Dobra zmiana gra dla Wielkiej Orkiestry

4 minuty czytania
694
1
Anna Godzwon
Anna Godzwon
10 stycznia 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Sprzęt z czerwonym serduszkiem WOŚP wielokrotnie wyprzedzał i wyręczał rządowe zakupy. Ratował oddziały zapomniane w ministerialnych rozdzielnikach i pomagał ratować życie niejednego malucha. Sprzęt służy wszystkim, bo Orkiestra nie ma poglądów politycznych, chociaż jej dyrygent ma je aż nazbyt wyraźne. Jednak rok w rok solidarnie ministrowie, posłowie, prezydenci i radni w styczniową niedzielę wrzucali do orkiestrowych puszek datki i dumnie paradowali z naklejonymi serduszkami na piersiach.

Do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mam stosunek szczególny. Kiedy miałam sześć lat, wykryto u mnie wadę serca. Skierowano mnie do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie leczyłam się do osiągnięcia pełnoletności. Półtora roku po zakończeniu leczenia, już jako studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, trafiłam do pracy do Rozgłośni Harcerskiej. Tam poznałam Jurka Owsiaka

Latem 1992 roku po apelu kardiochirurgów z CZD o zbiórkę na zakup sprzętu dla umierających dzieci, Jurek ogłosił spontaniczną akcję pomocy. Wtedy w Rozgłośni wręczyłam mu białą kopertę z zielonym banknotem w środku. Doskonale pamiętałam swoje doświadczenia z CZD, fantastycznych lekarzy pracujących na zawodnym sprzęcie, daremne podróże na konsultacje, bo coś się zepsuło i badania nie można było przeprowadzić. Było dla mnie oczywiste, że jeśli mogę w ten sposób spłacić dług wdzięczności za swoje zdrowie i życie, to go spłacę. Zaufałam Jurkowi i ufam mu do dziś, każdego roku za jego pośrednictwem spłacając ten dług, chociaż Jurek zbierał już nie tylko na dziecięcą kardiologię, ale także na neonatologię, potrzeby seniorów czy onkologię dziecięcą.

Kiedy Jurek Owsiak inaugurował działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, akcje charytatywne były w Polsce rzadkością. Dzisiaj organizacji, fundacji, stowarzyszeń pomagających chorym i potrzebującym jest w całej Polsce setki. Ale jest w Orkiestrze coś, co ją od nich wszystkich odróżnia i czyni niepowtarzalną. To jest właśnie Jurek. Człowiek, który w ciągu kilku lat z witrażysty i dziennikarza przeobraził się w specjalistę od polskiej służy zdrowia, jakiego nie powstydziłoby się odpowiedzialne za nią ministerstwo. Od trzech lat jednak polityka się o Jurka upomina i zakazuje. Żołnierzom, strażakom, policjantom, ambasadorom uczestniczenia w finale WOŚP czy nawet wspierania i przekazywania darów na aukcję. Państwowa TVP wyrugowała WOŚP ze swojej anteny i wygumkowała nawet serduszko z kurtki opozycyjnego posła, pokazywanego w Wiadomościach.

Paradoksalnie od trzech lat dobrej zmiany Orkiestra bije kolejne rekordy w zebranych kwotach. I dzięki temu może kupić jeszcze więcej sprzętu dla szpitali, dla których rząd wciąż nie ma pieniędzy. Rządzący więc zamiast milcząco nie przeszkadzać i się cieszyć, że ktoś ich wyręcza, atakują, bo Jurek ma odmienne poglądy, niewyparzony język i poczucie humoru, którego władcy Polski nie rozumieją. Patrzą na niego i jego działania przez pryzmat hasła „Róbta co chceta”, jakby kryło się w nim całe zło świata, a młodzież na Pol And Rock Festiwal była bardziej niebezpieczna, niż szeregi ONR maszerujące ulicami Warszawy czy Białegostoku. Dobra zmiana Jurka nie rozumie, bo ten nie mówi ludziom, jak mają żyć, nie mebluje im rzeczywistości nakazami i zakazami. Mówi co jest dobre, a co złe i daje wybór. Wybór, który dobrej zmianie nie przechodzi przez gardło, bo ona wie lepiej. Ale z WOŚP poległa. Im bardziej ona krytykuje, tym więcej WOŚP zbiera. Czy dlatego w tym roku milczy?

Wrzucając pieniądze w niedzielę do kartonowej puszki, nie dajemy na Owsiaka. Dajemy na zakup nowoczesnego sprzętu dla szpitali dziecięcych. Wspieramy ideę, wymyśloną przez jednego człowieka, ale realizowaną przez tysiące wolontariuszy i ludzi dobrej woli, dla których pomaganie jest ważniejsze niż polityka; ba – często przez takich, których polityka w ogóle nie obchodzi. Gdyby politycy albo ich asystentki na przykład chcieli się przysłużyć dobrej sprawie, wystarczy wyjść w niedzielę z domu albo odpalić komputer. Jeśli masz serce, czerwone serduszko WOŚP nie powinno Cię parzyć.

Anna Godzwon
Anna Godzwon
Dziennikarka, urzędniczka, rzeczniczka, specjalistka od politycznego PR. Zaczynała w Rozgłośni Harcerskiej, była sprawozdawcą parlamentarnym Polskiego Radia i naczelną Polskiego Radia24. Po przejściu na ciemną stronę mocy organizowała posłom konferencje prasowe, prezydentowi Komorowskiemu oprawę medialną, a prezydentowi Obamie dwie wizyty w Polsce. Przeprowadziła Państwową Komisję Wyborczą przez czas zmian prawa wyborczego, a z wiosną poszła na swoje.
Wciąż ma serce po radiowej stronie. Jest niepijącą alkoholiczką, psychofanką U2, lubi, kiedy gapi się na Bałtyk, a Bałtyk na nią. Nie zaśnie, jak nie przeczyta choćby kilku stron książki. Lubi fotografować, jeść, podróżować i pisać.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Dobra zmiana gra dla Wielkiej Orkiestry”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *