Niezwykłe odrodzenie – pałac w Osowej Sieni

5 minut czytania
341
0
Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
26 listopada 2018

Odsłuchaj

Czar życia dawnej arystokracji. Podarowanie starym murom dawnego blasku, a współczesnym ludziom odrobiny blichtru wyższych sfer to wspaniały pomysł.

Idealną realizację takiego zamysłu odnajdziemy w małej wsi (Osowa Sień) położonej w województwie lubuskim w pobliżu miejscowości Wschowa. Wiejska sceneria kryje pałac i wiele barwnych historii. Nazwa pochodzi od nazwiska rodu Ossowskich, którzy byli wieloletnimi właścicielami ziemskimi na tych przygranicznych terenach. Niemiecka wersja wywodzi się natomiast od osadnika Rydygra i pojawia się w dwóch formach – Rudigersdorf lub Rȍhrsdorf. Wioska dawniej podzielona była na Osową Sień Dolną, Środkową i Górną, gdyż każda z nich miała osobny majątek.

Pałac, znajdujący się w Osowej Sieni Górej, zbudowano w stylu Belle Epoque w 1878 roku na miejscu dworu z XVIII wieku. Stworzenie go było marzeniem i pomysłem Anny Julii Teresy, żony barona von Seherr-Thoss. Pałac pozostał w ich posiadaniu do 1919 roku. W latach 30-tych ubiegłego wieku przeszedł gruntowny remont. Ponownie na życzenie kobiety – Ruth von Ostau, która postanowiła usunąć większość sztukaterii i nadać mu bardziej surowy i prosty wygląd. Ciekawostką jest, iż ostatni niemieccy właściciele mieli w rodzinie dwie pisarki – wspomnianą już Ruth von Ostau (von Brandenstein) i jej córkę Leonię Ossowski (pseudonim literacki). Obie panie opisywały pałacowe życie i emocje targające związanymi z nim ludzi. Współcześni właściciele majątku zainspirowali się twórczością Leoni Ossowski, a nowe apartamenty otrzymały niemieckojęzyczne nazwy związane z jej książkami i dawnymi mieszkańcami pałacu. „Das dienerzimmer” to hołd złożony pałacowej służbie, a „Neben der zartlichkeit” o nazwa wywodząca się z książki „Obok delikatności”. Kolejne apartamenty nawiązują do Śląskiej Trylogii Leonii koncentrującej się na życiu w pałacu. „Wielcze jagody” to książka wydana w 1987 roku i szczególny utwór opisujący codzienne życie tego wyjątkowego miejsca.

Po II wojnie światowej pałac stał się siedzibą Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej Osowa Sień, a z czasem pełnił funkcję przedszkola. W 2007 roku trafił jednak w prywatne ręce nowych inwestorów. Stał się własnością duńskiej firmy zajmującej się handlem nieruchomościami. Od 2008 roku trwały prace remontowe mające na celu przywrócenie mu wyglądu z 1936 roku. W dniu obecnym pałac należy do pary Kanadyjczyków o polskich i greckich korzeniach, którzy kontynuują przywracanie mu dawnego, arystokratycznego blasku. Mateusz i Jamie zakochali się w miejscu i zdecydowali osiąść w Polsce, mimo iż wcześniej rozważali także zakup klasztoru na czeskich Morawach i synagogi w niemieckiej dolinie Mozeli. Wyczuli energię, którą każdego dnia starają się przekazywać swoim gościom.

Osowa Sień wśród hotelowych pałacy wyróżnia się intymnością, kameralnością i wspomnianą magią dawnych czasów. Wchodząc głównym wejściem stajemy w dużym holu z piękną posadzką. Nie widzimy wielkiej recepcji i obsługi w uniformach. W rzeczywistości nie widzimy żadnych oznak, iż znajdujemy się w hotelu. Do pokoju prowadzą nas sami gospodarze, których spotyka się w salonie lub malutkim pokoiku pełniącym funkcje biura. Na każdym kroku otacza nas piękno. Każdy przedmiot i mebel dobrany został z wielką pieczołowitością nawiązując do dawnego wystroju i historii pałacu. Śniadania serwowane w pięknym salonie, którego okna wychodzą na ogród to preludium pięknego dnia. Od samego poranka po późny wieczór w częściach wspólnych gra jazzowa i swingowa muzyka. Zarówno w jadalni, jak i w pokojach czeka na nas porcelana i dobre, świeże jedzenie. Właściciele dbają także o zawartość piwnic i serwują dobre wina, lokalne piwa, czy nalewki własnej roboty. Od początku do końca pobytu czuje się wyjątkowy nastrój pełen spokoju. W pałacu zadbano o namiastkę wszystkich dawnych luksusów. Goście mogą zamawiać kosze śniadaniowe do swoich pokoi lub poprosić o przygotowanie kosza piknikowego na popołudniową wycieczkę. W pobliżu zażyć można jeździeckich przyjemności lub spacerować po rozległych zielonych terenach i polnych dróżkach. W przypałacowym ogrodzie znajdziemy liczne zakamarki z małymi stoliczkami oraz powieszoną na gałęzi drzewa drewnianą huśtawkę.

Pałac w Osowej Sieni długo czekał na nowe życie, ale odrodził się w znakomitym stylu. Oby nie on jeden.

Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
Absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wielbicielka psów ras myśliwskich (i nie tylko), pasjonatka jeździectwa i kreatywna, aktywna mama.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.