Taka sytuacja powstała z powodu niecierpliwości (śmiech). Profil Radia Wihajster w social mediach pojawił się równocześnie z powstaniem pomysłu. Staramy się nie przynudzać i chyba dzięki temu zwiększa się liczba osób nas śledzących. Kiedy zaczniemy nadawać, naszym wsparciem będzie nie tylko strona internetowa, na której będziemy zamieszczać felietony ludzi z naszej Bandy, nie tylko aplikacja, dzięki której będzie się można w łatwy sposób łączyć z nami oraz dowiedzieć się szczegółów o naszym programie, ale również kanał TV, na którym obejrzeć można będzie wybrane audycje LIVE oraz w podcastach. Docelowo powstanie również pismo. Takie są plany. Plany, które krok po kroku realizujemy. Bez pośpiechu. Swoim tempem.

Tutaj dowiedziecie się o nas jeszcze więcej i poznacie naszą Bandę. Będziemy wdzięczni za wsparcie.

***
Co sądzisz na ten temat? Piszcie: listy@igimag.pl
Za najlepsze listy przyznamy nagrody!

Emilia Grim
Emilia Grim
Mieszka i pracuje tam, gdzie aktualnie ją poniesie. Blogerka i fotograf-amator. Pisze o filmach, książkach i serialach dla portalu gazeta.pl, współpracuje też z serwisami podróżniczymi. W wolnych chwilach szuka tanich biletów lotniczych, gotuje i dużo czyta.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Zobacz też

Muzycy, wyjdźcie z cienia! Radio Wihajster szuka młodych talentów

Masz zespół i szukasz miejsca, w którym może się wykazać? A może jesteś głodny nowych, nieznanych szerzej brzmień? W obu tych przypadkach warto zainteresować się nadchodzącym, trójmiejskim przeglądem muzycznym “from The SHADOW”.
Kajetan Kusina
Kajetan Kusina
9 sierpnia 2018
CZYTAJ WIĘCEJ