Straszna drag queen, czyli „chłop przebrany za babę”

Czego się boimy?
12 minut czytania
596
0
Aleksandra Pajewska-Klucznik
Aleksandra Pajewska-Klucznik
25 października 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Wpadam do Resortu lekko spóźniona, ale już doskonale wiem gdzie się kierować – salwy śmiechu słychać z ulicy. Wciskam się do sali, która jest wypełniona po brzegi – między krzesełkami nie da się przejść, ludzie stoją pod ścianami, siedzą na podłodze – szaleństwo. Na scenie drag queen, czyli mężczyzna w damskich ciuchach.

Co prawda wybrałam się na „Snacz game”, czyli występy drag queens w ostatni wieczór przed wyborami, ale już czułam się jak w zapowiedziach partii konserwatywnych – występy pod ziemią, w pomieszczeniu bez okien… Frekwencja jednak budująca. Mimo że wierze głęboko, że wszyscy obecni na występach na wybory (mimo kaca) wstali i doczłapali, nie starczyło sił, by konserwatyści nie dostali super wyniku.

Już dzień po wyborach marszałek senior Korwin-Mikke powiedział bez ogródek: „byśmy poparli w zamian za ustawę bardzo krótką: zabraniającą publicznych parad zboczeńców, wchodzenia ich do szkół, nie powinno być ich w telewizji etc. To jest znacznie groźniejsze niż zarazki grypy czy odry czy czegoś takiego, bo zaraża całe społeczeństwo. Odra przechodzi a to zostaje”.

Tymczasem ja nie mogę przestać dumać – co jest takiego w całujących się facetach albo w mężczyźnie z makijażem, że budzi w nich aż takie przerażenie? Jak to się dzieje, że chłop przebrany za babę w kabarecie jest ok i „he he he”, a drag queen już zaraza i zagrożenie dla polskich rodzin?

Muszę przyznać, że absolutnie nienawidzę polskich kabaretów i jestem stuprocentowo za ich delegalizacją. Natomiast na „snacz game” śmiałam się do łez. Zabawa polega na tym, że występujący przebierają się za znane postacie i jako ich wcielenia odpowiadają na pytania. Mieliśmy więc drag queen o pseudonimie Twoja Stara, przebraną za Danutę Holecką (z wąsami i paskami TVP), drag queen Vronę przebraną za Elżbietę Jaworowicz, performerkę Vanessę de la Cruz, która wcieliła się z Michała Bajora i improwizatorkę Martynę Cytrynę przeobrażoną w Czesława Mozila. Całość prowadziła przekomiczna drag queen Shady Lady przebrana za Joannę Krupę, a gośćmi specjalnymi byli piosenkarz Madox, znany z kontrowersyjnego, androginicznego wizerunku i wokalistka Mery Spolsky, która otwarcie wspiera środowiska LGBTQ+.

Zabawa jest przednia, przez prawie cztery godziny występu, żarty o podłożu politycznym stanowią nikły procent, a salwy śmiechu niemal rozsadzają scenę warszawskiego Resortu Komedii. Po przedstawieniu ludzie robią sobie zdjęcia z artystami, piją drinki, rozmawiają, wreszcie idą do domów obiecując sobie, że wstaną na wybory. Nikt nikogo nie agituje, jak głosować, nikt nie próbuje namawiać do aborcji, nikt nie pokazuje sobie zdjęć gołych dzieci. Ot, trochę śmiechu i dobrej zabawy. Jakim cudem ktoś uznaje, że to jest zagrożenie dla rodziny, Polski, czy dzieci? Tak samo, jak przybyłam heteroseksualną mężatką, tak też opuściłam imprezę. Może w nieco lepszym humorze. Nie zaobserwowałam w swoim domu znamion wrogiej ideologii, pytałam nawet męża – też nie zauważył żadnej zarazy. Jak to jest więc możliwe, że najważniejsi (czy nam się to podoba czy nie) ludzie w państwie, wybrani do rządzenia przez demokratyczną większość, uważają że to jest największe zagrożenie dla Polski?

– Dlatego, że przysłali mnie wysłannicy z planety X, abym unicestwił ludzkość, zanim zacznie podbijać układ słoneczny – mówi ze śmiechem Marcin „Madox” Majewski, wokalista. – A tak serio, to zupełnie nie wiem dlaczego, może warto zapytać polityków. Mogę za to powiedzieć, że nie jestem żadnym zagrożeniem. Tak jak każdy czuję, mam marzenia i chcę być szczęśliwy. Przez tydzień, przed wydaniem mojego najnowszego teledysku do utworu S.E.X. prowadziłem kampanię, uświadamiającą o nienawiści i przemocy, która spotkała mnie i innych ludzi z krwi i kości. Polityka sama w sobie mnie nie interesuje, ale zawsze będę zabierać głos w kwestiach społecznych, w których poprzez dyskryminację spotyka krzywda innych. Wierzę, że wszyscy możemy żyć w kraju, gdzie każdy jest równy, a w relacjach międzyludzkich dominuje wzajemny szacunek – mówi artysta.

Postanowiłam zapytać też organizatora cyklicznej imprezy, drag queen Shady Lady:

– To temat zastępczy; polityczki i politycy szukają kozłów ofiarnych – kogoś, kto w łatwy sposób polaryzuje społeczeństwo. Nikt w Polsce nie rozumie podstawowych pojęć związanych z kondycją gospodarki. Żaden rząd nie przyłożył się do porządnej edukacji społeczeństwa po 1989 roku w zakresie podstawowej wiedzy ekonomiczno-politycznej. Dlatego polityczki i politycy używają bardzo prostych rzeczy, które trafiają do społeczeństwa, które nie rozumie podstawowych zasad rządzących państwem. Nie ma nic bardziej gorszącego niż facet w peruce przebrany za babę. Po co? Dlaczego to robią? To bardzo smutne, że coś co z góry jest przerysowane, często śmieszne i mające jedynie wywoływać uśmiech na twarzy, uważane jest za okropne i używane jako narzędzie do walki politycznej. Jesteśmy tylko podejrzanie dużymi kobietami i chcemy Was bawić! Nie ukradniemy Wam Waszych „bombelków”, ale przy dobrych bąbelkach szampana możemy sprawić, że w smutny dzień się uśmiechniesz – mówi Shady Lady, prywatnie Sebastian.

Na szczęście jak świat długi i szeroki, od zarania dziejów „kolorowe ptaki” i odmieńcy przetrwali nawet najgorszy rząd i każdy, nawet najgorszy „hejt” pod różnymi postaciami. A bilety na drag show rozchodzą się w kilka godzin.

Aleksandra Pajewska-Klucznik
Aleksandra Pajewska-Klucznik
Z zawodu dziennikarka i medialny ninja, od dziesięciu lat zajmuje się dziennikarstwem z dziedziny show-biznesu i popkultury.

Z zamiłowania żarłok, kucharka i podróżniczka. Jest jedną z tych osób, które planują wakacje pod kątem rzeczy, które mogą zjeść; jedną z tych, które już rano myślą, co zjedzą na kolację i już w piątek planują kacowe śniadanie w sobotę.

Prowadzi blog kulinarno-podróżniczy Ruda przy garach.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.