„Ludzkie osobliwości” P.T.Barnuma

5 minut czytania
395
0
Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
16 grudnia 2019

Odsłuchaj

Reklamy

Dziwolągi, osobliwości, czasem nawet wynaturzenia czy wręcz eksponaty – wszystkie te określenia, niegdyś używane w stosunku do ludzi biorących udział w przedsięwzięciu prowadzonym przez zmyślnego biznesmena P.T. Barnuma, budzą dzisiaj słuszne oburzenie.

O moralnych aspektach „największego widowiska świata” można dyskutować długo, niemniej jedno jest pewne: dla niektórych gwiazd cyrku Barnuma był on przepustką do sławy i pieniędzy, podczas gdy na co dzień to właśnie fizyczna inność przysparzała im cierpień. Jak mawiała jedna z „kobiet z brodą”, Percilla Lauther-Bejano, „i tak będą się gapić, więc niech przynajmniej za to płacą”.

Niestety Percilla i jej mąż, zwany w pracy „Człowiekiem Aligatorem” Emmitt Bejano, należeli do mniejszości: pogodzili się ze swoimi fizycznymi mankamentami, czerpali dumę z tego, że potrafią zarobić na godne życie i grali według własnych reguł, wzajemnie się wspierając i nie pozwalając się wykorzystywać. Byli jednak tacy, którzy podobnego szczęścia nie mieli, a ich popularność była konsekwencją bolesnego i upokarzającego wystawiania na pokaz.

Phineas Taylor Barnum urodził się w 1810 roku w Connecticut. Jako kilkunastolatek stracił ojca i wziął na siebie obowiązek utrzymywania matki i pięciu sióstr. Już w młodości dał się poznać jako przedsiębiorczy strateg, wydawał własną gazetę i nie przejmował się specjalnie nikim i niczym. Był też właścicielem domu aukcyjnego, sklepu i kilku innych biznesów. Dał się poznać jako osobowość niezwykle barwna i kompleksowa. Trudno dzisiaj ocenić, które z przypisywanych mu wypowiedzi są autentyczne, a które są częścią mitu. Z jednej strony głosił, że motywuje go pragnienie „napełniania własnych kieszeni”, z drugiej był znanym filantropem. Zdeklarowany abolicjonista, a jednak swoją karierę showmana zaczął od kupienia niewolnicy, a czarnoskórzy nie mieli wstępu na jego wystawy. W 2017 roku sylwetkę Barnuma przypomniał film „Król rozrywki” z Hugh Jackmanem w roli głównej, dosyć cukierkowy i rozmijający się z faktami z historii. Sama biografia głównego bohatera wystarczyłaby na materiał do długiego artykułu: jego droga do sławy, bankructwo, potem znów wejście na szczyt, wszystkie oszustwa i konfabulacje, którymi karmił publiczność – jeden z jego najsłynniejszych „przekrętów” to rzekoma syrena z Fidżi, eksponat, który w rzeczywistości powstał z połączenia tułowia młodej małpy z rybim ogonem.

Tym razem jednak chodzi nie o kontrowersyjnego zarządcę tego imponującego przedsięwzięcia, ale o ludzi, którzy zapewnili mu sławę. Przypomnijmy sylwetki niektórych gwiazd P.T. Barnuma.

Joice Heth

To od niej wszystko się zaczęło i nic dziwnego, że w późniejszym okresie życia Barnum niechętnie o tym mówił. Filantrop i zwolennik abolicjonizmu, który rozpoczyna karierę od kupna niewolnicy?Joice była „wystawiana” po dwanaście godzin dziennie i nie dostawała za to żadnego wynagrodzenia. Występowała jako ponad 160-letnia piastunka Jerzego Waszyngtona. Sprzyjał temu jej specyficzny wygląd: była niewidoma, z oczami głęboko zapadniętymi między fałdami zmarszczek, bezzębna, mogła więc uchodzić za bardzo wiekową staruszkę. Sypała jednak anegdotami jak z rękawa, a nawet śpiewała hymny religijne, całkowicie podbijając publiczność.
W rzeczywistości miała około 80 lat, co wyszło na jaw podczas jej publicznej autopsji, na którą stawiło się 1500 zainteresowanych osób, płacąc słono za bilety.

Isaac W. Sprague

Urodzony w 1841 roku Issac miał stać się pierwszym i prawdopodobnie najsłynniejszym z szeregu występujących „żywych szkieletów”. Zaczął tracić na wadze jako dwunastolatek, kiedy rozchorował się po kąpieli w rzece. Niknął w oczach, chociaż cieszył się normalnym apetytem. Jaka była natura jego choroby – w zasadzie do dzisiaj nie wiadomo. Przypuszczalnie rodzaj postępującego zaniku mięśni. Mając 44 lata mierzył ok. 168 cm i ważył niecałe dwadzieścia kilogramów. Sprague nie był w łatwej sytuacji. Wolałby nie występować, nie lubił tego, ale tylko Barnum gwarantował mu stałą pensję. Chociaż stale próbował, choroba uniemożliwiała mu podjęcie innego zatrudnienia, a miał na utrzymaniu żonę i trzech synów. Pod koniec życia był już wycieńczony do tego stopnia, że nie rozstawał się z butelką mleka, z której stale popijał, by w ogóle utrzymać się na nogach i zachować przytomność. Zmarł w biedzie i zapomnieniu w 1887 roku.

Książę Randian

Książę Randian urodził się bez rąk i nóg. Z czasem zasłynął jako „Ludzka Gąsienica” (The Human Caterpillar). Słynął z wdzięku i poczucia humoru, znał kilka języków, a przede wszystkim był całkowicie samowystarczalny i zręczny. Podczas pokazów demonstrował, w jaki sposób się goli, jak pisze, maluje, zapala zapałkę i skręca sobie papierosa. Ożenił się i doczekał pięciorga dzieci. Randian zmarł w 1934 roku na zawał serca, niedługo po występie, który miał zapoczątkować jego wielki powrót na scenę.

Frank Lentini

Francesco „Frank” Lentini urodził się na Sycylii jako piąte z dwanaściorga dzieci. Wieść niesie, że położna rozpłakała się na jego widok, a rodzice przez pierwsze cztery miesiące życia Franka nie chcieli się nim zajmować, pozostawał przez ten czas pod opieką wujostwa. Chłopiec urodził się bowiem z dodatkową nogą – pozostałością po pasożytniczym bliźniaku, częściowo wchłoniętym przez organizm Franka jeszcze w łonie matki. Z czasem rodzina oswoiła się z sytuacją. Matka szyła specjalnie zaprojektowane ubranka, a ojciec surowo zabraniał synowi wiązania się z branżą rozrywkową, dopóki nie skończy szkoły. I faktycznie, Francesco wyrósł na niezwykle elokwentnego młodzieńca. Istotą jego występów były błyskotliwe dialogi, które prowadził z publicznością. Między innymi zasłynął szybką ripostą na pytanie, jak sobie radzi z nadmiarem kończyn: „a jakbyś sobie radził, mając dwie ręce w świecie jednorękich?”. Pisał też książki i swobodnie rozprawiał o swoim życiu seksualnym (dysponował zresztą drugą parą w pełni funkcjonalnych genitaliów). Z pierwszą żoną Theresą doczekał się czworga dzieci, do dzisiaj żyje jedenaścioro jego wnuków.

Annie Jones

Prawdopodobnie najsłynniejsza „kobieta z brodą” w historii, Annie cierpiała na hirsutyzm, czyli tzw. patologiczne owłosienie. Jej rodzice, po początkowym szoku, szybko się zorientowali, że choroba córki może oznaczać dla nich spore pieniądze. Dziewczynka trafiła pod skrzydła Barnuma, nim skończyła dwa lata. Początkowo pokazywano ją publiczności jako „Małego Ezawa”, z czasem miała się stać „Kobietą Ezawem”. Mieszkała z matką w Nowym Jorku podczas swojego pierwszego trzyletniego kontraktu – została wówczas uprowadzona, rzekomo przez frenologa, który chciał wykorzystać dziecko do własnych badań. Niektórzy uważają jednak, że zniknięcie Annie było marketingową akcją zainscenizowaną przez Barnuma.

Annie Jones związała się z objazdowymi widowiskami na całe życie, jej kariera trwała ponad trzy dekady. Była utalentowana muzycznie i miała mnóstwo naturalnego wdzięku, co widać nawet na zdjęciach. Cieszyła się opinią specjalistki, jeżeli chodzi o zasady etykiety. Niestety, zmarła młodo, mając zaledwie 37 lat.

Grady Stiles Jr.

Grady przyszedł na świat w 1937 roku (czyli już po śmierci samego Barnuma) z deformacją kończyn zwaną ektrodaktylią, tzw. „szczypcami homara”. Stąd wziął się jego sceniczny pseudonim, „Chłopiec-Homar” (The Lobster Boy). W rodzinie Stilesów była to przypadłość pojawiająca się w każdym pokoleniu, toteż wszyscy byli związani z objazdowymi przedstawieniami od kilkudziesięciu lat. Grady (nawiasem mówiąc, jedna z inspiracji dla postaci granej przez Evana Petersa w czwartym sezonie serialu American Horror Story: Freak Show) nie czuł się jednak w życiu szczęśliwy. Nadużywał alkoholu, był brutalny, nieprzewidywalny i gwałtowny. Zastrzelił narzeczonego swojej córki Donny w noc poprzedzającą ślub młodej pary. Nawet nie trafił do więzienia, wykpił się ze względu na niepełnosprawność. Potem korzystał z każdej okazji, by bić żonę i dzieci, przypominając im, że skoro „raz mu się upiekło, to upiecze się znowu”. Zginął zamordowany na zlecenie żony i pasierba. Żona – Maria – przed ogłoszeniem wyroku wyznała, że odczuwa ulgę. Wiedziała, że Grady prędzej czy później zabije jej rodzinę. Po jego śmierci w końcu byli bezpieczni. Faktycznie był potworem, nie miało to jednak absolutnie nic wspólnego z wyglądem.

