Wizyta u fryzjera to flirt, który niekiedy przeradza się w miłość

15 minut czytania
1676
0
Edyta Ochmańska
Edyta Ochmańska
2 lutego 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

„Macieju, ratuj! Czas na zmianę!”. Rozmowa z Maciejem Maniewskim, fryzjerem gwiazd, prowadzącym program „Afera fryzjera”.

Edyta Ochmańska: Niektóre salony zatrzymały się na czasach PRL-u. Doskonale o tym wiesz, ponieważ odwiedziłeś wiele salonów przy okazji programu „Afera fryzjera”. Jakie najgorsze błędy popełniają fryzjerzy i właściciele salonów i z czego to wynika? Co cię najbardziej zaskoczyło?

Maciej Maniewski: Brud to jedno z łagodniejszych słów, które pasuje do wielu salonów. Czasem byłem zmuszony przeprowadzać szybką rekrutację, bo bywało, że w salonach brakowało fryzjerów lub ci, którzy pracowali byli kompletnie nieprzygotowani do zawodu. Bardzo często kluczem do rozwiązania wielu problemów okazywało się przemodelowanie podejścia do pracy. Bywało, że musiałem na dzień dobry przebić się przez mur niechęci i zadartych nosów, by naprawić złe nawyki i przywrócić salon na właściwy tor. Ze smutkiem obserwowałem, jak fryzjerzy źle dobierali farby i niszczyli włosy swoich klientek. Bardzo często właściciele salonów nie komunikują się właściwie z personelem. Frustracja rośnie, a spirala problemów zaczyna się nakręcać. W wielu przypadkach potrzebny jest plan, który upraszcza wiele skomplikowanych działań. Niezwykle przydają się w takich przypadkach szkolenia, które dostarczają sprawdzonej wiedzy i wyławiają talenty, które dotychczas drzemały gdzieś w uśpieniu.

W dzisiejszych czasach faceci na własne życzenie golą głowy. Na polskich ulicach trudno spotkać mężczyznę z dłuższymi włosami. Skąd ta moda? Czyżby to lęk przed posądzeniem o zniewieścienie?

Nie szedłbym aż tak daleko. Myślę, że dla wielu mężczyzn priorytetem jest wygoda. Ktoś kiedyś powiedział im, że ultrakrótka fryzura jest najwygodniejsza i pozwala pozbyć się problemów z włosami. Decydując się jednak na taki wybór estetyczny, pozbywamy się wielkiego atutu, jakim mogą być piękne i zadbane włosy. Uważam, że zanim podejmiemy radykalną decyzję dotyczącą zmiany naszego wizerunku, dobrze jest odwiedzić salon i porozmawiać ze stylistą. Podzieli się swoimi spostrzeżeniami i doradzi, jaki rodzaj fryzury jest najbardziej odpowiedni. A wracając do krótkich włosów, na szczęście mają to do siebie, że szybko odrastają (śmiech).

Dlaczego fryzura to często sprawa polityczna? W latach 60. ubiegłego wieku chłopców, którzy nosili długie włosy, karcono w szkole, a jedną z najgorszych rzeczy, jaka mogła spotkać młodzieńca idącego do wojska, był przymus golenia głowy na zapałkę.

Fryzura to część wizerunku, o którym wcześniej już napomknąłem. Od zawsze stanowi rodzaj komunikatu. Czasem mówi o nas więcej, niż chcielibyśmy zdradzać innym. Włosy mogą być symbolem, znakiem rozpoznawczym. Cały świat zachwycał się kolorowymi fryzurami Davida Bowiego. Mamy również polskie przykłady. Która z pań nie chciała mieć tak bujnych włosów jak Wioletta Villas?

Zawód, który reprezentujesz, jest najbardziej sfeminizowaną profesją w Polsce. Aż 95 proc. fryzjerów to kobiety. Fryzjerowi mężczyźnie jest trudniej, bo musi się bardziej starać, żeby zyskać zaufanie klientki. Niektóre panie krępuje wizyta u fryzjera mężczyzny, uważają, że to zbyt intymne. Jak tobie udawało się przełamywać pierwsze lody?

Zaufanie jest kluczowe. Fantastycznie, że o nim wspominasz. Czy zależy od płci? Polemizowałbym z tym. Mam wrażenie, że w dużej mierze warunkuje je energia, którą ma i niesie za sobą dany człowiek. Pewność siebie, autentyczność tego, co się robi, i warsztat – to niezbędne elementy, niezależnie od płci. Ja i mój team staramy się, aby od momentu przekroczenia progu salonu klientki czuły się u nas jak najlepiej. Życzliwość, otwartość i zrozumienie są najlepszą receptą na przełamywanie pierwszych lodów, o które pytasz.

Czy często klienci przychodzą ze zdjęciami znanych osób? Na kogo najczęściej się stylizują?

Inspiracji nigdy za wiele. Wielu spośród moich klientów fascynuje kolor włosów Amy Adams, objętość fryzury Adele i lekkość, która cechuje stylizacje Anji Rubik. Jak pogodzić te oczekiwania? Każdy z nas chce być sobą. Swoją najlepszą, najbardziej efektowną i najciekawszą wersją. Moim zadaniem jest wydobycie atutów i odpowiednie wyeksponowanie mocnych stron. Danie szansy na zbudowanie ciekawego i autentycznego wizerunku w oparciu o inspiracje. Czy zrobię ci fryzurę jak ze zdjęcia? Nie! Nie jesteś kobietą z tego zdjęcia. Jesteś sobą! Jeśli w strukturę włosa, kształt twarzy, rodzaj karnacji i kolor oczu wpisują się inspiracje, możemy działać. Jeśli są jednak wbrew warunkom fizycznym, wówczas zachęcam do wspólnego poszukiwania nowych. Zawsze udaje się nam osiągnąć kompromis na linii między fryzurą wymarzoną a tą najlepszą dla danej klientki.

Pracowałeś z wieloma gwiazdami. Komu doradziłeś totalną metamorfozę, która przyniosła spektakularny efekt?

Lista nazwisk jest bardzo długa. Od lat spotykam się z gwiazdami w moich salonach. Byłem autorem wielu metamorfoz nie tylko codziennych, ale również tych związanych z planem filmowym. Ognisty kolor włosów Ady Fijał to nasza zasługa. W salonach możecie spotkać też Oliviera Janiaka. Nie bez powodu mówi się o nim, że ma najseksowniejsze włosy w całej Polsce. Jak wyglądają przemiany mojego autorstwa? Możecie zobaczyć to na You Tubie. Założyłem niedawno autorski kanał, na którym prezentuję, w jaki sposób pracuję i jakie korzyści wizerunkowe z tego wynikają.

Które osobistości życia publicznego powinny według ciebie zmienić fryzurę?

Te, które są na taką zmianę gotowe. Te, które przychodzą do mojego salonu i mówią: „Macieju, ratuj! Czas na zmianę!”. Mam głębokie przekonanie, że włosy są tak ważnym elementem budowania naszego wizerunku, że wytykanie palcem i mówienie: „Pani potrzebuje grzywki, a pani powinna natychmiast zmienić kolor” jest naruszaniem cudzych wyborów. Zapytany, zawsze chętnie doradzam, ale nigdy nie narzucam autorytarnie zmian. One muszą wynikać z potrzeby danej osoby. Zmiana przychodzi razem z gotowością. Taki kierunek zawsze jest najlepszy.

Niektórzy fryzjerzy czują się zdradzeni, gdy klient idzie do innego fryzjera. A jak ty reagujesz na takie sytuacje?

Zawsze najważniejsza jest wiarygodność i zaufanie w relacjach z klientem. Nie wyobrażam sobie obrażania się na niego. Jeśli jednak zdarza się, że wybiera inny salon, za każdym razem dzwonię i pytam, dlaczego podjął taką decyzję. Zdarza się też, że wraca. Tak zrobiła Dorota Szelągowska. Po nieudanej koloryzacji w innym salonie powiedziała, że będzie nam już absolutnie wierna. Klient musi czuć się wolny.

Antoni Cierplikowski, polski fryzjer, który zdobył światową sławę, uważał, że w tym zawodzie najważniejsza jest rozmowa. Fryzjer musi być psychologiem, spowiednikiem. Są również fryzjerzy, którzy twierdzą wręcz, że wizyta u nich to mały flirt.

Wszystko zależy od tego, czy chcemy, aby taki flirt przerodził się w coś poważniejszego, może nawet miłość na całe życie… (śmiech). Podstawą w mojej pracy są relacje i diagnozowanie potrzeb. Zawsze rozmowę z klientką zaczynam od pytania o jej oczekiwania, ale też o moment życia, w jakim się znajduje. Rozmawiamy nie tylko o tym, co chciałabym zmienić, ale przede wszystkim, z czego te zmiany wynikają. Potrzebna jest życzliwość, wyczucie i umiejętność słuchania. Każda wizyta jest inna. Każdy klient wymaga czego innego. Schematy nie działają. Wrażliwość i doświadczenie… owszem. Psychologia bardzo się przydaje. Antoni miał w tej sprawie całkowitą rację.

Co zrobić, gdy klient nie jest zadowolony z fryzury?

Pytasz o sytuacje, kiedy fryzjer mówi do klientki: „Mnie się podoba, a pani się przyzwyczai” (śmiech). Przed chwilą mówiliśmy o psychologicznym podejściu do pracy w salonie. Chodzi o to, aby klientka poczuła się lepiej, a nie o spowodowanie kolejnej traumy. Rozmowa daje gwarancję tego, że wizja klientki i fryzjera spotka się ze sobą. Jeśli komunikacja kuleje, mogą pojawiać się problemy. Zdarzało mi się, że na fotel trafiały panie, które albo próbowały eksperymentować z koloryzacją w domu, albo okazało się, że zrobiona przez fryzjera wymarzona fryzura zupełnie nie pasuje. Co wtedy robić? Minimalizować straty. Dbać ponad wszystko o zdrowie włosów i działać trochę jak pogotowie ratunkowe.

Czego Polacy oczekują od fryzjerów?

Profesjonalizmu, najwyższej jakości, zmiany, porad i chwili wytchnienia. W moich salonach często pojawiają się mamy i córki, a także przyjaciółki. Wizyta to dla nich też czas, który mogą spędzić razem. Coś, co pozwala na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu i zadać sobie pytanie: jak chcę się zmienić, co chcę komunikować swoim wyglądem?

Jaki jest postęp jeśli chodzi o techniki strzyżenia?

Modelowanie przez cięcie – to moja autorska metoda strzyżenia. Chodzi o taki rodzaj cięcia, który sprawi, że efekt na głowie „jak od fryzjera” będzie utrzymywał się również w domu, po umyciu włosów. Jeśli rodzaj strzyżenia jest dobrze dopasowany do rodzaju i struktury włosów, to możliwe. W moich akademiach i podczas szkoleń jest nieustannie rozwijane. Trzeba być niezwykle precyzyjnym, żeby klientka bez trudu mogła zajmować się fryzurą już samodzielnie. Sprawność manualna to podstawa. Kiedy łączy się z długotrwałym treningiem, efekty mogą zdumiewać. Techniki strzyżeń podzieliłem na poziomy, pracując nad programem strzyżeń dla moich kursantów i instruktorów.

Co doradziłbyś osobie, która ma cienkie, rzadkie, włosy? Jaka fryzura jest dla niej najlepsza?

Dobre, precyzyjne strzyżenie to podstawa, baza, nad którą możemy pracować dalej. Włosy można wzmocnić. W moich salonach prawdziwym hitem są zabiegi z użyciem kaszmirowej keratyny. Nazywamy ją płynnym złotem. Ułatwia zapuszczanie włosów, wzmacnia je, sprawia, że stają się zdrowe, lśniące, łatwiej się rozczesują i są bardziej gładkie. Regularne stosowanie odpowiedniej pielęgnacji sprawia, że efekty zabiegu są bardzo trwałe.

Czy od dobrych nożyczek dużo zależy? Ile kosztują te najdroższe i na czym polega ich wyjątkowość?

Ceny wahają się między 7 tys. a 9 tys. złotych. Wraz z ich wzrostem rośnie precyzja cięcia i żywotność nożyczek. Kiedy kosztują powyżej 2 tys., zaczyna działać też renoma marki. To najczęściej produkty robione ręcznie lub z wyjątkowych stopów metali. Dużym uznaniem branży cieszy się np. Mizutani, japoński producent, który produkuje narzędzia z tak wyjątkowej stali jak stal damasceńska.

