Mniej oczywiste dania meksykańskie

5 minut czytania
431
0

W Meksyku i meksykańskiej kuchni zakochałam się na długo zanim udało mi się go odwiedzić. Kuchnia pełna kolorów, przypraw, ostrych smaków, nietypowych połączeń to zdecydowanie jedna z moich ulubionych. Co ciekawe – wyobrażenie jakie mamy o kuchni meksykańskiej często jest dalekie od tego, co rzeczywiście można zjeść w tym kraju.

Podróżując po Jukatanie nie natknęłam się np. ani razu na to, co w Polsce mamy za „meksykańskie” burrito. Za to tacos faktycznie są wszechobecne, ale też w niczym nie przypominają tych, które podaje się w formie fast-foodowej u nas. Dania które chciałam dziś zaproponować to potrawy, które wymyśliłam inspirując się tym, co jadłam w Meksyku – oczywiście nieco przystosowane do składników dostępnych w Polsce. Dla mnie zawsze przywołują ciepłe wspomnienia i mam nadzieję, że i w was wywołają poczucie „ciepła” w te zimne dni.

Papryki nadziewane po meksykańsku z sosem jogurtowo-kolendrowym

Składniki:

  • 6 długich, słodkich papryk (użyłam pomarańczowych, w każdym markecie dostaniecie czerwone)
  • Ok 400 g mięsa mielonego (zmieliłam wieprzową i wołową łopatkę pół na pół)
  • Modelarza (ta twarda, nie w kulkach)
  • 1 mała cebula (lub pół dużej)
  • Puszka czarnej fasoli
  • 2 ząbki czosnku
  • Słodka papryka
  • Oregano
  • Sól
  • Kminek
  • Kmin rzymski
  • Chilli
  • Pieprz cayene
  • 2-3 pomidory

Sos:

  • Pęczek kolendry
  • Ok 350 g jogurtu
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki śmietany (18%)
  • Ćwiartki limonki do podania

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju i dodajemy posiekaną cebulę, 3 duże szczypty płatków chilli i dużą szczyptę soli. Smażymy, aż cebula zacznie się rumienić, dodajemy na pół minuty posiekany czosnek, a następnie zmielone mięso. Smażymy mieszając, aż zacznie się brązowić.

Ser kroimy w cienkie, ok 0,7 mm słupki, papryki rozcinamy przy ogonku i pozbawiamy gniazd nasiennych, tak by powstały „tuby” do nabicia farszem i „czapeczka”, która będzie nam potrzebna. Czarną fasolę wyrzucamy z puszki na durszlak i płuczemy, pomidory kroimy w kosteczkę.

Mięso doprawiamy ok. pół łyżeczki oregano, dodajemy po dwie szczypty kminu i kminku rzymskiego, mieszamy i dodajemy pokrojone pomidory. Kiedy się rozpadną, próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy pieprzem cayenne i solą. Na koniec dodajemy czarną fasolę, gotujemy ok. 2 minuty z mięsem i odstawiamy z ognia. Całość powinna być dość gęsta, a większość wody z pomidorów powinna odparować.

Do środka papryki wkładamy pasek sera, jak najdalej się da (najlepiej do samego końca) i nadziewamy mięsem. Jeśli się zmieści – dodajemy drugi pasek i resztę mięsa. Pasek sera powinien biec przez całą długość papryki. Nadziane przykrywamy odcieką „czapeczką” i zabezpieczamy wykałaczkami. Optymalnie by było wkładać je do szkła (lub innego płytkiego naczynia do pieczenia) nie zupełnie płasko, a delikatnie pod kątem w górę – tak, by mięso nie wypływało. Wkładamy je w płaskim naczyniu żaroodpornym do pieca rozgrzanego do 180 stopni na około 20 minut.

W miseczce mieszamy jogurt, śmietaną, drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek i posiekaną kolendrę. Podajemy z limonką – smacznego!

Meksykańskie empanadas z wieprzowiną

Składniki:

  • Ok. 600 g. mrożonego ciasta francuskiego (wybierajcie w sklepie to z masłem, nie z margaryną)
  • Puszka czerwonej fasoli
  • Pół puszki kukurydzy
  • Kartonik passaty pomidorowej
  • Pół papryczki chilli
  • Sól
  • Ok. 10 cm kawałek chorizo (najlepiej surowego)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula (biała lub czerwona)
  • 1 Jajko
  • Ok. 300 g łopatki wieprzowej

Zacznijmy od mięsa – można użyć jednego z dwóch rodzajów – upieczonego lub usmażonego. Jeśli mamy sporo czasu – polecam użyć pieczonego. W tym celu do szkła żaroodpornego wkładamy natarte przyprawami (dwie szczypty soli, pół łyżeczki kminu rzymskiego, 3 duże szczypty oregano, pół łyżeczki słodkiej papryki, dwie szczypty chilli w płatkach) mięso, dodajemy syropu z agawy i wlewamy ok 1,5–2 cm piwa. Przykrywamy i pieczemy najpierw 30 minut w 180 stopniach, później ok. 1,5 godziny w 130, na koniec ponownie w 180 około 30 minut aż będzie się rozchodzić pod naciskiem widelca. Jeśli mamy mniej czasu – 1–1,5 h w 180 stopniach powinno wystarczyć

Mięso pieczone:

  • Kmin rzymski
  • Słodka papryka
  • Chilli w płatkach
  • Łyżeczka syropu z agawy (lub pół brązowego cukru)
  • Oregano
  • Pół butelki piwa jasnego (np. APA lub inne lekko cytrusowe)

Można np. upiec większy (np. 700 g) kawałek mięsa dzień wcześniej, podać na obiad, a z tego co pozostanie kolejnego dnia zrobić empanadas. Natomiast jeśli chcemy zrobić to znacznie szybciej i wszystko na raz – mięso mielimy i smażymy na patelni z wyżej podanymi przyprawami (bez piwa).

