Richard Gere i Pretty Woman

11 minut czytania
292
0
Anna Godzwon
Anna Godzwon
21 listopada 2019

Odsłuchaj

Voiced by Amazon Polly

Te marmurowe korytarze parlamentu widziały już niejedno i niejednego. Królową brytyjską widziały, prezydentów amerykańskich i rosyjskich, nawet włoską gwiazdę porno. Widziały też papieża Polaka i Dalajlamę. To śladami tego ostatniego – Dalajlama XIV był w Sejmie dwukrotnie – przechadzał się po parlamencie w poniedziałek Richard Gere.

Bez tłumu papparazzich, ku nieukrywanemu zaskoczeniu i zdziwieniu grupki rezydujących na co dzień przy Wiejskiej sprawozdawców parlamentarnych. Gere był gościem poselskiego zespołu do spraw Tybetu, bo hollywoodzki gwiazdor znany jest z walki o prawa Tybetańczyków. Jest między innymi współzałożycielem fundacji, która zajmuje się ochroną dziedzictwa tybetańskiego i propagowaniem jego kultury.

Zespół na rzecz Tybetu tworzą głównie posłowie Platformy Obywatelskiej, nic więc dziwnego, że to w ich towarzystwie Richard Gere spacerował sejmowymi korytarzami. Zdjęcie z wicemarszałek Sejmu/niedoszłą premier/kandydatką na prezydenta in spe Małgorzatą Kidawą-Błońską obiegło poważne i mniej poważne media, przydając niewątpliwie rozpoznawalności na plotkarskich portalach towarzyszce aktora, bo taki jeden spacer mógł dla notowań Małgorzaty Kidawy-Błońskiej uczynić więcej niż niejedna konferencja prasowa na każdy temat. Jeden z posłów PO tak zachwycony tym co zobaczył wrzucił nawet do sieci zdjęcia z podpisem „Pretty woman”, ale szybko zwrócono mu uwagę na to, jaką profesją parała się partnerka Gere’a z tego romansidła wszechczasów, co jednak nie zburzyło zachwytu pana posła.

Pani marszałek pewnie by się za to filmowe porównanie nie obraziła. Mało kto wie, że świat filmu przez wiele lat był jej światem. W sejmowym kwestionariuszu jako zawód wpisuje „producent filmowy”, a spod jej ręki wyszedł między innymi biograficzny film o Ryszardzie Riedlu „Skazany na bluesa”, wyreżyserowany przez jej męża, Jana. Teraz musi się zmierzyć się z planem zupełnie innym niż filmowy, a ten plan ma na nią partia: ma wystartować w wyborach prezydenckich i pokonać Andrzeja Dudę. Jeśli Richard Gere przyjechał do Polski po to, jak mówił, żeby dowiedzieć się, o czym myślą Polacy i jakie mają problemy, to pewnie mógłby się zdziwić, że opozycja ma w Polsce problem z wystawieniem jakiegokolwiek kandydata przeciwko urzędującemu prezydentowi.

Oto żeby nie było za prosto, to miotająca się od ściany do ściany PO wymyśliła prezydenckie prawybory, w których Kidawa o mało co byłaby skazana na siotrobójczy pojedynek z samą sobą, bo długo nikt inny nie chciał stanąć z nią w szranki. I nie dlatego bynajmniej, że tak się wszyscy obawiają pokonania przez kobietę, która mam wrażenie trochę wbrew własnej woli wyrasta na nową liderkę. Poczucie, że PO to już masa upadłościowa i nic tylko tak naprawdę sztandar wyprowadzić snuje się po korytarzach przy Wiejskiej nieśmiało pod ścianami, a ochotę na niedobitków ostrzą sobie ludowcy z lewicą. Kidawa-Błońska ma być ostatnią nadzieją, jedyną szansą, Feniksą z popiołów.

W miłości – nawet tej na ekranie – i w polityce chodzi z grubsza o to samo. O to, by kusić, uwieść i nie porzucić, rozpalić namiętności i pozostawić z niedosytem. Mieć apetyt na jeszcze i nigdy nie mieć dosyć. Tylko czy romans Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z elektoratem zakończy się tak pięknie, jak Richarda Gere’a i Pretty Woman?

Anna Godzwon
Anna Godzwon
Dziennikarka, urzędniczka, rzeczniczka, specjalistka od politycznego PR. Zaczynała w Rozgłośni Harcerskiej, była sprawozdawcą parlamentarnym Polskiego Radia i naczelną Polskiego Radia24. Po przejściu na ciemną stronę mocy organizowała posłom konferencje prasowe, prezydentowi Komorowskiemu oprawę medialną, a prezydentowi Obamie dwie wizyty w Polsce. Przeprowadziła Państwową Komisję Wyborczą przez czas zmian prawa wyborczego, a z wiosną poszła na swoje.
Wciąż ma serce po radiowej stronie. Jest niepijącą alkoholiczką, psychofanką U2, lubi, kiedy gapi się na Bałtyk, a Bałtyk na nią. Nie zaśnie, jak nie przeczyta choćby kilku stron książki. Lubi fotografować, jeść, podróżować i pisać.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.