Ciepła zima bez mrozu i śniegu? Miliardy komarów i kleszczy lubią to! I nie tylko one.

O komarach, biedronkach ninja i owadach, które wyjadają nam buraki
5 minut czytania
328
0
Beata Turska
Beata Turska
25 lutego 2020

Wśród owadów i pajęczaków, które na skutek ocieplenia klimatu czują się w Polsce jak pączki w maśle, są takie, które piją krew, roznoszą choroby, zżerają nasze jedzenie, a nawet… doprowadzają nas do ataków paniki. Jakie na przykład?

Kleszcze

Łagodna zima sprawia, że kleszcze, które jeszcze kilka-kilkanaście lat temu próbowały przetrwać mrozy w stanie hibernacji, ukrywając się w ściółce, szczelinach i dziuplach, są aktywne przez okrągły rok. A skoro nie śpią, muszą coś jeść, co z kolei oznacza, że nieustannie szukają żywicieli.

– Zimową aktywność tych pajęczaków najlepiej widać po psach, które kiedyś przynosiły je ze spaceru między majem a listopadem, a teraz bez przerwy – mówi dr Jarosław Pacoń z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Fakt, że nie ma mrozów, które mogłyby zniszczyć część populacji, sprawia, że wiosną jest ich więcej, a więc ryzyko zarażenia się boreliozą i odkleszczowym zapaleniem mózgu rośnie.

Komary

Zbiorniki wodne, w których komary składają jaja, ostatnio nie zamarzają, a więc kolejne pokolenia owadów mogą rozwijać się bez przeszkód (wcześniej mrozy niszczyły nawet połowę jaj i larw). Efekt? Wiadomo: jest ich znacznie więcej i podobnie jak kleszcze są dłużej aktywne. Widywaliśmy je nawet w listopadzie i znów zobaczymy lada moment.
– Wiosną samice, które skryły się przed chłodem w różnych zakamarkach, opuszczą schronienia wcześniej i od razu zabiorą się do roboty – mówi dr Pacoń. – Loty godowe, które kiedyś odbywały się w kwietniu, przy ciepłej pogodzie zaczną się już w marcu i niedługo potem w teren wyruszą nowe pokolenia głodnych samic. Swędzących bąbli możemy się spodziewać już pod koniec marca.

To nie wszystko, bo im cieplejsze zimy, tym większe ryzyko, że do kilkudziesięciu gatunków komarów żyjących w Polsce dołączą nowe.
– Pojawiły się nieoficjalne informacje o tym, że do Polski dotarły komary tygrysie, które roznoszą m.in. żółtą febrę i gorączkę Zachodniego Nilu. Jednak spokojnie: nie latają na takich dystansach, by przenieść na nas zarazki chorób tropikalnych.

Kuczmany

Jeszcze bardziej uciążliwe od komarów są kuczmany, które dzięki ociepleniu klimatu mają się w Polsce coraz lepiej. Są maleńkie (1-4 mm), mogą przecisnąć się przez każdą szparę i boleśnie kłują, zostawiając jątrzące się tygodniami ranki. W dodatku roznoszą choroby, w tym groźną dla bydła i owiec chorobę niebieskiego języka, która pojawiła się już w Niemczech.

Strzyżak jeleni (strzyżak jelenica)

Brak mrozu sprawia, że strzyżaki jelenie, błędnie nazywane latającymi kleszczami, można spotkać w lesie także w porach, gdy ich tam nie było.
– Bardzo rzadko dochodzi do pokąsania ludzi, bo wolą krew saren, jeleni, danieli, łosi i dzików, jednak nikomu nie życzę, by je spotkał – mówi dr Pacoń. – Chmara tych owadów może doprowadzić do ataku paniki: siadają na rękach, szyi i głowie, przywierają do skóry tak mocno, że nie da się ich strzepnąć, błyskawicznie chowają się w rękawach i wchodzą pod kołnierzyk. Można je znaleźć pod ubraniem jeszcze kilka godzin po opuszczeniu lasu.

Strzyżak jeleni / strzyżak sarni, to owad=nazywany latający kleszcz lub kleszcz ze skrzydłami.Pasożytują na leśnych…

Opublikowany przez Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu Sobota, 7 września 2019

Pożeracze buraków

Ocieplenie klimatu powoduje, że wiele gatunków skraca swój cykl rozwojowy. Mogą mnożyć się szybciej, a więc kolejne pokolenie pojawia się częściej niż raz w roku, co w przypadku szkodników oznacza większe straty. Nie chodzi zresztą tylko o ilość owadów, ale także o to, ile czasu mają na jedzenie. – Gdy nie ma mrozów, te gatunki, które powinny spokojnie zimować, żerują także wtedy, gdy nie powinny być aktywne. Coraz częściej mówi się o tym, że środki ochrony roślin trzeba stosować wcześniej i intensywniej niż dotąd, a to oznacza większe skażenie środowiska – ostrzega prof. Zdzisław Klukowski z UPWr.

Oprócz rodzimych gatunków pojawiają się nowe, które przybywają do nas głównie (choć nie tylko) z południa i atakują uprawy. Jednym z nich jest szarek komośnik, który zjada nasze buraki.
– Od kilku lat mamy z nim problem na zamojszczyźnie i lubelszczyźnie. Pojawia się wczesną wiosną i zjada siewki. Niewiele da się z tym na razie zrobić, bo nie mamy jeszcze zarejestrowanych preparatów, którymi moglibyśmy go zwalczać. Gdy pojawia się masowo, sama chemia zresztą nie wystarczy.

W burakach gustuje także skośnik buraczak, który już w 2015 roku zniszczył większość upraw w Czechach, a teraz zabiera się za nasze. – W zeszłym roku lustrowałem dolnośląskie plantacje – mówi profesor. – Żadna z nich nie była wolna od skośników, a niektóre z nich były zniszczone w 80 proc. Zagrożone szkodnikami są także uprawy rzepaku.

Biedronka ninja

W Polsce pojawiło się także wiele innych owadów, a kolejne, jak np. szerszeń azjatycki, zmierzają w naszą stronę. Ćmy bukszpanowe zdążyliśmy poznać już dość dobrze: pożarły chyba wszystkie krzewy bukszpanu we Wrocławiu i nie tylko. Problemem są także żółte lub pomarańczowe biedronki azjatyckie (zwane biedronkami ninja), które wchodzą do mieszkań i gryzą ludzi, wywołując objawy alergiczne.
– Kiedyś namnażano je celowo i jako produkt sprzedawano szklarniom, by można było bez użycia chemii chronić pomidory czy paprykę przed mszycami – mówi prof. Klukowski. – Gdy wydostały się na wolność, teoretycznie nie miały szans na przeżycie w naszym klimacie, jednak przetrwały na skutek ocieplenia i własnych zdolności do przystosowania się do nowych warunków.

Beata Turska
Beata Turska
Dziennikarka, redaktorka i nie tylko. Matka nastolatka, który wie wszystko najlepiej. Od niedawna tropicielka tanich biletów do Wszędzie, a od zawsze - zbieraczka osobliwości i kuriozalnych coverów. Ozdobą jej kolekcji jest "Paint it black" Rolling Stonesów w wykonaniu Karela Gotta - po niemiecku. Kocha Indie, nie potrafi żyć bez kawy, gadania i psów.
AUTOR

Polecamy

Zaprenumeruj newsletter

Melon i Skwarski w Twojej skrzynce pocztowej.
Najciekawsze artykuły Igimag.pl raz na dwa tygodnie.

Zapoznałem(-am) się z treścią polityka prywatności i akceptuję.