W świecie poradników – nie tylko tych z XXI wieku

8 minut czytania
15780
1
Aleksandra Lipa
Aleksandra Lipa
8 października 2018

Odsłuchaj

Żyjemy w świecie poradników. Książki z dobrymi radami i mądrymi myślami zalewają nas z każdej strony. Mogłoby się wydawać, że poradnikowy zawrót głowy jest wytworem XX wieku. Otóż nie, już wieki temu powstawały dzieła, które pełniły podobną funkcję. Znakomitym przykładem jest zapomniane XVI-wieczne dzieło: Zachowanie żywota panieńskiego przez trzynaście artykułów, których panny naśladować mają.

Korzenie literatury parenetycznej sięgają do starożytnej Grecji, gdzie Platon i Arystoteles stworzyli ideał człowieka. Ich filozoficzne rozważania były tylko teoriami, więc pojawiła się potrzeba wykorzystania ich w praktycznym zastosowaniu, nadania im konkretnego kształtu, co zaowocowało narodzeniem się nowej nauki – pedagogii.

W wiekach średnich literatura parenetyczna rozwijała się w pełni, oczywiście czerpiąc z tradycji starożytnej. Wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa pojawiły się także nowe wzorce osobowe, a także rozwinęła się nowa forma przekazu, jaką jest kazanie. Głównym polem, na którym koncentrowali się twórcy parenezy, było wychowanie księcia i króla. W Polsce do głównych przekazów parenetycznych można zaliczyć wszelakie hagiografie, kroniki oraz bajkę zwierzęcą. Również w okresie renesansu literatura parenetyczna, chociaż uległa ona pewnym przemianom, była powszechna i popularna. Czytelnik doszukiwał się w niej uzasadnienia swojej postawy, wzoru postepowania, rad na każdą okoliczność życia.

Gdzie jest kobieta?

Można zauważyć, że parenetyka skupiała się głównie na wzorcu osobowym mężczyzny – króla, księcia, rycerza. Nasuwa się więc pytanie: A co z kobietami? Szczególnie interesująca jest sytuacja w Polsce w XI, XII i na początku XIII wieku. Jacek Wiesiołowski ironicznie stwierdza, że kobiet w tym czasie w ogóle nie było. Przyczyna jest prosta – nie występują one w dokumentach. A jeśli występują, to historycy udowodnili, że jest to falsyfikat. Wiesiołowski pisze dalej, że w różnych dziełach hagiograficznych kobiety występowały w Niemczech, Czechach, we Włoszech, jednak nie ma pewności czy istniały w Polsce. W kronice Galla Anonima pojawiają się kobiety „importowane” z zagranicy. Źródłami, które mówią nam, że kobiety w Polsce jednak istniały są dzieła zagranicznych pisarzy. Zatem ze źródeł X – XIII w. informacje o kobietach są śladowe. Dopiero od lat trzydziestych XIII w. kobiety zaczynają występować w różnych dokumentach, najczęściej kościelnych. Oprócz źródeł, które wskazują na ogromne zaangażowanie kobiet w sprawy religijne, można również znaleźć sporo informacji o polskich księżnych. Jednym z przykładów jest Kronika wielkopolska, która opisuje spotkanie Przemysła II z Ludgardą. Równie ciekawym przykładem są dokumenty papieskie z pontyfikatu Marcina V. Kobiety rzadko pojawiały się w nich samodzielnie, znacznie częściej w towarzystwie męża. Co ważne, większość z nich została wymieniona z imienia, nieliczne pozostały jako nieokreślone żony swoich mężów.

XVI-wieczny poradnik dla kobiet

Jednym z nielicznych przykładów parenetyki wykorzystujących ten wzorzec zachowań kobiety-panny jest Zachowanie żywota panieńskiego przez trzynaście artykułów, których panny naśladować mają. Tekst ten, którego autor jest nieznany, został wydrukowany w 1530 roku przez F. Unglera. Egzemplarz ten jest zdefektowany, brakuje mu karty pierwszej i końcowej. Całość, która zachowała się w klocku J. Michałowskiego uległa zniszczeniu w 1944 roku.