Chang i Eng Bunkerowie

W rodzinie Changa i Enga naprawdę panowała moda na ciąże mnogie. W gronie siedemnaściorga dzieci były trzy pary bliźniąt i trojaczki! Chang i Eng urodzili się w 1811 roku w Syjamie (obecnej Tajlandii) i to od nich pochodzi określenie „bliźnięta syjamskie”. Byli złączeni na odcinku piętnastu centymetrów w okolicach mostka, ale żaden lekarz nie chciał się wówczas podjąć operacji rozdzielenia, bojąc się naruszenia organów wewnętrznych.
Ich wspólne życie nie zawsze było łatwe, ponieważ skrajnie różnili się charakterami. Jako „ludzkie osobliwości” cieszyli się jednak dużym powodzeniem i zbili spory majątek (chociaż dostali mocno po kieszeni w czasie wojny secesyjnej, dlatego powrócili na kilka lat do objazdowych występów). Ożenili się, zbudowali dwie rezydencje – każdy swoją – i mieszkali w nich na przemian, spłodzili też łącznie 21 dzieci (żadnych bliźniąt!). Eng cieszył się lepszym zdrowiem od brata, który zawsze był kondycyjnie słabszy. W 1870 roku Chang doznał udaru i został częściowo sparaliżowany, co wpędziło go w alkoholizm i depresję. Cztery lata później zmarł w wyniku komplikacji po zapaleniu oskrzeli. Eng podążył za nim po kilku godzinach. Bracia przekroczyli już wtedy sześćdziesiątkę, co aż do 2012 roku pozostawało rekordem długości życia dla bliźniąt syjamskich (obecnie ten rekord należy do 68-letnich Ronniego i Donniego Galyonów).

Ella Harper

Nazywana „Dziewczyną-Wielbłądem” (The Camel Girl). Wedle współczesnej diagnozy urodziła się z bardzo zaawansowaną formą tzw. przeprostu kolana – jej stawy kolanowe były nadmiernie ruchome i wyginały się do tyłu. Dla własnej wygody chętniej chodziła na czterech aniżeli na dwóch kończynach. Występowała w wielu cyrkach objazdowych, również u Barnuma i Baileya, chociaż najmocniej związała się z Nickel Plate Circus W.H. Harrisa. Swoje doświadczenia z pokazów traktowała jak chwilową przygodę, a nie sposób na życie. Odłożyła nieco pieniędzy i przeszła na artystyczną emeryturę jeszcze przed dwudziestką, by zająć się „innymi wyzwaniami”.

Generał Tom Thumb

Prawdopodobnie najbardziej ukochana przez publiczność gwiazda wylansowana przez Barnuma. Charles Stratton, znany jako „generał Tomcio Paluch” stał się jednym z najsłynniejszych karłów w historii. Przyszedł na świat w 1838 roku, był stosunkowo dużym i ciężkim noworodkiem, przez pierwsze sześć miesięcy rozwijał się zupełnie normalnie. W pewnej chwili przestał jednak rosnąć, zatrzymując się na 64 cm (ostatecznie jako dorosły osiągnął 99 cm wzrostu) Szczęśliwie dla rodziny chłopca, P.T. Barnum był ich dalekim krewnym. Chętnie przejął opiekę nad Charlesem, wietrząc zyskowny interes. Nie chodziło zresztą wyłącznie o wzrost młodego Strattona. Był ewidentnie utalentowanym zwierzęciem scenicznym, wyczuwał potrzeby publiczności i znakomicie na nie odpowiadał. Śpiewał, tańczył, wymyślał zabawne kuplety na poczekaniu, wcielał się z powodzeniem w słynne postaci, jak chociażby Napoleon Bonaparte. Jego występy zachwyciły królową Wiktorię, szybko stał się międzynarodową gwiazdą. Ba, to właśnie Charles poratował Barnuma, gdy ten popadł w potężne kłopoty finansowe.

W 1863 roku poślubił bliską mu wzrostem Lavinię Warren, a Barnum zadbał, był ślub stał się potężnym wydarzeniem towarzyskim. Nowożeńców przyjął u siebie z honorami Abraham Lincoln. Lavinia nie mogła mieć dzieci, ale dla potrzeb przedstawienia inscenizowano obrazki z życia rodzinnego, podczas których pozowała z rzekomym potomkiem w objęciach. Czy Barnum pomyślał chociaż przez chwilę, że takie działania mogą być dla rodziny Strattonów bolesne? Trudno dziś powiedzieć.

Charles Stratton zmarł w wieku zaledwie 45 lat z powodu wylewu. Barnum ufundował rzeźbę nagrobną, a według niektórych źródeł na pogrzebie stawiło się ponad 20 tysięcy ludzi.

Karolina Chymkowska
Karolina Chymkowska
Pisze, bo musi. Bez tego udusiłaby się z nadmiaru emocji. Taki ma zatem sposób na życie, spędzone głównie na filmowo, chociaż krytykiem filmowym się akurat nie czuje. Profiler z zamiłowania, zafascynowana historią zbrodni i kryminologią. Ubolewa, że los nie pozwolił jej wstąpić do FBI. Samozwańcza specjalistka od serialu "Z Archiwum X".
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.