Ciasto francuskie rozmrażamy i – jeśli jest w grubych kawałkach – rozwałkowujemy (podsypując mąką). Powinno jednak pozostać chłodne, więc można je tuż przed wycinaniem i zalepianiem włożyć na chwilę do lodówki. Ważne, by nie zagrzało się zbytnio, bo nic z wałkowania i klejenia nie wyjdzie.

Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy, dodajemy pokrojoną w kosteczkę cebulę. Kiedy się zeszkli, dodajemy pokrojone w kosteczkę chorizo (używam surowego, pikantnego) i posiekany czosnek. Smażymy ok 3 minuty, po czym dodajemy mięso, fasolę, kukurydzę i passatę. Mieszamy aż odparuje większość wody, żeby nadzienie było zwarte. Dodajemy posiekane chilli i w razie potrzeby doprawiamy solą.

Przestudzamy nadzienie, w międzyczasie rozgrzewamy piec na 180-200 stopni. Z ciasta wycinamy koła – ja użyłam w tym celu szklanki. Nie powinny być za małe, raczej bliżej 8–10 cm średnicy. Jeśli będą za małe – po wyrośnięciu ciasta zdominuje ono zupełnie nadzienie.

Kółko z ciasta lekko wyrabiamy w dłoni na brzegach (delikatnie rozciągamy), wkładamy łyżkę nadzienia i przykrywamy drugim krążkiem. Możemy lekko zwilżyć palcem z wodą brzegi żeby lepiej się skleiły. Pierogi kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, pozostawiając między nimi niewielkie odległości, bo ciasto trochę wyrośnie. Smarujemy gotowe empanadas roztrzepanym jajkiem, można też posypać szczyptą słodkiej lub ostrej papryki dla ozdoby. Pieczemy około 25 minut, aż przybiorą ładny, złoty kolor. Do podania polecam jogurt z czosnkiem i kolendrą.

Potrawka z kurczakiem i papryczkami Padron

Składniki:

  • Ok 300 g piersi z kurczaka
  • 10–12 (ok 100 g) zielonych papryczek padron (dostępne np. w Lidlu)
  • 250 g passaty pomidorowej
  • 350 g brązowych pieczarek
  • Cebula
  • Oregano
  • Kminek mielony
  • Sól
  • Chilli w płatkach
  • Słodka papryka
  • Szczypta cukru brązowego
  • 3 ząbki czosnku
  • Puszka czarnej fasoli
  • Limonka
  • Olej i pół łyżeczki masła

Do podania ryż, opcjonalnie jogurt naturalny, starty cheddar

Do miseczki wrzucamy pokrojonego w sporą kostkę kurczaka (pokrojony zbyt drobno będzie suchy, a powinien być soczysty), dużą szczyptę soli i wyciskamy pół limonki. Do tego duża szczypta słodkiej papryki, szczypta chilli w płatkach, pół łyżeczki oregano i pół łyżeczki mielonego kminku. Bokiem noża zgniatamy 3 ząbki czosnku, kroimy na mniejsze kawałki i dorzucamy do marynaty. Mieszamy dokładnie i odstawiamy na bok. Pieczarki (umyte oczywiście) kroimy w półplasterki (chyba że są bardzo małe, wtedy w plasterki), cebulę w piórka. Dokładnie myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym papryczki, fasolę z puszki wyrzucamy na durszlak i płuczemy chłodną wodą. Wstawiamy ryż, gotujemy zgodnie z opisem z opakowania.

Na dużej i głębokiej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju (użyłam słonecznikowego), wrzucamy pokrojone grzyby i cebulę, solimy i mieszamy aż grzyby zaczną łapać brązowy kolor. Odsuwamy wtedy wszystko na boki, na środek dajemy pół łyżeczki masła i kurczaka, razem z czosnkiem i całą zalewą. Smażymy wszystko 3–5 minut i dodajemy całe papryczki. Po 2–3 minutach wrzucamy na patelnię odsączoną czarną fasolę i dokładnie mieszamy. Dodajemy passatę, mieszamy i chwilę odparowujemy. Gdy całość nabierze przyjemnej, gęstej konsystencji, dodajemy dużą szczyptę soli i duża szczyptę cukru (najlepiej brązowego).

Do podania polecam ryż i dużą łyżkę naturalnego jogurtu. Polewam też wszystko na talerzu sokiem ze świeżej limonki.

Aleksandra Pajewska-Klucznik
Aleksandra Pajewska-Klucznik
Z zawodu dziennikarka i medialny ninja, od dziesięciu lat zajmuje się dziennikarstwem z dziedziny show-biznesu i popkultury.

Z zamiłowania żarłok, kucharka i podróżniczka. Jest jedną z tych osób, które planują wakacje pod kątem rzeczy, które mogą zjeść; jedną z tych, które już rano myślą, co zjedzą na kolację i już w piątek planują kacowe śniadanie w sobotę.

Prowadzi blog kulinarno-podróżniczy Ruda przy garach.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.