Absurdalne nagrody dla przemysłu filmowo-serialowego

5 minut czytania
783
0
Gabriel Krawczyk
Gabriel Krawczyk
1 stycznia 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Podsumowania sezonu w kulturze mają tę słabość, że wszystkie są różne, a wiarygodność zachowują jedynie w odniesieniu do osoby podsumowującej. IgiMag wychodzi swoim czytelnikom naprzeciw i proponuje jedynie słuszne, bezdyskusyjne, bo z założenia absurdalne podsumowanie filmowo-serialowego sezonu 2018. Gala wręczenia poniższych wyróżnień nie odbędzie się nigdzie, a ich pomysłodawca nigdy nie otrzyma zasłużonej antynagrody za (ostrzegamy!) wyjątkowo wysokie stężenie suchara na linijkę tekstu.

Nagroda im. Kota Schrödingera za stanie się sławnym zanim stało się sławnym dla współpracującego z Quentinem Tarantino Rafała Zawieruchy

Nagroda im. Anny Kariny za najpiękniej załzawione oczy sezonu: Timothée Chalamet w „Tamtych dniach, tamtych nocach”

Nagroda im. Michela Foucaulta i statuetka Złotego Jaja za najgładszą łysinę dla Jana Frycza w serialu „Ślepnąc od świateł”

Wyrazy szacunku i gratulacje od Boga za bycie w trzech osobach dla Tildy Swinton („Suspiria”)

Tytuł „Krzysztofa Ibisza kina” za bycie im starszym, tym młodszym otrzymuje Tom Cruise, który w „Mission: Impossible – Fallout” robił DOSŁOWNIE WSZYSTKO

Nagroda im. Tomasza Terlikowskiego i żony dla filmu krzewiącego tradycyjne wartości rodzinne: „Dziedzictwo. Hereditary”

Antynagroda Jana Miodka za najbardziej problematyczny przecinek sezonu wędruje do polskiego dystrybutora filmu zatytułowanego „Mąż, czy nie mąż?”

Nagroda im. Andrzeja Dudy dla najbardziej wyimaginowanej wspólnoty: Wakanda („Czarna Pantera”)

Nagroda im. Jepa Gambardelli za wygląd jak z lookbooka Canelego dla Jakuba Gierszała („Pomiędzy słowami”)

Mandat od Komendy Głównej Policji za romantyzowanie łamania przepisów drogowych dla twórców zwiastuna „Diablo. Wyścig o wszystko”

Nagroda Kisiela dla najbardziej rozciągliwego (w stosunku do literackiego oryginału) serialu: „Opowieść podręcznej”

Nagroda im. Romea i Julii dla pary tragicznych kochanków: Adonis Creed i rękawice bokserskie („Creed II”)

Nagroda im. Paolo Coelho dla castingowców „Twojego Simona” za próbę przekonania, że mimo iż każdy człowiek jest inny, wszyscy ludzie mają twarze jak z okładki

Oklaski Stowarzyszenia Geriatrycznego dla Roberta Redforda za tytułową rolę „Gentlemana z rewolwerem”

Nagroda specjalna od posła Marka Jakubiaka za niezamierzoną antypromocję feminizmu dla twórców ostatniego sezonu „House of Cards”

Nagroda im. Martina Scorsese dla filmu Scorsese, którego nie nakręcił Scorsese: „Jestem najlepsza. Ja, Tonya”

Tytuł polskiego Davida Lyncha otrzymuje Grzegorz Zgliński, autor „Zwierząt”

Antynagroda im. Hamleta dla dystrybutora Kino Świat za sprawienie kinomanom nie lada dylematu przez wprowadzenie tego samego dnia do polskich kin filmów: „Żona czy mąż” oraz „Mąż, czy nie mąż?”

Nagroda Legalnej Kultury dla Wojciecha Smarzowskiego i Patryka Vegi za udowodnienie, że Polacy chcą płacić za kulturalną rozrywkę

Rózga Belzebuba za najmroczniejszy czarny charakter sezonu dla Donalda Trumpa („Fahrenheit 11/9”, reż. Michael Moore)

Nagroda im. Jana Potockiego za najbardziej szkatułkowy tytuł: „Młodzi Tytani: Akcja! Film”

Nagroda im. Quentina Tarantino za najbardziej postmodernistyczny występ sezonu dla kreowanego przez Kevina Spacey Franka Underwooda, który odpierał zarzuty o molestowanie, jakie postawiono Kevinowi Spacey

Nagroda im. McDonalda za promowanie niezdrowego trybu życia dla Gary’ego Oldmana AKA Winstona Churchilla („Czas mroku”)

Nagroda im. Thomasa Maltusa (twórcy teorii maltuzjanizmu) dla Thanosa („Avengers: Wojna bez granic”) za rozwiązanie problemu przeludnienia na skalę kosmiczną

Tytuł „Złote Usta 2018” dla Samuela Jacksona za pozostanie sobą i zachowanie własnego językowego dialektu nawet w chwili śmierci („Avengers: Wojna bez granic”). Cytować nie będziemy.

Nagroda im. Pawła Kukiza za najlepsze „piątkowe przejęcie” tego roku w kinie: „Climax”. Kto nie dał się przejąć, niech pierwszy rzuci kamieniem!

Gabriel Krawczyk
Gabriel Krawczyk
Jeśli wierzyć opiniodawcom, był już błaznem, kombinatorem, niedoszłym księdzem, przyszłym jazzmanem. Jeśli wierzyć faktom, bywa kurierem rowerowym, okazjonalnym redaktorem w Sejmie, a w internecie - recenzentem filmowym, publicystą kulturalnym i blogerem. Publikuje lub publikował m.in. w Korporacji Ha!art, Magazynie Gazety Wyborczej „Osiem Dziewięć”, Kulturze Liberalnej, Ekranach i na portalu Esensja.pl.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *