Czy wiesz górniku, czemu węgiel z Mozambiku?

7 minut czytania
3052
0
Anna Godzwon
Anna Godzwon
12 września 2019
https://twitter.com/Greenpeace_PL/status/1171136611586859009

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Gdyby nie akcja Greenpeace, który próbował zablokować rozładunek statku, pewnie tylko koneserzy tematu wiedzieliby, że do naszego kraju – do celów metalurgicznych zresztą – sprowadzany jest węgiel z Mozambiku. I nie tylko stamtąd.

Mimo, że nasz kraj jest unijnym liderem w wydobyciu węgla, to polskie firmy kupują węgiel także w Australii, Kolumbii czy Stanach Zjednoczonych. Okazuje się bowiem, że tamtejszy surowiec nie tylko ma dobre parametry, ale taniej jest go wydobyć na drugiej półkuli i przewieźć przed pół świata, niż wyfedrować na Śląsku i dowieźć na drugi koniec Polski. Premier Morawiecki, który po raz pierwszy w życiu kandyduje do Sejmu i to ze Śląska właśnie, winą za tę sytuację obarczył poprzedników, którzy już od czterech lat nie rządzą i Unię Europejską z jej polityką klimatyczną. Jeszcze żaden polityk nie stanął przed górnikami i nie powiedział im, że produkują za drogo i kiepsko, bo natychmiast musiałby zwijać interes i pod gradem mutr szukać drogi odwrotu. Byli tacy, co próbowali, ale o nich mało kto pamięta, a o oponach palonych pod Sejmem pamięć wciąż się tli. A wybory wszak za miesiąc.

To były sceny jak z hollywoodzkiego filmu. Gdyby działy się na przykład na afrykańskich wodach, można by pomyśleć, że to kolejny z powszechnych w tamtych rejonach świata napad piratów na statek handlowy. Ale to tylko polska Straż Graniczna. Najpierw wybijała okna, a gdy kapitan wreszcie otworzył drzwi na mostku, wpadła i niemal nienaganną angielszczyzną powaliła wszystkich na ziemię, wymachując karabinami. Tego to chyba na najbardziej skomplikowanych ćwiczeniach nie przerabiali, że zamiast terrorystów będą aresztować aktywistów, za to, że na burcie masowca wiozącego do portu w Gdańsku węgiel z Mozambiku, wymalowali białą farbą napis „Węgiel stop”. Jak tłumaczyli ekolodzy, był to ich protest wobec sprowadzania węgla do Polski i węgla w ogóle. Przeciwko temu, że rząd nie stawia na odnawialne źródła energii, a ciągle na polskie – i obce – czarne złoto.

Ponieważ węgiel jak wiadomo to koks, to antracyt, a to antracyt właśnie, używany w przemyśle chemicznym, trafia do Polski z ogarniętego wojną Donbasu. A zdecydowana większość importu węgla pochodzi z Rosji. Nie przeszkadza mu w tym polityka, bo biznes jest biznes. Mimo, że górnicy w pocie czoła fedrują, a w polskich kopalniach leży 4,5 miliona ton niesprzedanego węgla, to import wciąż rośnie, bo importowany węgiel jest lepszy i tańszy.

Nasza energetyka oparta jest na węglu, a piękne słowa polityków, którzy przed wyborami kochają i węgiel, i zieloną energię, nie znajdują przełożenia na działanie. Nie mamy planu odchodzenia od węgla, od elektrowni wiatrowych jak wiadomo rodzą się cielęta z dwoma głowami, a od atomu Czarnobyl niczym według ministra Suskiego po zrzucie ścieków do Wisły. Poza tym całe to OZE brzmi jak gender i LGBT razem wzięte.

Po szczycie klimatycznym w Katowicach pisałam, że wyngiel je we wiosce i jeszcze długo w niej będzie. Teraz mogę dodać: choćby i importowany. A Frans Timmermans, który w nowej Komisji Europejskiej będzie zajmował się projektem ekologicznym, zwanym Zielonym Ładem – pewnie dalej będzie miał z Polską problemy. Bo węgla, niczym praworządności, nie oddamy!

Anna Godzwon
Anna Godzwon
Dziennikarka, urzędniczka, rzeczniczka, specjalistka od politycznego PR. Zaczynała w Rozgłośni Harcerskiej, była sprawozdawcą parlamentarnym Polskiego Radia i naczelną Polskiego Radia24. Po przejściu na ciemną stronę mocy organizowała posłom konferencje prasowe, prezydentowi Komorowskiemu oprawę medialną, a prezydentowi Obamie dwie wizyty w Polsce. Przeprowadziła Państwową Komisję Wyborczą przez czas zmian prawa wyborczego, a z wiosną poszła na swoje.
Wciąż ma serce po radiowej stronie. Jest niepijącą alkoholiczką, psychofanką U2, lubi, kiedy gapi się na Bałtyk, a Bałtyk na nią. Nie zaśnie, jak nie przeczyta choćby kilku stron książki. Lubi fotografować, jeść, podróżować i pisać.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.