My się zimy nie boimy. Nasze psy też nie!

10 minut czytania
542
0
Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
7 stycznia 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Zimy bywają różne. Srogie i śnieżne lub łagodne i pogodne. Bez względu na prognozy wyciągamy jednak szale, czapki i ciepłe płaszcze. Na niskie temperatury warto jednak przygotować nie tylko siebie, ale również swojego psa i jego otoczenie.

W mroźne dni podobnie jak w upalne, warto ograniczyć czas spędzany na zewnątrz. Nie oznacza to jednak rezygnacji z zabawy na śniegu, czy dłuższych spacerów, które stymulują psa fizycznie i psychicznie. Trzeba jednak znać stan zdrowia swojego psa i na początku zimy wybrać się na kontrolne badanie u lekarza weterynarii. Kiedy wiemy, że pies jest zdrowy musimy się jeszcze odpowiednio przygotować na zimowe wypady. Okrywa włosowa psów ma różne warianty. Różnią się one m.in obecnością podszerstka. Psy bez podszerstka lub bezwłose oraz te o niskiej masie ciała mogą wymagać ochronnych kamizelek zakładanych po wysiłku lub w trakcie spaceru, by zapobiec wychłodzeniu. Trzeba je dobrać do wielkości psa tak, by były wygodne i nie ograniczały ruchów. W trakcie wyjścia warto mieć ze sobą dodatkowe przekąski, gdyż pies traci więcej kalorii niż zwykle i ciepłą (nie gorącą) wodę w termosie. Dodatkową dawkę ruchu można zapewniać aktywnym zwierzakom w przeznaczonych do tego halach treningowych lub na bieżniach.

Zimą cierpią opuszki psich łap. Mają one kontakt nie tylko z zimną nawierzchnią, ale często także z drażniącymi substancjami jak sól, którą posypuje się chodniki. Zaniedbania mogą doprowadzić do ich uszkodzeń i stanów zapalnych. Warto zatem smarować psie łapy specjalnymi preparatami zawierającymi m.in witaminę A, witaminę E, czy kwasy DHA. W ich składzie znajdzie się także lanolina, gliceryna lub olejek z aloesu. Maści nadające się dla zwierząt można nabyć u lekarzy weterynarii lub w aptekach (najlepiej po konsultacji z weterynarzem). U psów bardzo wrażliwych można zastosować buty i nikogo nie powinny one śmieszyć. Koszt nie jest mały, ale u niektórych zwierząt wydaje się to idealnym rozwiązaniem. Czworonogom niekorzystającym z psiego obuwia po spacerach warto myć i suszyć łapy z uwzględnieniem przestrzeni międzypalcowych, w których (szczególnie u ras mocniej owłosionych) może gromadzić się lód i śnieg.

Oprócz mycia i suszenia łap zwróćmy również uwagę na całą sierść i psie uszy. W okresie zimowym dobrze wyszczotkowana i zadbana sierść stanowi dobrą izolację termiczną. Wysuszenie uszu pomoże ograniczyć ryzyko bolesnych i długo leczących się zapaleń uszu. Psy sportowe lub po prostu bardziej aktywne po treningach, gdy są spocone lub mokre powinny być wysuszone przy użyciu ręczników oraz lamp grzewczych.

Zwracajmy też uwagę na miejsce naszych zabaw. Szczególnie na nieznanym nam terenie trzymajmy psa blisko siebie, by nie wbiegł np. na tafle stawu przykrytą śniegiem. Śnieg to także zagrożenie w postaci osypujących się złogów zalegających na dachach, czy górek gromadzących się przy ogrodzeniach, które umożliwiają psom ucieczkę poza teren naszej posesji.

Psy mieszkające na zewnątrz powinny mieć szczelny dach nad swoim kojcem, a także otrzymać odpowiednie legowiska. Warto wiedzieć, że istnieją specjalne maty – łatwo zmywalne i odprowadzające wilgoć. Unikać należy natomiast (wciąż popularnej) mało higienicznej słomy.

Pamiętajmy, że u psów może wystąpić hipotermia. Jest to stan spadku temperatury poniżej normy, która u psów wynosi 38-39,5°C. Początkowe objawy to drżenia, niechęć do poruszania, sztywność mięśni, spowolnienie oddychania, rozszerzenie źrenic. Finalnie może dochodzić do śpiączki. Problem najczęściej dotyczy psów małych i krótkowłosych. Bardziej narażone są także szczenięta poniżej 6 miesiąca życia, zwierzęta z cukrzycą lub innymi chorobami układu endokrynnego, a także psy z chorobami serca, nerek i wątroby. Dzieje się tak ze względu na występujący u nich brak skutecznej regulacji temperatury. W tym kontekście tak ważne są wspomniane na początku badania i znajomość stanu zdrowia naszego pupila. Oprócz hipotermii problemem mogą być odmrożenia. Najbardziej narażone są kończyny, nieowłosione partie brzucha, jądra (lub worek mosznowy u wykastrowanych samców) i dystalne części ciała jak uszy. Przed spacerem można te części ciała smarować wazeliną lub innym tłustym kremem.

Zimowe dni to także czas zatruć! Nie tylko tych świątecznych, związanych z zakazanymi dla zwierząt produktami, ale i tych glikolem etylenowym znajdującym się m.in. W płynach zapobiegających zamarzaniu, płynach hamulcowych i płynach do chłodnic. Spożycie tej substancji nawet w niewielkich ilościach doprowadza zwykle do ostrego zatrucia. Pojawiają się zaburzenia ze strony układu nerwowego, układu krążenia i układu oddechowego. Konsekwencją może być śpiączka i śmierć zwierzęcia. Ważna jest odpowiednie przechowywanie wyżej wspomnianych płynów poza zasięgiem naszych czworonogów.

Zima może być, dla nas i naszych pupili, przyjemnym czasem białego szaleństwa. Warto wprowadzić kilka nawyków, by cieszyć się zdrowym i zadowolonym psem.

Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
Absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wielbicielka psów ras myśliwskich (i nie tylko), pasjonatka jeździectwa i kreatywna, aktywna mama.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz