Dynia – pyszna królowa jesieni

Tajska zupa z dyni piżmowej, kluski dyniowe z masłem szałwiowym i zapiekana dynia makaronowa
14 minut czytania
377
0
Agnieszka Haponiuk
Agnieszka Haponiuk
17 września 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Nadchodzi czas dyni. Małymi krokami zbliża się jesień, a wraz z nią krągła królowa – dynia.

Już się pojawiła, ale jej rozkwit przypada na październik, wtedy dynia będzie na każdym bazarku i w każdym supermarkecie. Mam dla Was krótką ściągę najpopularniejszych gatunków dyni, które spotkacie na jesiennych bazarach.

Kilka słów o dyni

Dynia może zdobić, ale dynie przede wszystkim należy jeść! Jest bardzo zdrowa, bogata w witaminy z grupy B, ma sporo potasu, wapnia i fosforu i, co ważne, po obróbce cieplnej wcale nie traci swoich prozdrowotnych właściwości. Dynia pomaga w odchudzaniu, bo ma bardzo mało kalorii, podobno leczy też nadciśnienie, a niektóre źródła podają, że spożywanie dyni przez mężczyzn poprawia ich sprawność seksualną, a z racji zawartości cynku chroni prostatę oraz poprawia żywotność plemników. A więc jedzcie dynię, im bardziej pomarańczowy miąższ, tym więcej ma dobroczynnych składników i witamin.

Jeśli chodzi o smak dyni, to jest on mało wyrazisty, rzekłabym, że dynia jest mdła i dopiero po przyprawieniu nabiera smaku. Do niedawna nie przepadałam za nią i rzadko gościła w mojej małej kuchni, ale odkąd przyrządziłam z niej zupę na sposób tajski na przyjęcie, to mogę śmiało powiedzieć, że ja i dynia to dobre koleżanki, a odkąd poznałam dynię makaronową, to jestem w dyni zakochana.

Przepis na zupę, zapiekaną dynię makaronową i dyniowe kluski znajdziecie na końcu tego felietonu, a teraz kilka słów o rodzajach dyni i jaki mamy z nich pożytek kulinarny.

Najpopularniejsze rodzaje dyni

Rodzajów dyni jest sporo, różnią się kolorem, ilością pestek i zastosowaniem w kuchni. Oto najpopularniejsze z nich, które na pewno znajdziecie w supermarketach.

Dynia Hokkaido

Przywędrowała do nas z Japonii. Jest nieduża, okrąglutka, ma jadalną skórkę i miękki, mocno pomarańczowy miąższ o lekko orzechowym posmaku. Świetnie nadaje się do pieczenia, smażenia, a także do robienia słodkich przetworów.

Dynia zwyczajna

Ma piękną pomarańczową barwię i bywa naprawdę dużych rozmiarów, dlatego dosyć często sprzedawana jest w kawałkach. To właśnie z dyni zwyczajnej robi się hallowenowe lampiony, a w kuchni nadaje się do pieczenia i na zupy. Ma dużo pestek, które warto wyjąć, wysuszyć i zajadać, bo są zdrowe.

Dynia makaronowa

Jest moją faworytką. Z wyglądy podobna do kabaczka, ale bardziej pękata, ma jasnożółty kolor, czasami z zielonymi paskami. Jej miąższ po upieczeniu rozdziela się na włókna, które przypominają spaghetti. W smaku bardzo subtelna. Najlepiej upiec ją w całości albo przekrojoną na pół, widelcem wybrać włókna albo od razu zjadać z upieczonej skórki.

Dynia piżmowa

Plasuje się na drugim miejscu w moim osobistym rankingu dyń. Ma podłużny, gruszkowaty kształt i jest w kolorze beżowym wpadającym w lekki pomarańcz. Jest pozbawiona włókien, ma mało pestek. W środku jest pomarańczowa i ma wyrazisty słodki, maślany smak. Idealna do faszerowania i pieczenia, a także na moją zupę tajską.

Dynia muszkatołowa

Zwana też dynią prowansalską. Ma bardzo twardą skórkę i trudno się ją obiera, ale warto, bo wyróżnia się bardzo słodkim, intensywnie pomarańczowym miąższem, który można jeść na surowo, dzięki czemu nadaje się do sałatek i surówek, czy smoothie.

Dynia ozdobna

To małe dynie o fantazyjnych kształtach. Nie nadają się do jedzenia, ale za to cieszą oko.

 

Moje ulubione sposoby na dynię

To tajska zupa z dyni piżmowej, kluski dyniowe z masłem szałwiowym oraz zapiekana dynia makaronowa.

Kluski dyniowe

Trochę jest z nimi zabawy, ale dla ich smaku warto się trochę pomęczyć w kuchni.

