Pies w restauracji

5 minut czytania
452
0
Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
21 stycznia 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Hotele i restauracje zmieniają się dla swoich klientów. Kąciki dla dzieci i liczne udogodnienia dla rodzin są już praktycznie normą. Teraz drzwi lokali otwierają się także dla psów.

Ciekawostką są oczywiście kocie restauracje oraz lokale z menu dla czworonogów, które powstają na całym świecie, ale czy w zwykłej, mijanej na ulicy knajpce można zjeść przyjemny posiłek z psem? Można!

Pierwszym krokiem jest, odległe od knajpy, szkolenie naszego czworonoga. Najlepiej przygotowywać psiaka na różne wyzwania już od pierwszych tygodni w naszym domu. Trening posłuszeństwa  w „psim przedszkolu” to podstawa budowania dobrej relacji z psem i wspaniała zabawa budująca wspólną więź. Psa znającego już komendy i współpracującego z nami w domu musimy nauczyć takiej współpracy również na zewnątrz, wśród wielu czynników rozpraszających. Dla niektórych zwierząt jest to trudne, szczególnie na początku. Podczas pierwszych wyjść do restauracji warto omijać godziny największego obłożenia i zabierać zwierzę w zaciszne miejsca. Dopiero z czasem, jeśli wszystko będzie dobrze, możemy próbować wejść do bardziej wypełnionych lokali. Zawsze musimy być jednak gotowi opuszczenia restauracji. Pies ma prawo poczuć się niekomfortowo, a my powinniśmy to szanować. Psy bardzo lękliwe i agresywne nigdy nie powinny być zabierane w zatłoczone miejsca, nie tylko ze względu na bezpieczeństwo i komfort ludzi, ale też ze względu na dobro psa.

Kiedy wybieramy się do lokalu spytajmy, czy jest przyjazny czworonogom. Niektóre restauracje naklejają specjalne naklejki przy wejściu, w innych musimy zapytać obsługę. Kolejnym, miłym gestem, jest zapytanie przebywających już w lokalu gości, czy nie przeszkadza im obecność zwierzęcia. Respektujmy fakt, że część osób jest uczulona na psią sierść lub panicznie boi się psów.

Nasz czworonóg powinien być czysty i wyczesany, by nie pozostawiał wszędzie sierści. Musi być najedzony, by uniknąć „żebrania” przy naszym stoliku i najlepiej jeśli jest po dłuższym spacerze. Intensywny wysiłek może sprawić, że pies będzie trochę bardziej zmęczony i spokojniejszy, a w dodatku będzie miał okazję załatwić potrzeby fizjologiczne, co ograniczy ryzyko kłopotliwej „wpadki”. Warto zabrać ze sobą kocyk, na którym będzie się mógł położyć i zwrócić uwagę, by nie leżał w przejściu, utrudniając tym samym pracę obsłudze. Regułą powinno być nieprzywiązywanie smyczy do krzesła, czy stołu. Pozwoli to uniknąć katastrofy. O wiele lepiej przełożyć smycz przez własne udo i mieć psa pod stałą kontrolą. Uprzedzając wszelkie wątpliwości – pies zawsze musi być na smyczy. Nawet ten najlepiej wyszkolony. W żadnym wypadku nie może chodzić swobodnie po sali. Ważna jest także kwestia higieny. Nie możemy pozwolić psu wylizywać talerzy ani jeść z widelca.

Na zakończenie pamiętajmy o zagrożeniach, które czyhają na naszego psa w restauracji. Szczególnie istotna jest ostrożność w przypadku zamawiania gorących dań, gdyż zawsze istnieje ryzyko rozlania zupy, co może doprowadzić do poparzenia. Raz na jakiś czas zdarzają się także potłuczone naczynia lub spadający nóż stwarzające ryzyko zranienia psa. Zachowujmy zatem czujność.

Znając kilka powyższych zasad oraz będąc otwartym na potrzeby swojego psa i innych osób przebywających w lokalach, jesteśmy w stanie zjeść posiłek w miłej atmosferze.

Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
Absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wielbicielka psów ras myśliwskich (i nie tylko), pasjonatka jeździectwa i kreatywna, aktywna mama.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *