PTSD: od stygmatyzacji „słabego charakteru” do zrozumienia

16 minut czytania
263
0
Magdalena Celuch
Magdalena Celuch
23 stycznia 2020

Choć zespół stresu pourazowego (ang. PTSD – Posttraumatic Stress Disorder) może potocznie kojarzyć się wyłącznie z problemami amerykańskich weteranów, szacuje się, że zaburzenie to diagnozowane jest w wielu sytuacjach niezwiązanych z działaniami wojennymi i dotyka około 5% populacji – między innymi ofiar przemocy, wypadków czy katastrof naturalnych. Jak dochodzi do powstania zaburzenia? Czy możemy przewidzieć jego wystąpienie? I najważniejsze: jak pomóc cierpiącym na nie osobom?

Pierwsze naukowe obserwacje pochodzą z końca XIX wieku i dotyczą skutków wojny secesyjnej. Dalsze obserwacje prowadzono w czasie I Wojny Światowej, po której w niektórych krajach uznano problem za na tyle poważny, że na mocy prawa żołnierze mogli domagać się odszkodowań za poniesione w walkach obrażenia psychiczne. Prawo to jednak wkrótce zniesiono, uznając, że możliwość otrzymania odszkodowania wyzwala w żołnierzach „słabość psychiczną”.

Kolejną okazją do obserwacji była II Wojna Światowa. W tym okresie powszechnie uznawano załamanie w trakcie bitwy za tchórzostwo i oznakę słabego charakteru. Liczono, że po zakończeniu działań wojennych objawy samoistnie ustąpią. Jednak, że w wielu przypadkach tylko się one utrwaliły. Zaczęto przeprowadzać testy psychologiczne rekrutów, by wykluczyć tych, którzy „nie nadają się” na pole bitwy… Nie doprowadziło to do zmniejszenia częstości występowania objawów stresu pourazowego.

Pacjenci często unikają sytuacji społecznych, mogą nawet obawiać się wyjścia z domu

Współczesne rozumienie

Według Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, dla rozwoju zaburzenia ważne są przede wszystkim dwa elementy traumatycznej sytuacji: poczucie zagrożenia życia i bezradność ofiary. Każde wydarzenie spełniające te kryteria może stać się podstawą stresu pourazowego. Podstawowym objawem są nagłe, bardzo intensywne przebłyski traumatycznych wspomnień. Do innych objawów należą bezsenność, napady lęku, wycofanie społeczne i emocjonalne (w obawie napotkania czegoś, co przypomni o traumie). Stan ciągłej gotowości, pobudzenia, jakby w obawie o powrót zagrożenia oraz poczucie winy ocalałego – wstyd z powodu odruchowego ratowania własnego życia, poczucie, że można było zrobić więcej. Często współwystępującymi problemami są depresja czy nadużywanie alkoholu lub środków psychoaktywnych. To osobno klasyfikowane zaburzenia, nie wchodzące zasadniczo w skład PTSD.

Wiele doświadczeń związanych z traumatycznym przeżyciem nie daje się dopasować do wcześniejszego życia jednostki, jej przekonań i wypracowanych przez nią schematów – zbyt daleko odbiegają od codziennego życia. Nie zostają zatem odpowiednio opracowane i w tej „surowej” formie przebywają poza świadomością. Za pomocą mechanizmów obronnych takich jak wyparcie, są początkowo „unieszkodliwiane”. Dlatego często objawy stresu pourazowego nasilają się (a nawet dopiero pojawiają się) z czasem, kiedy ignorowanie ich powoli staje się niemożliwe. Jako, że doświadczenia traumy wciąż nie zostały odpowiednio opracowane, gdy w końcu wdzierają się do świadomości, dzieje się to w formie intruzji, w niechcianej, przerażającej, nagłej postaci.

Poważny uraz psychiczny dotyka, według statystyk, średnio co trzecią osobę. U około 10-20% z nich wykształca się PTSD. Dlaczego zaburzenie nie rozwija się u wszystkich osób, które przeżyły traumę? Badacze wyróżniają wiele czynników mogących wpływać na podatność jednostki na to zaburzenie. Są one bardzo różnorodne: od charakterystyk osobowości (wśród których najważniejsze zdają się być introwersja i neurotyzm czyli niestabilność emocjonalna) i temperamentu (na przykład łatwość i częstość wzbudzania negatywnych emocji) przez wcześniejsze doświadczenie i historię rodzinną aż po reakcję otoczenia ofiary na traumę i otrzymane od najbliższych wsparcie.

Pacjenci często cierpią na zaburzenia pamięci

Kluczowa jest pamięć

Zdarzenia traumatyczne pamiętane są w specyficzny sposób, z uwzględnieniem przede wszystkim wrażeń zmysłowych i emocji. Wspomnienia są fragmentaryczne, zniekształcone zostaje postrzeganie czasu i szczegóły kontekstu sytuacji.

Pacjenci z PTSD często zgłaszają problemy z pamięcią w codziennych sytuacjach dotyczących emocjonalnie neutralnego materiału. Jest to bardzo ważne, ponieważ deficyty pamięci znacząco utrudniają, a nawet uniemożliwiają pacjentom radzenie sobie z wyzwaniami codziennego życia. Ograniczają ich zdolności do zaangażowania i czerpania korzyści z terapii.

Przykładem są tu badania Bremnera i współpracowników, którzy zbadali grupę weteranów wojny w Wietnamie wykorzystując różnorodne testy pamięciowe. Mimo braku różnic w inteligencji, weterani w wielu zadaniach osiągnęli wyniki znacząco słabsze niż osoby, które nie brały udziału w wojnie. W najgorzej wykonanych zadaniach wyniki pacjentów były słabsze o ponad 50%. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem naukowców istnieją dwie podstawowe przyczyny.

Po pierwsze, badania wykazały wpływ zespołu stresu pourazowego na hipokampa, strukturę mózgu silnie związaną z różnymi aspektami pamięci. Jest to struktura wyjątkowo podatna na stres, co dobrze wyjaśnia jej powiązanie z PTSD. Badania wskazują, że hipokampy w obu półkulach mózgu są mniejsze u pacjentów z zaburzeniem.

Po drugie, wcześniej istniejące problemy z pamięcią czy zaburzenia uczenia się a mogą zwiększać szanse zachorowania w przypadku przeżycia traumy. Wyniki badań sugerują, że obecne wcześniej obniżone poziomy funkcjonowania poznawczego mogą pomóc przewidywać rozwój PTSD w przypadku doświadczenia traumy.

Najbardziej przekonywująca wydaje się koncepcja łącząca oba te podejścia. Jest to teoria „opadającej spirali” w której genetyczne predyspozycje zwiększają szanse zachorowania na PTSD, które prowadzi z kolei do pogłębiania się deficytów.

W leczeniu pomocne są różne formy terapii

Jak pomóc? Metody terapii

Do najważniejszych metod terapii należy budowanie umiejętności interpretacji zdarzeń traumatycznych. Popularne są także różne formy treningu opanowania lęku i techniki relaksacyjne. Stosuje się również metodę desensytyzacji – wystawianie pacjenta na działanie hierarchicznie uporządkowanych bodźców, coraz bardziej bezpośrednio związanych z przedmiotem lęku. Po opanowaniu strachu na myśl o pierwszym z nich, można przejść do kolejnego, trudniejszego poziomu, powoli zbliżając się do źródła lęku. Są to techniki z kręgu metod poznawczo-behawioralnych. Ich skuteczność w leczeniu PTSD jest najlepiej potwierdzona w stosunku do innych podejść naukowych.

Oprócz tego często, zwłaszcza w przypadkach przewlekłej formy zaburzenia, stosuje się terapię grupową, która pozwala na wzajemne wspieranie się osób o podobnych przejściach, zmniejsza poczucie samotności i braku akceptacji. Jest to szczególnie istotne w aspekcie tak zwanej zasady normalizacji – pacjent często myli nienormalność swoich reakcji z nienormalnością siebie samego. Ważne jest, by pacjent zrozumiał, że jego zachowanie, choć wykraczające poza normę ludzi zdrowych, jest uprawnione w świetle tego, co przeżył i wymaga jedynie odpowiedniej interwencji, nie świadcząc negatywnie o jego osobie. W leczeniu PTSD stosuje się również różnorodne formy farmakoterapii, które zwalczają różne objawy lub nawet zmniejszają ryzyko ich pojawienia się.

Oprócz tego cały czas testowane i wprowadzane w życie są nowe metody terapii, w tym takie z wykorzystaniem zaawansowanej technologii. Obecnie coraz większy nacisk kładzie się też na budowanie świadomości społecznej, szerzenie wiedzy i tym samym unikanie stygmatyzacji pacjentów przez społeczeństwo – wiadomo bowiem, że wsparcie i zrozumienie otrzymane od rodziny i przyjaciół może pomagać w osłabieniu objawów i powrocie do zdrowia.

Magdalena Celuch
Magdalena Celuch
Psycholożka ze specjalizacją społeczną i sportową, z zaangażowaniem promuje wiedzę psychologiczną. Literatka, najszczęśliwsza, gdy ma coś do napisania. Poza tym nadopiekuńcza mama kota Dunadana i joginka.

W wolnym czasie podróżuje. Najchętniej zimą, jeszcze chętniej na zawody w skokach narciarskich. Z upodobaniem spędza weekendy godzinami marznąc na skoczni. Każdej zimy gdzie indziej.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.