Jak powinna wyglądać architektura w kosmosie?

10 minut czytania
77
0
Aleksander Piskorz
Aleksander Piskorz
25 stycznia 2020
Reklamy

Postęp technologiczny przyspiesza, wysyłamy tysiące kilogramów elektroniki w kosmos, a najbogatsi przedsiębiorcy chcą wybudować sobie nowe domy na innych planetach. Jak dokładnie powinna wyglądać i działać architektura, na którą będziemy polegać po opuszczeniu Ziemi?

Wizjonerzy, futuryści i inne, wszelakiej maści ekscentryczne charaktery zakładają, że naszą planetę trzeba będzie w pewnym momencie zostawić w tyle i po prostu opuścić. Wszystko to w celu stworzenia post cyberpunkowych, nowych kolonii dla osób zmęczonych przeludnieniem i problemami współczesnego świata. O ile w kontekście samej technologii sprawa przemieszczenia się chociażby na Marsa wydaje się nie być tak trudna, jak jeszcze 10 lat temu, tak wyzwania stojące przed kosmicznymi architektami mogą wyglądać na nierealne.

Jak powinna wyglądać i działać architektura w kosmosie? Jak zmieni się sposób postrzegania rzeczywistości i potrzeb człowieka, który opuści miejsce swojej pierwotnej ewolucji? Czynników wpływających na samą kreatywność i możliwości architektów jest mnóstwo. Przyjrzyjmy się kilku najważniejszym z nich.

Woda nie może być priorytetem

Bjarke Ingels w jednym ze swoich interesujących wystąpień poruszył kwestię zaopatrzenia miast przyszłości w wodę oraz generalny dostęp człowieka do tej substancji tworzącej podtrzymującej życie. Dla przykładu, na naszej planecie znajdziemy 1,5 miliarda metrów sześciennych wody – na Marsie jest ich zaledwie 5 milionów metrów. Architekci muszą być więc niesamowicie efektywni i skuteczni w swoich sposobach korzystania ze wspomnianej cieczy. Część wody będzie musiała zostać też wykorzystana do produkcji tlenu.

Woda nie może być więc priorytetem ani czymś z założenia oczywistym. Wyzwaniem dla budowniczych w kosmosie będzie przemyślenie oraz zredefiniowanie znaczenia wody potrzebnej do przetrwania homo sapiens.

Skąd wziąć energię?

Poza Ziemią architekci nie wszędzie znajdą paliwa kopalne. Rozwiązaniem w tym przypadku może być energia odnawialna w postaci cienkich paneli fotowoltaicznych lub wiatraków (w zależności od powierzchni oraz warunków atmosferycznych).

Firmą, która do tej pory skupiała się na rozwoju tego typu elementów była Mars-One. Finansowana przez holenderskiego przedsiębiorcę spółka ogłosiła jednak upadłość.

Zaprojektujmy sztuczną atmosferę

Jak stawiać budynki w miejscu, które ma inną grawitację, atmosferę, jest podatne na wpływ promieniowania kosmicznego, a także nie posiada powietrza do oddychania? Specjaliści wskazują na cztery konkretne typy materiałów, które miałyby sprawdzić się w kosmosie najlepiej: to metal, plastik, cegły lub skały.

Studio Foster + Partners już jakiś czas temu próbowało się podjąć tego zadania. Architekci stworzyli nawet specjalną powłokę, możliwą do wydrukowania w 3D, która zakładała ochronę ludzi przed promieniowaniem i zanieczyszczeniami. Foster + Partners wskazali na to, iż w przyszłości będzie można wykorzystać materiały na innych planetach do samego druku.

Póki co jednak budowanie w kosmosie może przypominać poruszanie się po placu z azbestem naładowanym elektrostatycznie. Wątpię, że ktoś stanie w kolejce do tego, aby pooddychać sobie taką mieszanką.

Najważniejszy jest człowiek

Problemem, który może znacząco dotknąć pierwszych kolonizatorów i samych architektów poza naszą planetą będzie uczucie odizolowania. Czynniki psychologiczne przełożą się więc natychmiastowo na spadek zadowolenia, problemy ze snem i komunikacją czy chociażby choroby stricte fizjologiczne. Rozwiązanie tego stanu rzeczy będzie zależało od inteligentnego budowania ze zwróceniem uwagi na światło, kontakt z naturą czy przestrzenne wnętrza. Architekci będą musieli opanować chaos godząc ze sobą ciszę i hałas czy też miejsca publiczne i te przeznaczone do pracy.

Wyzwań stojących przed projektowaniem miast a także samych budynków przyszłości jest całe mnóstwo. Spora liczba osób zakłada, iż jako ludzkość będziemy w stanie do nich „dorosnąć” na przestrzeni najbliższych dwóch dekad. Jak dla mnie to scenariusz nazbyt optymistyczny i praktycznie nierealny do zrealizowania.

Architektura poza Ziemią jest bowiem tematem zbudowanym na trudnych pytaniach – na sporą liczbę z nich nie ma jeszcze żadnej, konkretnej odpowiedzi.

Więcej informacji:

  • https://hassellstudio.com/project/nasa-3d-printed-habitat-challenge
  • https://www.dezeen.com/2017/09/28/bjarke-ingels-mars-science-city-space-exploration-dubai-united-arab-emirates/
  • https://www.aispacefactory.com/marsha
Aleksander Piskorz
Aleksander Piskorz
Dziennikarz zakręcony na punkcie guzików, przełączników i wszelakich przycisków. Fascynuje go rzeczywistość zamknięta w dwudziestu czterech klatkach na sekundę. Wyznaje zasadę, iż nie ma głupich pytań. Są tylko takie, przez które sami możemy poczuć się głupi.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.