Dzieło to można podzielić na dwie części. Pierwszą z nich jest wprowadzenie, w której autor wyjaśnia, dlaczego chce pisać o panieństwie oraz dzieli panny na cztery różne typy. Druga cześć traktuje o czystości: autor wymienia trzynaście cech, którymi powinna odznaczać się prawa panna. Tekst urywa się na początku dwunastego rozdziału. Dzieło to nie jest jedynym drukiem, które skupiało się na podobnej tematyce. Nauki duchowe dla Zofii Odrowąż z 1555 r. zawierają również pouczenia dotyczące panieństwa, wzorców zachowań, a nawet ubioru. Podobieństwo wykazuje również budowa tekstu, który składa się z wyliczenia piętnastu towarzyszek, na wzór trzynastu cech, które powinna posiadać panna. Prawdopodobnie autor Nauk duchowych czerpał z książeczki o panieństwie, bądź też oba teksty mają wspólne źródło.

Nieznajomość czyni niemiłość. Przeto wiele ludzi drogiej a wielkiej rzeczy nie znając nie miłują, ani sobie nie ważą, jako panieńskie czystości. Bo kto panieństwo prawie pozna, więcej miłuje niźli który skarb drogi. A przeto chcę o panieństwie pisać aby dobre panny sliszęci swą cześć, aby je miłowały. A złe aby się wstydziły, że tak wielkie dobro mało sobie ważą. Ale naprzód wiedzmy że czwory są panny.

Takim ustępem rozpoczyna się książeczka o panieństwie. Autor, który zapewne był mężczyzną, mówi wprost, że panieństwo jest największym skarbem, tylko trzeba je poznać. Panna, która je pozna, będzie je miłować, bowiem ,,nieznajomość czyni niemiłość’’. Twórca tegoż dzieła uważał siebie za człowieka mądrego, doświadczonego, który chce przekazać swoją wiedzę i doświadczenia. Możliwe, iż jest on zakonnikiem, o czym świadczyłyby liczne odniesienia do postaci świętych i Biblii. Dla odbiorcy staje się on mistrzem, który naucza i radzi.

Jako gdy która panna pokątnie straci swe panieństwo, a wzdy chodzi w wincu. O jako jest to wielki grzech, bo Pan Bóg w starym zakonie przykazał takową ukamieniować.

Lepszymi pannami są panny ,,na ciele czyste ale na myśli i w woli nieczyste’’. Do pozostania w stanie dziewictwa zmusza ją tylko strach przed niechcianą ciążą.

Ale jest nie sromieźliwa w poglądaniu, w rzeczy, w żałowaniu, w śmiechu, w dotykaniu, w macaniu, w pokątnym ślubowaniu.

Kobieta musiała być skromna, wstydliwa, w szczególności kobieta, która chciała zostać żoną. Mężczyzna miał o wiele większą swobodę, jeśli chodzi o zachowanie. Mógł sobie pozwolić na znacznie więcej niż panna. Powtarzanie pochwał i nagan wzmacnia ich wydźwięk, ma wprawić w zakłopotanie tych, którzy nie słuchają owych rad. W tekście pojawiają się również sylwetki aniołów. Autor silnie czerpie z tradycji Kościoła, sprowadzając przed panny wszelkie święte figury. Panieństwo jest nawet cenniejsze niż czystość aniołów, argument ku temu jest następujący:

[…] bo angeli są żywi bez ciała, ale panny będąc w ciele żywy, są jako bez ciała.

Czystość przede wszystkim!

Część druga została zatytułowana O zachowaniu czystości. Jak już sama nazwa wskazuje, można znaleźć tutaj praktyczne porady jak zachować tytułową czystość. Autor swój wywód zaczyna od zachowania skromności w jedzeniu i piciu.

Mąż albo żona gdy uczynią ślub, aby się bogu poświęcili. Aby się od wina strzymali i od każdego picia które może upoić.