Składniki na wielką michę klusek:

  • 1 dynia hokkaido albo piżmowa
  • szklanka mąki pszennej (możecie dać swoją ulubioną, ale tu potrzebny jest gluten)
  • dwa ugotowane ziemniaki
  • 1 żółtko (oczywiście od szczęśliwej kurki)
  • Duża łyżka masła
  • garść świeżej szałwi
  • łyżka soku z cytryny
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

Dynię obieramy i kroimy na kawałki, a następnie pieczemy do miękkości w temperaturze 200 stopni. Ziemniaki gotujemy w łupinach. W misce ugniatamy ugotowane i obrane ziemniaki wraz z upieczoną dynią, dodajemy żółtko, a następnie mąkę, solimy lekko i pieprzymy. Dalej ugniatamy, a następnie dodajemy mąkę w takiej ilości, aż ciasto przestanie się lepić do rąk. Na blacie rozsypujemy mąkę, kręcimy wałeczki z ciasta. Lekko przyklepujemy nożem albo rolujemy i kroimy na dowolnej wielkości kluski. Nastawimy spory gar osolonej wodą. Na gotującą się wodę wrzucamy nasze dyniowe kluski i gotujemy 4 minuty od momentu wypłynięcia. Przed podaniem klusek rozpuszczamy na patelni masło i podsmażamy na nim liście szałwii. Pod koniec dodajemy sok z limonki i powstaje aromatyczny sos. Gorące kluski nakładamy do miseczek i polewamy szałwiowo-limonkowym masłem. Palce lizać!

Zapiekana dynia makaronowa z serem Pecorino

To najprostsze i najlepsze danie na świecie! Jestem pewna, że jak raz spróbujecie dyni makaronowej, to pokochacie ją równie mocno jak ja .

Składniki:

  • 1 średni dynia (1 kg na dwie osoby wystarczy)
  • garść tartego sera Pecorino (możecie użyć innego ulubionego sera o dość intensywnym smaku)
  • szczypta słodkiej wędzonej papryki
  • sól i pieprz do smaku
  • łyżeczka oliwy do posmarowania dyni

Przygotowanie:

Dynię przekrawamy wzdłuż na pół. Smarujemy delikatnie oliwą, solimy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 45 minut w temperaturze 200 stopni. 10 minut przed końcem pieczenia rozdzielamy delikatnie włókna, posypujemy serem (ważne by ser dostał się między włókna) i dalej zapiekamy. I w zasadzie to wszystko. Upieczoną dynię wyjmujemy, delikatnie przyprawiamy wędzoną papryką i zjadamy rozdzielając włókna, nawijając na widelec niczym makaron.

Tajska zupa dyniowa

Składniki na garnek dla całej rodziny:

  • 1 dynia piżmowa (około 1 kg) albo zwykła dynia (1,5 kg)
  • garść liści kafiru (5-6 listków)*
  • trawa cytrynowa
  • galangal (nieduży kawałek około 3 cm)
  • kawałek imbiru
  • łyżka pasty zielonego curry
  • 200 ml mleka kokosowego (85%)
  • łyżka masła klarowanego
  • niecałe pół szklanki ryży jaśminowego lub basmati

* Cały zestaw tajskich przypraw (liście, trawa, galangal) można kupić mrożone w różnych marketach.

Przygotowanie:

Wlać wodę do garnka, wrzucić liście kafiru, trawę cytrynową, galangal i kawałki imbiru, zagotować wywar. Dynię obrać, wydrążyć miąższ i pokroić w drobną kostkę. Gdy nasz wywar będzie wrzał, powyjmować liście kafiru, gałązki trawy cytrynowej i galangal, a wrzucić pokrojoną dynię. Na patelni rozpuścić masło klarowane i przysmażyć krótko pastę zielone curry, a następnie dodać do dyni wraz z ryżem. Gotować aż ryż zmięknie. Zmiksować (razem z ryżem, który zagęści zupę), dolać kokosowego mleka, posolić i jeszcze przez kilka minut pogotować na wolnym ogniu. Kremowa, ostra, sycąca, cudowna, przytulna zupa na chłodne jesienne dni.  Jeśli nie lubicie bardzo pikantnej dodajcie więcej mleka kokosowego.

Smacznego! Życzymy wam udanych eksperymentów z dynią!

Agnieszka Haponiuk
Agnieszka Haponiuk
Okazała dama w małej kuchni. Gotuje, smakuje, karmi, stylizuje, pisze i fotografuje – jedzenie. Na łamach Trojmiasto.pl w cyklu „Jemy na mieście” pisze o tym jak karmią trójmiejskie restauracje. Prowadzi bloga kulinarnego Smakiem na pokuszenie. Próbuje wyżyć z fotografii kulinarnej. Mówią, że ma „oko” i robi apetyczne zdjęcia.
AUTOR

Polecamy