Dziedzictwo ukryte w Słońcu

13 minut czytania
144
0
Kamil Giedrys
Kamil Giedrys
13 stycznia 2020

Walka o emancypację kobiet nigdy nie była prosta, to co wydaje się nam obecnie oczywiste 100 lat temu mogło stanowić społeczny ewenement, czy ekstrawagancję. Komiks Eileen Gray: Dom pod Słońcem przeprowadza nas przez, już częściowo zapomnianą, historię pierwszej damy designu oraz jej najwybitniejszego dzieła – domu E-1027.

Eileen Gray wyprzedzała swoją epokę w pracy i twórczości, a także osobistych relacjach. Arystokratka kochająca nocne życie, szybkie samochody i loty samolotem, mająca liczne romanse w tym homoseksualne, mogła uchodzić na początku XX wieku za osobę zepsutą, pochłoniętą przez swawolne uciechy. Ekstrawagancja nie może przysłonić jej innowacyjnych dokonań w dziedzinie modernistycznego designu, na co dowodem jest dom E-1027 do dziś uosabiający główny cel autorki: poszukiwanie harmonii między funkcjonalnością, a zmysłowością.

Kwestia przetrwania pamięci o dokonaniach Eileen Gray nie była tak oczywista, jak w przypadku wielkich artystów płci męskiej. Fakt, że tworzyła w cieniu swoich współpracowników, konflikt z legendą modernizmu Le Corbusierem oraz perfekcjonizm, który doprowadził do niszczenia części prywatnych dokumentów, na lata odsunęły jej dokonania w cień, z dala od kart historii architektury.

Sam komiks wydawnictwa Marginesy łączy opowieść o projektantce samouczce z losami jej zuchwałego projektu budynku E-1027. Nie jest to zabieg przypadkowy, dziedzictwo Eillen wydarto jej z rąk, było przedmiotem wielu ingerencji, by dopiero po latach odzyskało dawną chwałę. Album Zosi Dzierżawskiej i francuskiej architektki Charlotte Malterre-Barthes nie skupia się na suchych faktach z życia wybitnej artystki, lecz za sprawą wysmakowanych kadrów i ukrytych w nich metafor zadaje pytanie o istotę architektury i rolę jej w naszym życiu.

Pięknym dom, zbudowany na Lazurowym Wybrzeżu, związany jest również mocno z romansem projektantki z Jeanem Badovici, dla którego został zaprojektowany. Rozpad tego związku stanowił jednocześnie koniec obecności Eillen w samym budynku, który, pozbawiony jej artystycznej opieki stał się obiektem wielu nieplanowanych modyfikacji.

Charakterystyczna kreska Zosi Dzierżawskiej koresponduje z metaforyczną ulotnością ludzkiej pracy. Świat, który śledzimy na stronach komiksu prezentuje się niczym wypłowiałe wspomnienia odległych czasów. Sam krajobraz Lazurowego Wybrzeża przypomina rajską krainę z jednym, centralnym, nie podlegającym presji czasu elementem: E-1027.

Śledzenie losów arystokratki, która smakując życia przechodziła twórczą ewolucję jest doświadczeniem przyjemnym i wciągającym. Z jednej strony otwiera przed nami odległy, zamknięty świat elit, pośród których człowiek mógł skupiać się jedynie na takich kwestiach jak wzniosła idea funkcjonalnej estetyki, czy zmysłowości. Z drugiej pokazuje jak trudno była sytuacja kobiet, dla których nierzadko jedyną szansą na usamodzielnienie było wysokie pochodzenie i odziedziczony majątek. Choć sam komiks nie emanuje bezpośrednio feministycznym przesłaniem, życiorys bohaterki i jej artystyczne perypetie są rzetelną lekcją kształtowania się niezależnej, kreatywnej osobowości.

Eileen Gray: Dom pod Słońcem to komiks z górnej półki, będącym nośnikiem wartości, a także lekcją designu. Niech nie zmyli Was otwartość Eileen na życie, czy ponadczasowość jej projektów, to wszystko wydarzyło się prawie 100 lat temu. Jeśli ciągnie was do mniej znanych historii, świata sztuki i opowieści pozbawionych pustki, nie ma na co czekać, czas zwiedzić E-1027 choćby na kartach komiksu.

Kamil Giedrys
Kamil Giedrys
Miłośnik komiksów, sztuki nowoczesnej i mieszanych sztuk walki, a w sekrecie prawnik. Uważa, że jeden obraz wart jest więcej niż 1000 słów, a gdy dodamy do niego dymek z tekstem to nawet 1005.

Postawił sobie za punkt honoru promowanie sztuki komiksowej, więc bądźcie tak mili i sięgnijcie po jeden.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.