Kot w dom i co dalej?

5 minut czytania
1630
0
Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
29 stycznia 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Koty to chyba najczęściej spotykane zwierzęta towarzyszące. Potrzebując kontaktu ze zwierzętami, często wybieramy je jednak z niewłaściwych pobudek. Wydaje nam się, że są mniej wymagające niż psy, które trzeba wyprowadzać na spacery. Takim myśleniem doprowadzamy nieświadomie do stresu i zaburzeń behawioralnych u kotów oraz własnej frustracji spowodowanej ich zachowaniem.

Środowisko kotów zmieniło się. Zamieszkały w naszych domach i mieszkaniach. Zamknięte w kilku pokojach bez możliwości wyjścia na zewnątrz, straciły okazję do polowania na dzikie zwierzęta i poznawania świata. Nie wypuszczamy ich w obawie przed pasożytami, zatruciami, niechcianą ciążą, walkami, ryzykiem wypadków komunikacyjnych i ze względu na ochronę ptaków w miastach. Obserwujemy je i mamy możliwość szybszego wykrycia potencjalnych chorób niż u kotów wychodzących. Troszczymy się o nie. Są bezpieczne, ale czy szczęśliwe? Nie wszystkie koty są w stanie całkowicie przystosować się do warunków domowych. Generuje to stres i ryzyko chorób na tle behawioralnym. Istotne jest zatem jak najlepsze zaspokojenie kocich potrzeb.

Zanim przygarniemy kota poznajmy zwyczaje tego gatunku. Koty to zwierzęta terytorialne, które znaczą teren moczem, ocieraniem i drapaniem. Największą aktywność wykazują o zmierzchu i o świecie. Nie lubią jeść w pobliżu miejsc, w których załatwiają potrzeby fizjologiczne, a częściej niż z miski wolą pić wodę płynącą (z kranu lub specjalnej fontanny). Lubią obserwować otoczenie z pewnej wysokości i mieć możliwość pozostawania niezauważonymi. W naturze polują nawet kilkadziesiąt razy dziennie, zjadając niewielkie ofiary. Jeśli nie jesteśmy gotowi na drapanie, ich nocne pogonie za cieniem lub regularne zabawy, to nie jesteśmy gotowi na kota. Kot nie zmieni swojej natury, to my musimy zmienić swoje spojrzenie i wprowadzić w domu kilka kocich udogodnień.

Ograniczenie stresu u kotów żyjących w naszych domach opiera się na przewidywalności. Nie lubią one zmian i wolą mieć poczucie kontroli nad swoim terytorium. Zbyt monotonne środowisko również nie wpływa na kota pozytywnie. Kot musi mieć możliwość realizowania naturalnych zachowań, warto zatem zainwestować w drapaki, koszyki i półki, z których będzie mógł korzystać. Kupmy sporą ilość zabawek, które będziemy chować i zamieniać co jakiś czas, by kot otrzymywał dodatkową stymulację psychiczną i fizyczną. Zapewniajmy mu wspólną zabawę w polowanie na wspomniane zabawki, by uniknąć przenoszenia łowczego zachowania na nasze stopy i ręce. Koty lubią mieć miejsca do ukrycia, dlatego warto zaopatrzyć się w kartony, tunele lub zapewnić mu możliwość wejścia do szafy (i wyjścia z niej w każdej chwili). Potrzebna jest mu także opieka zdrowotna, mało hałasu, dostęp do światła i odpowiedniej przestrzeni. Możliwe są również spacery z kotami, ale trzeba mieć na uwadze, iż różnią się one od tych z psami. W tym przypadku to kot dyktuje nam drogę i zapoznaje się ze środowiskiem. Taki spacer może być ciekawą przygodą lub źródłem frustracji, jeśli nie jesteśmy gotowi na podążanie za kotem.

Domowy kot musi mieć oczywiście kuwety, do których zawsze ma nieograniczony dostęp. W domach lub większych mieszkaniach warto kupić dwie kuwety i jedną z nich umieścić np. na piętrze, a drugą na parterze. W przypadku posiadania większej ilości kotów liczba kuwet powinna wynosić tyle ile jest kotów plus jedna dodatkowa. W starsze zwierzęta, które mogą mieć problemy ze stawami, będą potrzebowały kuwet o niższych ściankach.

Ważne jest zapewnienie kotom odpowiedniej ilość zasobów, by nie odczuwały przymusu konkurencji np. o jedzenie czy wodę. Łącząc nieznajome zwierzęta, róbmy to powoli i z wyczuciem. Pozwólmy im zapoznać się ze swoimi zapachami przed spotkaniem „pyszczek w pyszczek”, zastosujmy feromony lub inne preparaty łagodzące stres. Warto zwrócić się po nie do lekarza weterynarii.

Zanim przyjmiemy pod swój dach kota, przygotujmy dom pod względem jego bezpieczeństwa. Przeczytajmy o potencjalnie toksycznych dla kotów roślinach i substancjach chemicznych, które powinny być usunięte z domu przed jego przybyciem lub schowane w zamykanych szafkach poza kocim zasięgiem. Rozejrzyjmy się też po swoim domu pod kątem ryzyka uduszenia się kota – zwróćmy uwagę na żaluzje, sznurki od rolet, kable i inne przedmioty, które mogą stać się przyczyną urazu lub zgonu ciekawskiego zwierzęcia. Bezwzględnie chowajmy do szafek wszelkie reklamówki, do których koty lubią zaglądać. Zabezpieczmy okna oraz balkony. Rozważmy zaczipowanie kota i jego rejestrację na stronach  ułatwiających poszukiwanie zaginionych zwierząt.

Drapanie, pryskanie moczem, zmiany apetytu, wokalizacja, ukrywanie się czy agresja mogą być efektem stresu. Zawsze, gdy pojawia się nietypowe zachowanie warto skonsultować je z lekarzem weterynarii, gdyż część wyżej wymienionych zachowań może być symptomami choroby. Po podstawowych badaniach i wykluczeniu odchyleń od norm fizjologicznych warto przyjrzeć się kociemu środowisku. Dobrym rozwiązaniem jest wtedy konsultacja z behawiorystą.

Kot to wspaniały towarzysz człowieka. Warto zadbać, by czuł się z nami naprawdę dobrze i mógł realizować wszystkie swoje potrzeby. Odwdzięczy się nam wielką miłością!

Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
Absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wielbicielka psów ras myśliwskich (i nie tylko), pasjonatka jeździectwa i kreatywna, aktywna mama.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz