W mieście lub na wakacjach – z e‑hulajnogą

5 minut czytania
140
0
Artykuł Sponsorowany
Artykuł Sponsorowany
12 czerwca 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

W dalekie podróże zazwyczaj wybieramy się samochodem. Na szczęście istnieją jeszcze miejsca, gdzie nie wjedziemy autem. A czasami chcemy zostawić duży pojazd i zanurzyć się  w wąskich, malowniczych uliczkach. Wtedy czas wsiąść na hulajnogę!

Hulajnogi elektryczne stały się popularne, co możemy zauważyć na ulicach i w sklepach sportowych, i to pomimo, że sprzęt dobrej klasy to wydatek rzędu co najmniej 1,5-2 tys. zł. Na szczęście sytuacja z e-hulajnogami przypomina tę z samochodami – aby z nich korzystać, nie musimy posiadać ich na własność. W centrach dużych miast znajdziemy zarówno auta dostępne w formule car-sharingu, jak i hulajnogi, które możemy wynająć na minuty.

Nie każdy jednak wie, że istnieje także trzecia opcja – wynajęcia samochodu na jeden, kilka, kilkanaście dni, a jeśli potrzebujecie, to na dłużej, od razu z hulajnogą w bagażniku. Brzmi ciekawie?

Wygodnie bez samochodu

Uliczki starych miast, chodniki wzdłuż zakorkowanych dróg, skwery z asfaltowymi alejkami – tam, gdzie nie wjedziemy samochodem, a często też rowerem ani skuterem, zazwyczaj nadal możemy poruszać się na hulajnodze elektrycznej.

Poza miastem, czy tym bardziej na terenie ośrodka wakacyjnego podczas słonecznych wakacji nie mamy możliwości wynajęcia hulajnogi, właśnie tam jest nam latem potrzebna! Niektóre kempingi przypominają całe miasteczka – z alejkami pełnymi domków letniskowych, sklepami, restauracjami, basenami. Jest jednak pewna niedogodność – po rozległych terenach rekreacyjnych nie można jeździć samochodami. Można oczywiście poruszać się pieszo, ale po kilku dniach przemierzania takiego miasteczka wszerz uznamy to po prostu za stratę czasu. Nie mówiąc o zmęczeniu takimi wymuszonymi spacerami.

Z kolei mniejsze, malowniczo położone ośrodki wakacyjne, nie mają własnych sklepów i często są zlokalizowane poza miastem. Zarówno po zakupy, jak i do restauracji, czy na zwiedzanie okolicy będziemy musieli dotrzeć pieszo lub samochodem. Chyba, że mamy hulajnogę! Wówczas, zamiast codziennego przemierzania od kilku do kilkunastu kilometrów w obie strony na własnych nogach lub niepotrzebnego zużywania paliwa na krótkich trasach, wsiadamy na jednoślad i ruszamy. W dodatku nie musi być to podróż powolna, ponieważ obecnie hulajnogi z powodzeniem rozwijają prędkość ok. 20-30 km/h. I nie musimy się martwić o miejsce parkingowe!

Także wtedy, gdy podczas podróży służbowych poruszamy się po mieście, hulajnoga pomoże nam sprawnie ominąć korki uliczne. Samochód możemy wtedy zaparkować dalej od zatłoczonego centrum, wyjąć hulajnogę z bagażnika, rozłożyć i wcisnąć przycisk „ON”. Odpychamy się jak na tradycyjnej hulajnodze, jednocześnie rozkręcając manetkę przyspieszenia (podobnie jak w motocyklu). Puszczenie „gazu”, natychmiast spowoduje utratę prędkości, ale dla bezpieczeństwa hulajnoga jest wyposażona także w mocne hamulce.

Hulajnoga to nie tylko wygoda i przyjemność, ale także podróż bez zanieczyszczania środowiska. Możemy korzystać z niej tam, gdzie ze względów ekologicznych nie możemy wjechać samochodem. Takich miejsc jest coraz więcej.

Samochód w zestawie z hulajnogą

W maju wypożyczalnia samochodów Emotis zaproponowała swoim klientom hulajnogi elektryczne jako dodatkowy element wyposażenia wynajmowanego pojazdu. Cena dopłaty za hulajnogę wynosi 38 zł brutto za dobę. Do jednego auta można wynająć maksymalnie tyle hulajnóg, ile przewidziano miejsc w samochodzie, bez dodatkowych formalności.

Na start Emotis przygotował promocję. Klienci, którzy dokonają rezerwacji do 30.06 (niezależnie od terminu, którego dotyczy wynajem), otrzymają 50-procentowy rabat na pierwsze wypożyczenie hulajnogi.

W ofercie wypożyczalni znalazły się nowoczesne modele Mi Electric Scooter, ważą 12,5 kilograma, co oznacza, że ich wyjmowanie i wkładanie do bagażnika nie powinno stanowić problemu. Pojazdy wyposażono w podwójny system hamulcowy, który maksymalnie zwiększa bezpieczeństwo, a także w pneumatyczne opony i oświetlenie. Naładowane baterie powinny wystarczyć na 30-kilometrową jazdę.

Polecamy

Komentarze

Dodaj komentarz