Dzisiaj fryzjer jest stylistą, kiedyś był rzemieślnikiem. Czy przedstawiciel tej profesji powinien mieć zdolności manualne czy też można się wyuczyć tego fachu, nie mając talentu?

Stylista też jest rzemieślnikiem, a odpowiednie połączenie pasji i profesjonalizmu może sprawić, że rzemiosło zostanie podniesione do rangi sztuki. Zdolności manualne to jedno. Możliwość przekraczania granic i pójście w stronę działalności artystycznej to jedna z wielu możliwych dróg. Sztukę można uprawiać na pokazach czy podczas pracy nad kolekcjami. W salonie naszymi dyrektorami artystycznymi są nasze klientki. Ich dobro i potrzeby są dla nas najważniejsze.

Która ze znanych osób ma fryzurę, którą przykuwa uwagę otoczenia?

Nienaganny wizerunek to domena choćby projektanta Toma Forda. Świetnie ostrzyżone włosy ma Piotr Kraśko. Wracam też do Oliviera Janiaka. Jego włosy to prawdziwy atut i coś, co sprawia, że bardzo szybko się go zapamiętuje.

Co cię najbardziej razi, gdy obserwujesz głowy Polaków na ulicach?

Najbardziej poruszają mnie zniszczone włosy. Poza tym odstrasza niedbałość stylizacyjna. A przecież włosy mogą wyglądać bardzo efektownie, jeśli poświęcimy im czas i uwagę. Można się tego nauczyć w bardzo prosty sposób. Wystarczy mieć dobrego przewodnika, który doradzi, jakie kosmetyki stosować do pielęgnacji.

Maciej Maniewski - fot. Justyna Radzyminska

Wśród mężczyzn nastała moda na zapuszczanie brody. Czy, zgodnie z teorią Darwina, broda to przynęta dla kobiet czy też straszak na wrogów? A może jej noszenie to po prostu efekt lenistwa?

Z tą ostatnią teorią trudno mi się zgodzić. Zaniedbane brody odchodzą do przeszłości. Współcześni mężczyźni bardzo dbają o wizerunek. Zauważ, jak wiele salonów barberskich pojawiło się w ostatnim czasie w całej Polsce.

Czy masz następców? Problem ze znanym fryzjerem jest taki, że wszyscy chcą się u niego strzyc, a przecież on nie jest w stanie ich obsłużyć, chyba że udałoby mu się sklonować. Jak sobie z tym radzisz?

Kluczem jest edukacja. W tym roku Akademia Maniewski obchodzi 20. urodziny. Od dwóch dekad szkolę fryzjerów w Polsce. Wychodzimy też poza granice i na specjalne programy szkoleniowe przyjeżdżają do nas fryzjerzy z całej Europy, m.in. z Włoch, Francji czy Wielkiej Brytanii. Następcy to instruktorzy mojej akademii. Mistrzowie, których sam wyszkoliłem i którzy dzielą się swoją wiedzą z innymi.

Edyta Ochmańska
Edyta Ochmańska
Obserwuje, słucha, czyta i podróżuje. A potem nie może się powstrzymać, żeby o tym nie napisać. Pytanie, które najczęściej zadaje, brzmi: co o tym myślisz? Interesuje ją wszystko, co niekonwencjonalne i wyprzedzające epokę. Jest żądna wiedzy, ciekawa świata i ludzi.

Od kilkunastu lat pracuje jako dziennikarka. Pisała dla takich tytułów, jak „Trendy Art of Living” czy „Dziennik. Gazeta Prawna”.

Uwielbia Włochy i mistykę. Z wielką determinacją próbuje nauczyć się włoskiego. Nie lubi zimna, tłumu i hałasu. Jest uzależniona od kina, więc wolny czas najchętniej spędza w ciemnej sali kinowej. Często jeździ na rowerze i ćwiczy jogę. Do siebie i życia podchodzi z dystansem. Czasami chciałaby być niewidzialna.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *