Toksoplazmoza – postrach ciężarnych

15 minut czytania
1149
0
Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
17 grudnia 2019

Odsłuchaj

Kobiety ciężarne przeżywają dużo emocji, a w ich głowach pojawia się ciągle wiele pytań dotyczących zdrowia ich i dziecka. Jedną z najbardziej przerażających dla nich chorób jest toksoplazmoza. Kobiety, które zarażą się tą, wywoływaną przez Toxoplasma gondii chorobą, mogą przenosić infekcje na płody, co z kolei może mieć poważne konsekwencje. Tak zrodził się wśród kobiet strach o wielkich kocich oczach!

Zwierzęta te, co prawda mogą być siewcami pasożyta, ale zdecydowanie nie są złem wcielonym. Do zachorowania o wiele częściej przyczynia się bowiem spożycie niedogotowanego mięsa lub nieumytych warzyw niż kontakt z samym kotem. Dodatkowo większość ciężarnych nie do końca wie, czym jest toksoplazmoza i czego tak naprawdę powinny unikać.

Toxoplasma gondii to pierwotniak wewnątrzkomórkowy, którym mogą zarazić się praktycznie wszystkie ssaki. Dorosłe osoby, o prawidłowo funkcjonującym układzie odpornościowym w 90% przechodzą chorobę bezobjawowo. Szacuje się, że od jednej trzeciej do połowy populacji Wielkiej Brytanii zarazi się nim w pewnym momencie życia, a dane dotyczące reszty świata mówią o rozpiętości zarażonych osób w populacji od 25% do 75%. Sprawia to, że jest to jedna z najpowszechniejszych chorób pasożytniczych. W ostatnich latach jednak badania prowadzone u ciężarnych wykazują, iż odsetek osób, które przebyły toksoplazmozę spada.

Infekcje objawiają się gorączką, złym samopoczuciem, bólami głowy i limfadenopatią szyjną. W rzadkich przypadkach dochodzi jednak do zapalenia mózgu, zapalenia mięśnia sercowego, wątroby lub płuc. Pierwotne zakażenie u kobiety ciężarnej, jeśli zostanie przeniesione przez łożysko, może wywoływać natomiast wrodzoną toksoplazmozę u dziecka. Spektrum objawów jest wtedy dość szerokie i obejmuje zmiany, które mogą wystąpić nawet wiele lat po urodzeniu. Problemy rozciągają się od poronienia przez upośledzenie umysłowe, niedosłuch, małogłowie, wodogłowie i drgawki. Toksoplazmoza stanowi szczególne ryzyko dla nienarodzonego dziecka, jeśli kobieta zetknie się z patogenem po raz pierwszy w czasie ciąży. Średnio jednak tylko 4 na 10 takich infekcji przechodzi na dziecko, choć ryzyko jest zmienne w zależności od trymestru ciąży. Zakażenie wykryte na krótko przed poczęciem niesie bowiem około jednoprocentowe ryzyko wrodzonej toksoplazmozy u dziecka. Istotniejszym zagrożeniem jest jednak poronienie. Zarażenie w pierwszym trymestrze niesie 10-15% ryzyko przeniesienia na dziecko. W drugim trymestrze ryzyko wzrasta do około 25%. Na tym etapie poronienie jest już dość mało prawdopodobne, istnieje natomiast ryzyko wystąpienia objawów choroby. W ciągu ostatnich 3 miesięcy ciąży ryzyko przeniesienia jest największe i waha się od 70% do 80%. Większość dzieci z wrodzoną toksoplazmozą wygląda na zdrowe, ale musimy mieć świadomość, że objawy pojawiają się także w późniejszy okresie rozwoju dziecka. Do najczęstszych problemów należy uszkodzenie wzroku, zaburzenia mowy oraz padaczka. Powinny one zatem pozostawać pod regularną opieką lekarską.

Kot, który długo był obarczany winą za zakażenia występujące u ludzi, powoli jest jednak odczarowywany! Infekcja u zwierzęcia pojawia się po tym, jak upoluje ono i zje ptaka lub myszy. Zagrożeniem może być także surowe mięso. Odchody takiego kota zawierają patogen przez około dwa tygodnie. Istotną informacją jest to, iż toksoplazmozy nie można nabawić się głaszcząc kota przyjaciół ani mając go w domu i przebywając z nim kilkanaście godzin dziennie, jeśli przestrzegamy podstawowych zasad higieny. Można natomiast wprowadzić patogen do swojego organizmu dotykając ust po wcześniejszej zabawie w niezabezpieczanej przed bezdomnymi kotami piaskownicy, czy po pracy w ogrodzie bez używania rękawiczek.

Działania zapobiegające zakażeniu to jedzenie tylko dobrze ugotowanego mięsa, dokładne mycie owoców i warzyw, unikanie produktów z niepasteryzowanego mleka (szczególnie koziego), noszenie rękawiczek w trakcie prac ogrodniczych, szczególne zwracanie uwagi na higienę i mycie rąk. Osoby, które posiadają koty powinny dodatkowo w okresie ciąży, poprosić kogoś innego o sprzątanie kuwety lub robić to w gumowych rękawiczkach. Kuweta kota powinna być czyszczona codziennie, a kot w tym okresie powinien być karmiony gotową karmą zamiast surowego mięsa. Dobrym pomysłem jest także wstrzymanie się od adopcji nowego kota w czasie ciąży oraz trzymanie kota w pomieszczeniach.

O tym, czy ciężarna przeszła już toksoplazmozę, czy nie poinformują lekarza wyniki badań krwi. Testy wymagają pobrania jej od matki w standardowy sposób i w niewielkiej ilość. Badanie nie stanowi żadnego ryzyka dla nienarodzonego dziecka i ma na celu wykazanie obecności lub braku specyficznych przeciwciał. Testy pomagają także określić, kiedy nastąpiło ewentualne zakażenie, a więc czy jest ono aktywne, czy nie. U kobiet w ciąży takie badania wykonuje się zwykle dwukrotnie. W pierwszym trymestrze oraz na przełomie drugiego i trzeciego trymestru. Wszystko zależy jednak od decyzji prowadzącego ciąże lekarza.

Kobiety, które wiedzą, że przeszły zakażenie Toksoplasma gondii i planują, zajście w ciąże powinny, według niektórych naukowców, odczekać około sześciu miesięcy przed poczęciem dziecka. Po porodzie kobiety, które przeszły zakażenie mogą karmić dzieci piersiom, gdyż przeniesienie patogenów tą drogą jest bardzo mało prawdopodobne.

Nie taki kot straszny jak go malowali przez wiele lat! Straszna i zła jest natomiast nieświadomość. Nie bójmy się zatem pytać i szukać informacji.

Agnieszka Górecka
Agnieszka Górecka
Absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wielbicielka psów ras myśliwskich (i nie tylko), pasjonatka jeździectwa i kreatywna, aktywna mama.
AUTOR

Polecamy

[FM_form id="1"]
Skup antyków Warszawa