Autor powołuje się na słowa świętego Hieronima, które kierował do pewnej panny: „bezpieczna będziesz czystotą”. Wzorcowa panna zachowuje umiar, nawet przy stole. Drugą cechą jaką ma się odznaczać panna jest pracowitość. To między innymi próżność oraz obfitość dóbr przyczyniły się do upadku Sodomy, na co wskazuje prorok Ezechiel (Ez 16, 49-50).

Panna nie tylko nie może słuchać, ale także nie wypada jej mówić o rzeczach nieskromnych i wstydliwych. Za radą św. Hieronima, panna powinna mało mówić, a słuchać tych, którzy mają coś dobrego do powiedzenia. Nie wolno jej rozprawiać o rzeczach nieczystych, natomiast gdy zostaje zapytana, powinna odpowiadać skromnie, ze wstydem. Kobiety krzykliwe, co prawda są dobre, ale nie poczciwe, jak twierdzi autor.

A nad to śpiewania któreby słyszeli pacholcy aby się warowała. Bo śpiewanie żeńskie niemoże być rychło przez pogorszenia męskiego, albo bez pokuszenia.

Kobiecy śpiew kusi mężczyzn, ale ponieważ w kościele wszyscy muszą śpiewać to i panna musi, tylko cicho. Lepiej, żeby ludzie uważali kobietę za taką, co mówić nie potrafi, niż uważali ją za bezwstydną i niewstrzemięźliwą damę.

Taniec również prowadzi do zguby. Podobnie jak głośny śpiew kusi mężczyzn i stwarza niebezpieczeństwo. Oczywiście święci również sądzili podobnie, dlatego autor wspiera się słowami świętego Augusta:

[…] lepiej jest orać, kopać, prząść w niedzielę niźli tańcować.

Panna nawet matce może się sprzeciwić i odmówić wzięcia udziału w zabawie jaką jest taniec. Jeśli chodzi o rozrywkę, najlepiej jest, gdy damy bawią się bez młodzieńców, bez krzyku i biegania, również nie za długo. Doskonała panna musi unikać zbyteczności i ,,lekkości’’.

A więc jaka powinna być kobieta?

Żeby kobieta została potraktowana jako istota godna uwagi i szacunku, musi wyzbyć się własnej płciowości i seksualności, dzięki czemu przestanie być zgubą dla prawych mężczyzn. Musi także zrezygnować z własnego rozwoju osobistego, intelektualnego – wystarczy, aby częściowo znała Pismo Święte, słuchała słów świętych, żeby była pokorna i wstydliwa i nie angażowała się w dyskusje, niepotrzebne rozmowy. Również rozrywka została dla niej ograniczona: unikanie śpiewów, tańców, zbyt głośnego śmiechu. Cały system patriarchalny tak bardzo lękał się kobiety, że usuwał ją ze wszelkich płaszczyzn życia codziennego, w zamian oferując miłość bożą i świętość – nagrodę po śmierci. Autor krytykuje zachowania mężczyzn, np. uwodzenie i wykorzystywanie, jednocześnie winę zrzucając na kobiety, które to rzekomo kuszą bądź dają się złapać w uwodzicielskie sidła adoratorów.
Pod względem budowy jak i treści, tekst ten przypomina współczesne poradniki, które poruszają tematy typu: jak żyć, żeby dobrze przeżyć życie i być szczęśliwym. Jest on męskim spojrzeniem na kobietę i próbą zbudowania wzorca panny idealnej, która byłaby uległa jemu samemu. Rozbieżność pomiędzy życiem a poradnikami bywa wielka, osobiście jestem zaciekawiona, ile panien wzorowało się na tych zasadach oraz czy dzięki nim dotarły do jakże obiecywanego szczęścia.

Aleksandra Lipa
Aleksandra Lipa
Nerd z odrobiną fantazji. Umiejętności pisania i czytania zdobyte w podstawówce z powodzeniem stosuje w życiu teraźniejszym. Z zamiłowania i wykształcenia zajmuje się słowem pisanym. Lubi sztukę (mięsa?), sztalugi, noże i patelnie. W wolnych chwilach medytuje. Strzela na oślep w FPS-ach.
AUTOR

Polecamy

[FM_form id="1"]