Recenzja Polski i Polaków – krajobraz po filmie Sekielskiego.

17 minut czytania
3342
0

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

To pierwotnie miała być recenzja filmu. Ale recenzowanie „Tylko nie mów nikomu” mija się z celem. Wszak widziały go już miliony ludzi, a jeśli ktoś jeszcze nie oglądał produkcji braci Sekielskich, to jest ona dla wszystkich za darmo dostępna. Film embedujemy na końcu felietonu.

Wydaje się, że nie ma o czym dyskutować. Wydaje się, że film „Tylko nie mów nikomu” pokazał jasno złych ludzi robiących złe rzeczy i złą organizację pomagającą ich chronić. A jednak są wśród nas ludzie postępujący nader obrzydliwie i próbujący zamazać ten klarowny przekaz.

I każdemu polecam z tej możliwości skorzystać, bo film odnosi się do sprawy tak palącej, że zwyczajnie warto go zobaczyć i wyrobić sobie własne zdanie. Realizacyjnie mamy do czynienia z czymś bliższym reportażu wyprodukowanego przez polskie telewizje, niż dokumentu Netflixa. Tyle. Koniec recenzji. No bo nie o ocenianie tego filmu chodzi. Więcej sensu ma zrecenzowanie tego kraju i tego społeczeństwa tuż po jego premierze. I może to być recenzja bolesna nie mniej, niż sam film.

Otóż jesteśmy narodem idiotów. Tak go właśnie recenzuję. Film czarno na białym pokazuje to, co wiedzieliśmy lub czego przynajmniej się domyślaliśmy. Dla przypomnienia: po pierwsze, księża gwałcą dzieci. Po drugie, kościół systemowo pomaga im to ukrywać. I po trzecie wreszcie, najwyżsi szefowie polskiego kościoła robią co się da, żeby takie sprawy wyciszać. Kłamią w żywe oczy, wykręcają się, mataczą i nawet im powieka nie drgnie. A wszystkie te krętactwa dotyczą najbardziej bydlęcego rodzaju przestępstwa, jaki można sobie wyobrazić. Tak obleśnego i nieludzkiego, że uderza nawet recydywistów odsiadujących wieloletnie wyroki, co często skutkuje tym, że pedofile w więzieniach mają szczególnie ciężko.

A Kościół tych ludzi chroni. Z filmu dowiadujemy, że duchowni mają specjalną przysięgę, którą wygłasza się przy zgłoszeniu pedofilii do postępowania kościelnego. Przysięga się wtedy na Pismo Święte, że nikomu innemu się o tym nie powie. Wyraźnie widać to w filmie, więcej, niż raz. Absolutnie żadnych wątpliwości.

Jesteśmy jednak narodem idiotów. Wydaje się, że po takim strzale między oczy, jakim jest film Sekielskich, nie ma już pola na dyskusje i interpretacje. A jednak. Cała masa ludzi związanych z Kościołem Katolickim, konserwatywni publicyści i politycy próbują sprawę rozmiękczać, odwracać kota ogonem. I tylko idioci mogą się na to nabierać.

Sama Głowa Państwa, nasz demokratycznie wybrany prezydent,  raczył wystosować w mediach publicznych wypowiedź, w której wymienia co najmniej kilka grup społecznych i zawodowych, których trzeba pilnować, żeby nie próbowały uprawiać seksu z dziećmi. Pan Prezydent był tak wstrząśnięty filmem, że zapomniał wymienić duchownych.

Proszę, nie bądźcie idiotami. Nie dajcie nabierać się na narrację, że w każdej grupie zawodowej zdarzają się czyny pedofilskie. Oczywiście, że się zdarzają, ale  żadna grupa zawodowa nie kryje tych  zwyrodnialców, ani nie posiada ku temu procedur.

Proszę, nie bądźcie idiotami i nie wierzcie w narrację, że ukaranych za pedofilię księży jest mało, a film Sekielskich, to nagonka na kościół. Jest ich mało, bo są kryci i o tym jest ten film.  Rzeczywiście skazanych jest niewielu, fakt. I o tym jest ten film.

Niektórzy próbują odwracać kota ogonem i wskazywać palcem na homoseksualistów oraz wieszać psy na próbach rzetelnej edukacji seksualnej. To jest wykorzystanie ofiar zbrodni do siania nienawiści. Niektórzy próbują wmawiać, że edukacja seksualna, czyli „seksualizacja dzieci” doprowadza do wczesnej inicjacji seksualnej, co zrównują z pedofilią.

Proszę, nie bądźcie idiotami i nie pozwalajcie im mówić, że bycie zgwałconym dzieckiem to inicjacja seksualna. To zbyt obrzydliwe, nawet jak na dyskurs publiczny w tym kraju. Proszę nie bądźcie idiotami i nie dajcie sobie wmówić, że rzetelna edukacja seksualna nauczy dzieci być ofiarami pedofilów.

Jeśli ktoś podnosi larum, że 40% odnotowanych aktów pedofilskich, to akty homoseksualne, to pamiętajcie, że pozostałe 60% to akty heteroseksualne.

Próbują też krzyczeć, że film jest polityczny. Że jednym pomaga, a innym szkodzi. Nie bądźcie idiotami i nie wierzcie, że ujawnianie faktów o zbrodniach może szkodzić komukolwiek poza sprawcami i sprzyjać  pragnącym sprawiedliwości ofiarom. A jeśli uważacie, że ujawnianie pedofilskich zbrodni szkodzi jakiejś partii politycznej, to chyba czas się poważnie zastanowić, czy taka partia ma w ogóle rację bytu.

Każdy może wierzyć w dowolnego Boga i każdy może nie wierzyć w żadnego. Ale wierzenie ludziom, dla których symbolizująca równość tęcza, ozdabiająca Matkę Boską jest większą zbrodnią, niż dobieranie się do dzieci oraz tuszowanie tego, to modelowy przykład zbiorowego idiotyzmu.

Nie dajcie się temu i nie wierzcie w żadne słowa, ani przeprosiny i obietnice poprawy biskupów, kardynałów, ani prymasów. Wierzcie jedynie w czyny, „poznacie ich po owocach”, jak Pan Jezus powiedział. Wierzcie tylko w dymisje i wydawanie sprawców oraz domniemanych sprawców w ręce świeckich organów ścigania. Wierzcie w oczyszczenie takie, jakie Kościół lubi najbardziej – ogniem.

To jak, nie będziecie idiotami?

Wojtek Żubr Boliński
Wojtek Żubr Boliński
Trochę poeta, prawie prozaik. Zasadniczo copywriter, po części dziennikarz, trochę jakby felietonista czasem też. Niedokształcony humanista, niedoczytany wannabe erudyta. Coś tam się trochę wie, ale generalnie się nie wie. Szałaput, sowizdrzał, postrzeleniec, świszczypała. Ulubione słowa: żoliborzanin, poczęstunek, ludzik.
AUTOR

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz